REKLAMA

Wiedźma cz. 11 – ostatnia

REKLAMA

PowiązaneTematy

Bezwolnie oparł się o drzewo. Nie wiadomo czy nie czuł, czy też był tak zobojętniały, ale następne co zdołał zarejestrować, był brak możliwości ruchu. Ręce i nogi były ciasno przywiązane do drzewa. Było mu wszystko jedno.

– A wiesz? Ona też bardzo blisko poznała tę okolicę.
*
W każdy zakręt Jarosz wchodził ostro. Nawet Lewy zerkał na kolegę z niemym podziwem. I strachem, bo pas od strony pasażera był popsuty. Gnali na złamanie karku. To, że w końcu skręcili w drogą prowadzącą do aktorskiej samotni i nie walnęli w figurkę Matki Boskiej, graniczyło z cudem.
*
Jadwigi marzeniem było aktorstwo. Nigdy bardziej, niż w tej chwili, nie dała po sobie poznać, ile rzeczywiście talentu w niej drzemie. Inna sprawa, że z tego, co się akurat działo, zupełnie nie zdawała sobie sprawy. Jej głos mówił jednak sam za siebie. Był obcy, męski.
– Nieśmiertelność? Muszę przyznać, że trochę przeżyłeś. Ja zresztą już też. Co tak patrzysz? O czym myślisz?
– O tym, że nie wiesz o czym mówisz. Ty nic nie wiesz.
*
Ręką ciasno owiniętą kuchenną ścierką Maciej dał znak, żeby byli cicho. Jarosz i Lewy podeszli do sofy, na której leżała Jadwiga. Aktor ułożył się obok, żeby czuła jego ciało, żeby wiedziała, że jest tuż. Czule pogłaskał jej umęczoną twarz i zakrwawioną ścierką otarł pot z czoła.
*
– A żebyś wiedział, że wiem. Poczytałem sobie to i owo. Pogrzebałem tu i ówdzie. I wiedziałem, że muszę i że wiem jak Cię załatwić. No, przy okazji mogę się z paroma mitami rozprawić. Albo ich autentyczność potwierdzić.
*
Podszedł do unieruchomionego mężczyzny. Nie wypuszczając z ręki piekielnego ostrza, którego rękojeścią był solidny kastet, rozciął koszulę. Nie mógł sobie przy tym odmówić przyjemności. Z chwilą gdy ostrze uwolniło się od materii, kastet trafił w szczękę tak mocno, że słychać było chrupnięcie kości.
*
Spierzchnięte usta Jadzi poruszały się coraz szybciej.
– I pomyśleć, że może zostalibyśmy przyjaciółmi? Że świat dla nas dwóch stanąłby otworem? Ale nie. Woleliście się pieprzyć przy ognisku.
– Skąd…
– Byłem tam.
*
Ręka z bronią wystrzeliła klasycznym sierpowym. Kolejne chrupnięcie, poprawione krwawym ślizgiem ostrza po policzku.
*
– Gdzie oni są? Gdzie oni kurwa są? – Jarosz nie wytrzymał. – Mów, zanim będziemy mieli drugiego trupa.
*
– A ona taka była zaskoczona. Taka wystraszona. Szkoda tylko, że serce nie wytrzymało. Wiesz? Pękło ze strachu. Na pocieszenie powiem Ci, że już nic nie czuła, gdy je wyciągałem. Księgi zalecają myśliwemu zjedzenie go na miejscu. Zdziwiło mnie tylko, że nie przejąłem jej siły. No, ale po Twoich sukcesach w walce z demonami, o których doczytałem, jak się okazuje za późno, już wiem co trzeba zrobić.
*
Ostrze błysnęło w świetle księżyca i zbliżyło się do klatki piersiowej uwięzionego mężczyzny. Czerwona kropelka, która wydostała się na zewnątrz wyglądała pięknie w tym blasku. Pięknie.
*
Strzał. Jeden. Drugi. Trzeci.
*
Gasnące oczy wyrażały niewyobrażalne wprost zdziwienie.
Rozbite, napuchnięte wargi poruszyły się bezgłośnie. Po chwili wydostał się upiornie brzmiący w zaistniałej sytuacji dźwięk. Słowa skierowane były wprost do nic nie rozumiejącego mężczyzny.
*
– W dupie byłeś i gówno widziałeś – twarz Jadwigi z wolna zaczęła się rozpogadzać.
*
Jarosz nie wierzył w duchy. I właściwie miał już wszystkiego dość. Ale gdy nagle rozszumiały się drzewa, miał wrażenie, że nie są sami. Rozpętał więzy, a towarzyszył mu jakiś dziwny blask. Kojący. Nawet Andrzej, który osunął się na ziemię, uśmiechał się.
*
Maciej pocałował swoją Jadwigę. Wiedział to, odkąd ją po raz pierwszy zobaczył. Była niesamowitą babką. I do tego wiedźmą. Jego wiedźmą.

Koniec

Andrzej Zarębski – autor zwycięskiego opowiadania w konkursie Samowydawcy.pl związanym z Antologią Samowydawców pt. „Własna ścieżka”.

KONKURS

Zgodnie z zapowiedzią, ogłaszamy konkurs, w którym do wygrania jest egzemplarz Antologii Samowydawców „Własna ścieżka”. Co zrobić, by ją zdobyć? Należy odpowiedzieć na pytanie:

„Policyjny technik Arkadiusz Lewy, kolega komisarza Jarosza, miał wiele umiejętności. Jedna z nich pozwoliła dotrzeć do ważnych dla śledztwa danych. Co takiego zrobił Lewy?”.

Odpowiedzi przesyłajcie na adres konkurs@petronews.pl do 5 grudnia br. Zwycięzcę poinformujemy o wygranej drogą mailową.

Wiedźma, cz. 1

Wiedźma, cz. 2

Wiedźma, cz. 3

Wiedźma, cz. 4



Wiedźma, cz. 5

Wiedźma, cz. 6

Wiedźma, cz. 7

Wiedźma, cz. 8

Wiedźma, cz. 9

Wiedźma cz. 10

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej komentowane 7 dni

Reklama


REKLAMA


  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU