Czytelniczka: Kobiety z dziećmi stoją w wielogodzinnych kolejkach przed MOPS-em

REKLAMA

– Piszę w sprawie Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Płocku, który mieści się przy Placu Dąbrowskiego. To co tam się dzieje, jest okropnością. Byłam tam już cztery razy, ale musiałam zrezygnować, przez co do tej pory mój wniosek nie został złożony. Kolejka była aż na dworze – napisała w liście do redakcji nasza czytelniczka.

Kolejki w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej faktycznie mogą być duże, zwłaszcza, że to ostatnia chwila na złożenie wniosków 500+, jeżeli chce się zachować ciągłość w wypłacaniu świadczeń. Osób, które chcą złożyć dokumenty, jest naprawdę dużo. Kobiety, często z dziećmi, stoją czasem po wiele godzin, by w terminie oddać dokumenty. Wiele z nich zabiera maluchy ze sobą, ponieważ nie mają nikogo, kto w danym czasie mógłby się nimi zająć.

PowiązaneTematy

Czytelniczka: Dlaczego nie można wniosku złożyć w każdym pokoju?

– Wiele matek przychodzi tu z dziećmi, stoją po kilka godzin, aby móc złożyć dokumenty. Dzieci płaczą i są marudne. Tragedia tam się dzieje, niech ktoś w końcu zrobi z tym porządek, tyle kobiet tam pracuje, jest tyle pomieszczeń. Gdyby można było w każdym pokoju złożyć wniosek, nie byłoby takich kolejek – kontynuowała w liście do redakcji nasza czytelniczka.

Kobieta wyjaśnia również, że czekała w kolejce już cztery razy, ale ze względu na zbyt długie oczekiwanie, musiała zrezygnować, przez co nie złożyła wniosku. Dzieci, które czekają wraz z kobietami, są marudne i płaczą, nie są w stanie tyle wystać.

– Moja siostra czekała w kolejce od godziny 11 do 15 z dzieckiem na ręku. Niech w końcu coś zmienią, bo to nie jest normalne z ich strony. Jedna osoba jest przyjmowana ponad godzinę czasu – apeluje czytelniczka.

Czytelniczka: Robią z nas ludzi drugiej kategorii

MOPS: Wnioski można składać tradycyjnie, drogą elektroniczną i listownie

Zapytaliśmy Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej o sytuację, którą opisuje nasza czytelniczka.

– Uprzejmie informuję, że od 1 sierpnia 2017 roku przyjmowane są wnioski o świadczenia rodzinne, alimentacyjne oraz świadczenia wychowawcze 500+ na nowy okres zasiłkowy. Wnioski można składać tradycyjnie, drogą elektroniczną lub listownie. Terminy składania wniosków określają poszczególne ustawy i tak, żeby nie stracić świadczeń rodzinnych, wniosek trzeba złożyć najpóźniej do 30 listopada 2017 roku, a w przypadku świadczeń alimentacyjnych i 500+ – do 31 października 2017 roku – wyjaśnia Eliza Dygas, Kierownik Działu Świadczeń Rodzinnych MOPS w Płocku.

Eliza Dygas, Kierownik Działu Świadczeń Rodzinnych MOPS

Kierownik wyjaśniła także, że terminy zostały ustawowo wydłużone właśnie z uwagi na olbrzymią liczbę wnioskodawców, których należy w tym czasie obsłużyć. Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Płocku szacuje, że wpłynie w tym czasie około 15 tys. wniosków o różnego rodzaju świadczenia. Oznacza to, że nie da się uniknąć kolejek, a sytuacja taka dotyczy wszystkich ośrodków, dlatego też umożliwiono wnioskodawcom skorzystanie z różnych alternatywnych form składania wniosków.

– W siedzibie Działu Świadczeń Rodzinnych, przy Placu Dąbrowskiego 1 wnioski przyjmowane są przez 10 pracowników, dodatkowo 3 pracowników wydaje wnioski i udziela szczegółowych informacji, dotyczących sposobu wypełniania wniosków oraz dokumentów, jakie należy dołączyć do wniosku. Poza tym, w siedzibie MOPS przy ulicy Zgliczyńskiego 4 przyjmowane są wnioski na świadczenie wychowawcze 500+, ale tylko bezdochodowe, tj. na drugie i kolejne dziecko. Pozostali pracownicy wydają decyzje administracyjne, dotyczące wniosków, które systematycznie wpływają – tłumaczy Eliza Dygas.

Do płockiego MOPS-u wpłynęło już ponad 6200 wniosków o różnego rodzaju świadczenia, co oznacza, że każdy pracownik decyzyjny ma już do wydania blisko 450 decyzji administracyjnych. W tym samym czasie realizowane są również bieżące wypłaty świadczeń, obsługiwane przez tych samych pracowników.

– Warto zwrócić uwagę na fakt, że wnioski są obszerne, zawierają po kilkanaście stron i ich prawidłowe wypełnienie jest podstawą przyjęcia. Jednocześnie obserwujemy, że większość klientów nie wypełnia wniosków w ogóle lub szczątkowo. Tym samym przyjęcie wniosku prawidłowo wypełnionego trwa 10 minut, a wniosku, który klient wypełnia przy pracowniku zajmuje 40 minut. To generuje kolejki i, pomimo apeli w mediach lokalnych oraz w punkcie informacyjnym, w którym można sprawdzić wniosek, nie przynosi to żadnych efektów – dodaje kierownik.

Eliza Dygas apeluje więc za naszym pośrednictwem do klientów o pełne wypełnianie wniosków samodzielnie, gdyż najczęściej składane wnioski zawierają tylko dane osobowe, dotyczące członków rodziny.

– Warto też nadmienić, że często wniosek składają całe rodziny, mamy stoją w kolejce, a ojcowie z dziećmi przed budynkiem. W obecnej siedzibie Działu Świadczeń Rodzinnych nie ma możliwości technicznych utworzenia kącika zabaw dla dzieci. Temat ten może być przedmiotem rozważań z chwilą zmiany lokalizacji działu, tj. w przyszłym roku – wyjaśnia Eliza Dygas.