Wiedźma, cz. 1

– Ciebie tu nie ma! Rozumiesz?! Nie ma cię… – szlochała, biegnąc ile sił w nogach. A że było ich już niewiele, to i rozpaczliwa próba wydostania się z zagajnika, zdawała się być bliska końca. Gałęzie czepiały się włosów, resztek bluzki, legginsów. Zostawiały krwawe ślady na odsłoniętych ramionach. Drapały policzki i spocone czoło, wzmagając panikę.echo … Czytaj dalej Wiedźma, cz. 1