Mieszkańcy chcą przesunięcia przystanku. “Zabiera miejsce do parkowania”

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Od pięciu lat mieszkańcy osiedla Wielka Płyta walczą o powstanie nowych parkingów, z których będą mogli bezpiecznie wyjeżdżać. Ci, którzy zamieszkują blok przy ul. Batalionów Chłopskich 9, mają jeszcze gorzej. Nie dość, że miejsc parkingowych jest jak na lekarstwo, to jeszcze są one blokowane przez częste korki i autobusy.

W 2012 roku zlikwidowano część miejsc parkingowych przy bloku Batalionów Chłopskich 9, a w zamian stworzono zatoczkę autobusową. W godzinach szczytu tworzą się tam od tego czasu olbrzymie korki. Nie dość, że płynny ruch blokują światła, to jeszcze na przystankach autobusowych zatrzymują się autobusy KM, których samochody osobowe nie mogą wyminąć. Stwarza to szczególne zagrożenie, gdy zniecierpliwiony kierowca postanowi jednak wyminąć stojący autobus i… robi to bardzo szybko, ryzykując zderzenie czołowe lub potrącenie pieszego (przejście dla pieszych znajduje się zaraz za zatoczką).

Warto też dodać, że jest to blok, znajdujący się naprzeciwko Orlen Areny. Podczas każdego meczu czy wydarzenia, organizowanego w tym obiekcie, miejsca parkingowe mieszkańców, ale i trawniki, oblężone są przez samochody kibiców czy uczestników wydarzenia.

O problemach mieszkańców osiedla Wielka Płyta pisaliśmy na początku października 2012.

Więcej przystanków, mniej… parkingów

Już wtedy pomysłodawcy utworzonych zatoczek twierdzili, że mieszkańcy bloków przy ul. Batalionów Chłopskich mają do dyspozycji wielopoziomowy parking, znajdujący się przy Orlen Arenie. Faktycznie, jego dolna część jest bezpłatnie udostępniona mieszkańcom. Jednak świeci ona pustkami, ponieważ Orlen Arena nie zapewnia w tym miejscu ochrony ani monitoringu. Spore oddalenie od budynków mieszkalnych również nie pomaga. Zwłaszcza, kiedy trzeba przejść z małym dzieckiem przez ruchliwą ulicę lub donieść ciężkie zakupy do domu.

Mieszkańcy kontra ratusz

Pod koniec października 2012 roku  mieszkańcy bloku przy ul. Batalionów Chłopskich zmobilizowali się i złożyli petycję do prezydenta Płocka, a do wiadomości jego zastępcy oraz Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej, o wykonanie parkingu w miejsce terenu zielonego, znajdującego się tuż przy ulicy.

W artykule z 29 października widnieje fragment petycji mieszkańców, w którym uzasadniają swój wniosek. Niestety, ich prośba nie została spełniona.

Mieszkańcy proszą o nowy parking. I mają plan

5 lat później…

Przez te kilka lat, niestety, nic się nie zmieniło. Ulica w dalszym ciągu się korkuje, mieszkańcy nie mają gdzie parkować, a samochodów cały czas przybywa.  Sytuacją zainteresowała się również płocka radna Iwona Jóźwicka, która w swojej interpelacji poprosiła o zbudowanie zatoki parkingowej dla autobusów KM przy ulicy Batalionów Chłopskich 7 (czyli blok obok) i al. J. Kilińskiego.

 – W ww. ulicach, szczególnie w godzinach szczytu, kiedy to na przystankach autobusowych zatrzymują się autobusy KM, dochodzi do utrudnień w postaci ,,zakorkowania’’ ulic – samochody osobowe nie mogą dokonać manewru wyprzedzenia autobusu, gdyż oba pasy drogi są zajęte – tłumaczy w interpelacji radna Jóźwicka.

O problem z parkingami mieszkańców zapytaliśmy Urząd Miasta Płocka. Wysłaliśmy również propozycję przeniesienia zatoczek Komunikacji Miejskiej o kilka metrów dalej. Takie rozwiązanie daje możliwość powstania więcej miejsc parkingowych.

Jak się okazuje, urzędnicy doskonale znają sytuację mieszkańców z rejonu ul. Batalionów Chłopskich, jednak twierdzą, że ich opinie na temat np. lokalizacji przystanków są podzielone. 

– W kwestii parkingów niewiele mogę powiedzieć, propozycja wskazuje – jako lokalizację nowego parkingu – tereny Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej, a nie gminne. Dlatego być może to właśnie Spółdzielnia powinna być adresatem interwencji, dotyczącej miejsc parkingowych? – informuje Hubert Woźniak z Urzędu Miasta w Płocku.

Z badań ratusza wynika, że lokalizacja przystanków autobusowych jest optymalna. By zachować jak najwięcej miejsc parkingowych, wykonane zostały tylko wyspy.

– Badania, które prowadzimy pokazują, iż przystanek leżący bliżej bloków Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowej jest jednym z najczęściej wykorzystywanych. Codziennie wsiada tam do autobusów Komunikacji Miejskiej pond 500 osób. Z tego powodu został on wprowadzony do programu, związanego z mobilnością miejską, w ramach którego staramy się o środki unijne. Jeśli otrzymamy wnioskowaną dotację, przystanek ten otrzyma podświetloną wiatę i tablicę z systemem dynamicznej informacji pasażerskiej – oznajmił Hubert Woźniak.

Urzędnik dodał także, że Miejski Zarząd Dróg dysponuje już projektem przebudowy ul. Batalionów Chłopskich, ale nie zakłada on zwiększenia liczby miejsc parkingowych. Brakuje tam bowiem gruntów miejskich.

Naszym skromnym zdaniem jednak, przedstawione badania, dotyczące popularności tego konkretnie przystanku mają się nijak do postulatów mieszkańców. W końcu nikt nie przeprowadził badań, jaką popularność będzie miał przystanek, zlokalizowany przy bloku obok… Biorąc pod uwagę, że MZD ma już plany przebudowy tej ulicy, przesunięcie zatoki autobusowej mogłoby odbyć się bez większych problemów. Szkoda, że nikt nie weźmie tego pod uwagę.

Podziel się:

9 komentarzy

  1. Radnej oraz redakcji z PN proponuję zapoznać się z pojęciem antyzatok, które – jak sama nazwa wskazuje – są w totalnej kontrze wobec zatok autobusowych. Cały cywilizowany świat przestawia się na to rozwiązanie, gdyż jest bezpieczne dla pieszych w miejscach, gdzie się autobus zatrzymuje. Proponuję poniższe artykuły:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Antyzatoka
    http://www.zm.org.pl/?a=zatoki-107
    Zdecydowanie lepiej się sprawdza rozwiązanie, które obecnie funkcjonuje na Bat. Chłopskich, niż wybudowanie mini-parkingu dla paru (dosłownie PARU) sfrustrowanych kierowców, którym się nie chce d* ruszyć. Dodam jeszcze, że naprzeciw jest przepiękny parking Orlen Areny, który po krzykach i awanturach został Wam, tj. mieszkańcom osiedla udostępniony za darmo!!!

    • Przykro mi to napisać, ale kompletnie nie zrozumiał Pan tematu. Nikt nie chce zmieniać zatok czy antyzatok więc nasza cywilizacja jest uratowana i nie trzeba się już unosić używając wulgaryzmów. Jeśli treść jest problematyczna – zachęcamy do przejrzenia rysunków. Pozdrawiamy!

  2. PIESZY, SAMOCHODZIARZ, A CZASEM ROWERZYSTA na

    Przykro to stwierdzić, ale artykuł jest bardzo tendencyjny, przedstawia racje tylko jednej strony. Tymczasem życie w mieście to funkcjonowanie we wspólnocie, z poszanowaniem innych mieszkańców. Żądanie usunięcia przystanku dla pięciu osób, które ew. skorzystają z miejsc parkingowych zlokalizowanych zamiast tego przystanku jest jednak absurdem, w obliczu tego że korzysta z niego 500 osób dziennie. Tym bardziej że owe “wolne miejsca parkingowe” dla tych 5 samochodów i ich kierowców znajdują się 100m dalej. Ja rozumiem że każdy chciałby parkować tuż pod klatką, ale bez przesady. Jedna minuta spaceru do samochodu to nie powód aby lamentować, są miasta gdzie znalezienie miejsca dla samochodu jest niemal cudem, w Płocku jest pod tym względem więcej lamentu niż rzeczywistych utrudnień.
    Poza tym – jeśli ktoś nie korzysta z komunikacji miejskiej, nie nabywa tym samym prawa do utrudniania innym z korzystania z przystanków. A lokalizacja przystanków to nie jest kwestia przypadku i nie może odbywać się pod wpływem małej ale głośnej mniejszości, obowiązują pewne zasady (np jak najbliżej od skrzyżowań, aby osoby z drugiej strony ulicy nie miały za daleko) a nie zasada: “o tam dalej za zakrętem jest jeszcze trochę miejsca”.
    Ewidentnie w artykule zabrakło obiektywizmu niestety. A jedyną racją mieszkańców bloku jest to że liczba miejsc dla niepełnosprawnych jest za duża w stosunku do całości. Po weryfikacji uprawnień spora liczba osób (i słusznie ) straciła identyfikatory niepełnosprawnego i powinno mieć to odbicie w liczbie miejsc dla tych osób.

    • Nie mogę się zgodzić. Przy Pana argumentacji urzędnicy nie popełniają błędów. Ale wg mnie popełnili i to wiele.
      Był parking który służył mieszkańcom i ich gościom a teraz jest na nim przystanek. Nie było by to problemem. Ludzie mieszkają w mieście i muszą się godzić z pewnymi utrudnieniami.
      Problemem jest fakt, że gdyby ten przystanek nie stał w tym konkretnym miejscu a np. 50-100 metrów dalej to:
      1. ulice by się nie korkowały jak teraz, ze względu na brak możliwości ominięcia dwóch autobusów stojących na przystankach w przeciwnych kierunkach.
      2. przystanek byłby przy pasach tylko kolejnych. W dodatku nie zabierałby nikomu parkingu
      3. można by usunąć linie ciągłą z tej ulicy, bo nie ma nawet możliwości wyjechania z tego parkingu lub wjechania na parking jadąc od Gwardii bez złamania przepisów. Ale domyślam się, że to wymyślił kolejny bezbłędny urzędnik.

      Cała operacja ułatwia ludziom życie – wszystkim. Nie umiem zrozumieć dlaczego są w ogóle komentarze jak powyżej o zatokach czy antyzatokach skoro w ogóle nie ma mowy o zmianie. jakim wielkim problemem jest przeniesienie przystanku o 100 metrów, skoro daje to tyle zalet? jedyny powód dla którego ja umiejscowiłbym tak przystanek jak teraz jest to złośliwość. Gorzej się nie da.

  3. No tak, najlepiej zrobić wszędzie parkingi i zalać cały Płock betonem. Ludzie, opanujcie się z tymi samochodami! Duża część samochodów które stoją pod blokami są na sprzedaż bo ktoś sobie chce na tym kasę zarobić. Albo rodziny kupują sobie po kilka samochodów, które stoją przez cały czas bo i tak jeżdżą tylko jednym. Ale najważniejsze żeby sąsiedzi widzieli ich auto pod oknem, że ich stać, prawda? Stoją takie złomy tygodniami i zabierają tylko miejsce.
    Zresztą, ludzie zrobili się wygodni i nawet nie chce im się zaparkować kawałeczek dalej gdzie jest dużo miejsca wolnego, bo przecież musieliby tyłki ruszyć i przejść parę kroków. Najlepiej to zostawiać pod samą klatką tak, że ledwo przejść można… Zero kultury i dobrych chęci.

  4. Inny problem, że chodnikiem za tym parkingiem jest ciężko przejść. Z jednej strony żywopłot a z drugiej strony maski/tyły samochodów, które podjeżdżają jak tylko się da. Najgorzej jest jak stoją samochody typu kombi. Samochody zastawiają w ten sposób pół chodnika, a za nimi (od strony ulicy) pozostaje jeszcze wolna przestrzeń. Tę sprawę też przydałoby się rozwiązać, gdyż problem jest, żeby mogły się minąć dwie osoby na chodniku…

    • mieszkaniec na

      Chyba pomyliłeś bloki, bo żywopłot jest przy bloku Bat. Chłopskich 5, a przy 9 nie ma. Co do samochodów to masz rację, wózkiem z dzieckiem nie można przejechać, ale to się tyczy też całej ulicy Wolskiego. A między przedszkolem a wieżowcem to już tak parkują, że zrobili z tego ulicę jednokierunkową. A co na to służby mundurowe.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji