REKLAMA

Płocczanka została Queen of Poland

REKLAMA

W październiku w tureckim Marmaris odbyła się gala finałowa wyborów Queen of Poland. Tytuł najpiękniejszej zdobyła Joanna Chrustowska z Płocka. Rozmawialiśmy z nią o sukcesie, pasji do fotomodelingu i planach na przyszłość.

PetroNews: Joanno, skąd wzięło się twoje zainteresowanie fotomodelingiem?
Joanna Chrustowska: Nie było żadnego przełomowego dnia w moim życiu, w którym stwierdziłam, że chcę zostać modelką. To rozwinęło się samo. Oczywiście, jak każda mała dziewczynka podbierałam mamie z szafy ubrania oraz buty na wysokim obcasie i stroiłam się przed lustrem. Pierwszy debiut na wybiegu miałam w wieku 5 lat. Chociaż byłam bardzo nieśmiała, to nie czułam się skrępowana wystąpieniem przed dużą publicznością. Już wtedy sprawiło mi to wiele radości. Z czasem  zabawa zamieniła się w pasję, która trwa do dziś.

PowiązaneTematy

fot.: archiwum prywatne
fot.: archiwum prywatne

PN: Jak rozpoczęła się twoja przygoda w tym trudnym zawodzie?
JCH: Początkiem mojej pracy w modelingu był pokaz mody ślubnej. Miałam wtedy 15 lat i zaistniałam na prawdziwym wybiegu. Pojawiły się pierwsze  kontakty z fotografami, wynikiem czego były katalogi i sesje zdjęciowe.

PN: Jak to się stało, że znalazłaś się wśród 18 finalistek Queen of Poland 2013?
JCH: Pierwszym etapem w dążeniu do zdobycia tytułu Queen of Poland było wysłanie zgłoszenia drogą elektroniczną do agencji MaximaModels, organizatora konkursu. Spośród 8 tysięcy nadesłanych zgłoszeń, zostałam wytypowana do następnego etapu i zaproszona na casting ćwierćfinałowy do Warszawy. Po kilku dniach byłam już na zgrupowaniu półfinałowym nad Zalewem Zegrzyńskim, gdzie razem z pozostałymi dziewczętami spędzałyśmy godziny przed lustrem, ucząc się układów choreograficznych oraz pozując do zdjęć. Po tygodniu przygotowań, 18 najpiękniejszych Polek wyruszyło w podróż do Turcji. Odwiedziłyśmy malowniczo położone miasto Marmaris. Organizator konkursu zapewnił nam wiele atrakcji i wycieczek, dzięki czemu mogłyśmy bliżej poznać ten kraj, obyczaje oraz ludność. Najmilej wspominam pokaz fontann, podczas którego między wirującą w powietrzu wodą ukazywały się slajdy ze zdjęciami wszystkich finalistek konkursu. Było to dla każdej z nas niezwykle miłe zaskoczenie.

PN: Z czym wiąże się wygrana w konkursie?
JCH: Wygrana w konkursie Queen of Poland wiąże się z bardzo dużą ilością wyjazdów, nie tylko po Polsce, ale również i za granicę. To niezliczone sesje zdjęciowe, wystąpienia publiczne, przebywanie na wielu bankietach oraz  uczestniczenie w działalnościach charytatywnych. Zdobycie tytułu Queen of Poland zobowiązuje mnie również do reprezentowania Polski w konkursie  Queen of the World. Jest to dla mnie wyjątkowe wyróżnienie.

PN: Jakie masz plany na przyszłość? Czy są związane z modelingiem?
JCH: Przez najbliższy rok panowania będę starała się jak najlepiej wypełniać swoje obowiązki, związane ze zdobyciem tytułu Queen of Poland. Będzie się to wiązało również z modelingiem. Nie ukrywam, że przed obiektywem aparatu czuję się bardzo swobodnie. Pozowanie to dla mnie nie tylko zabawa, ale także wyzwanie… To praca, która daje mi dużo satysfakcji i przyjemności. Jeżeli chodzi o prywatne plany, to jestem osobą, według której w życiu nie liczy się tylko uroda, a także ambicja i podejście do życia. Dlatego w czerwcu 2014 roku zamierzam obronić tytuł magistra. Obecnie jestem studentką Wyższej Szkoły Menedżerskiej w Warszawie na specjalizacji zarządzanie. Po ukończeniu studiów mam zamiar znaleźć dobrą pracę, która będzie mnie satysfakcjonowała. Nie wykluczam otworzenia własnego biznesu. Na pewno będzie to praca w ciągłym kontakcie z nowymi, ciekawymi osobowościami.

PN: Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów zawodowych.

Joanna Chrustowska 3
fot.: Krzysztof T. Masiuk

 

Z Joanną Chrustowską, Queen of Poland 2013, rozmawiała Agnieszka Stachurska