Luksusowe apartamenty nad Wisłą K-42 tańsze o 1500 zł/m²
Artykuł promowany

Luksusowe apartamenty nad Wisłą K-42 tańsze o 1500 zł/m²

4 grudnia 2025
0

Minus 1500 zł za metr kwadratowy - wyjątkowa, mikołajkowa oferta dla osób marzących o życiu w jednym z najbardziej prestiżowych...

PrzeczytajDetails

Gala w płockiej szkole. 28 osób zdobyło międzynarodowe certyfikaty




sobota, 6 grudnia, 2025
  • Reklama na portalu i w gazecie
  • Kontakt z redakcją
  • Polityka Prywatności
#PetroNews
Reklama
  • Start
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Sport
  • Wydarzenia
  • Informacje
  • Tylko u Nas
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
#PetroNews
Reklama
#PetroNews
Reklama
Home Tylko u Nas Płocka Kuchnia

Bogdan Wolny od kuchni: Pajda chleba z masłem i mlekiem, pycha!

by Lena
16 maja 2015
44
SHARES
635
VIEWS
Podziel się na FacebookuUdostępnij na Twitterze

Zapraszamy na kolejny odcinek „Płocczan od kuchni”. Dzisiejszym bohaterem jest człowiek niezwykle skromny, przyzwyczajony raczej do tego, że to on przeprowadza wywiady. I trzeba przy tym przyznać, że nasz rozmówca to istna kopalnia dobrego humoru, zainteresowań, wspomnień i… smaków. Mowa o Bogdanie Wolnym.

– Z racji dziennikarskiego fachu i hobby, zapraszano mnie do prowadzenia imprez sportowych i estradowych niemal na terenie całego kraju. Pracy było sporo, dlatego musiałem coś konkretnego wybrać. Chociaż bardzo bym chciał, nie mogłem być w kilku miejscach jednocześnie. Ostałem przy sporcie – śmieje się, zdradzając nam tajniki wykonywanego zawodu. Jak się okazuje, z wyborem trafił w tzw. setkę. Praca ta bowiem sprawia, że pan Bogdan spełnia się w niej –  kocha ludzi i zawód, który wykonuje, i śmiało mówi, że to nie tylko jego praca, ale i wielka pasja. – Praca stała się jednocześnie moją życiową przygodą, wielką przygodą – mówił nam z zachwytem w głosie.

Reklama

Urodził się w Żelistrzewie. Gdzie to jest? – Jadąc pociągiem w kierunku Helu, stacja przed Puckiem – wyjaśnia nam szybko. Tam spędził dzieciństwo, potem mieszkał w Trójmieście, a od 1981 roku związany jest z Płockiem. Biorąc udział w imprezach sportowych, w całej Polsce, wszędzie podkreśla, że jest płocczaninem, reklamuje nasze miasto i mówi o nim z zachwytem. Stąd też nominacja na Płocczanina Roku 2014. Bogdan Wolny prowadził wiele imprez, które wspomina z błyskiem w oku. – Miałem przyjemność oglądać na żywo i komentować zmagania sportowe o tytuł Mistrza Polski i Mistrza Świata – rozkręca się w swoim temacie.

WYCIECZKA DO PIWNICY DZIADKÓW

I pewnie długo nasz rozmówca by nam o tym mówił, bo jest gadułą – w dobrym tego słowa znaczeniu. Opowiada bardzo ciekawie i obrazowo, jego opowieści zaciekawiają, ale… my chcemy porozmawiać z nim o kuchni. Zatem „sprowadzamy” pana Bogdana na tory kuchennej wycieczki. – Jeżeli dziś mamy rozmawiać o kulinarnych tematach, to na wstępie uprzedzam, że wielkim mistrzem w przyrządzaniu posiłków nie jestem. Ale… degustand i owszem, całkiem dobrym – żartuje w swoim stylu. I szybko dodaje: – Jestem ciekawy wielu smaków.

Pytamy zatem o smaki jego dzieciństwa. – To dla mnie same rarytasy. Nasz mózg jest fenomenalny, gdyż potrafi zapamiętać zapach i smak. Dla mnie w dzieciństwie guru w gotowaniu byli babcia i dziadek. Do dziś pamiętam pyszne zawekowane ogórki, powidła, grzybki, kompoty – wymienia rozmarzonym głosem. – Cała piwnica, gdy włączyłem światło, wyglądała barwnie i kolorowo. Można było napisać przed wejściem szyld „Dla każdego coś miłego”. Wielu gości prosiło na odchodne o chociażby mały słoiczek np. ogórków – wspomina, dodając, że to co było w piwnicy, to specjalizacja babci. – Do dziś w różnych sklepach, dużych i małych, a nawet na rynku, szukam takich „babcinych” wyrobów, no palce lizać… Powiem otwarcie, ciężko mi je znaleźć. Jasne, że mogę zrobić podobne konfitury czy powidła. Wiem, ile czasu wymaga kręcenie łyżką drewnianą w wielkim garnku, ile siły i cierpliwości trzeba, by to było smaczne. Hmm… teraz doznałem blasku, w tym roku robię powidła – rozpromienia się na samą myśl.

– Z kolei dziadek to mistrz potraw z ryb, pod każdą postacią. Pracował w porcie rybackim. Co drugi dzień do domu przynosił metalowe wiadro różnych bałtyckich ryb. Nawet psy z radości machały ogonami, widząc to wiadro, bo bardzo lubiły surowe ryby. Dla mnie było ogromną radością asystowanie dziadkowi, gdy tworzył różne dania rybne. Miał też swoją wędzarnie, a jakże. Godziny przy wędzeniu np. węgorzy, wspominam bardzo mile. Jednak bardzo tęsknie do smaku i zapachu zupy rybnej robionej przez mistrza dziadka – wyznaje, „zabierając” nas w niezwykłą podróż do domu jego dziadków, z którymi bardzo był związany emocjonalnie.

ŚRODEK LATA, W ŚRODKU ZIMY

Na nasze pytanie, jaką potrawę wspomina najwyraźniej, pan Bogdan opowiada historię z tym związaną. – Nigdy nie chciałem wyjeżdżać na kolonie. Mój tata wpadł na genialny pomysł. Zaproponował mi pobyt na wsi w okolicy Gdańska, u swego kolegi, jako pomoc przy żniwach. Przyjąłem to z radością, to były moje pierwsze żniwa w życiu. Nauczyłem się tam wielu rzeczy –  stawiać snopki, chodzić po rżysku. No nie przypuszczałem, że ten dwutygodniowy okres będę pamiętał do dziś od strony smaku – śmieje się. – Wieczorem było najfajniej. Pieczenie chleba i robienie masła, to było coś wspaniałego – zdradza. Pan Bogdan równie miło wspomina, jak na pole panie przynosiły w dużych koszach posiłek dla żniwiarzy. – Pajda chleba z masłem i mleko – pycha! Szukam takiej pajdy i tego masła do dziś, taką potrawę wspominam najwyraźniej – uśmiecha się z rozrzewnieniem.

Ale zaraz opowiada, że największy wpływ na jego smaki mieli dziadkowie i… zima. – To byli prawdziwi artyści kulinarni. Posiadali duży sad – różnego rodzaju gruszki, jabłka, czereśnie, śliwki, wiśnie. Pamiętam, jak przez okna widziałem zaspy śniegu wokół domu i spory mróz na dworze. Babcia przysunęła mi herbatę i na miseczce powidła swojej roboty. Co za smak… Jakby zima była na zewnątrz, a na łyżeczce smakowe lato. Myślę, że część czytelników miało podobne, kiedyś tam smakowe wrażenia – pan Bogdan po mistrzowsku maluje słowami wspomnienia.

SWOJSKA KIEŁBASA ZAMIAST PIZZY

Bogdan WolnyA dziś, jaką kuchnię preferuje Bogdan Wolny jako mąż i ojciec rodziny? Oczywiście, nasz rozmówca wysłuchał pytania, ale od razu wyciągnął kolejne asy wspomnień z bogatej historii jego życia. – Swego czasu gościłem młodych ludzi z Japonii. Na talerzu schabowy, ziemniaki, sałatka i zsiadłe mleko. O dziwo, zachwycali się… smakiem ziemniaków. Pewnego razu, gdy jechałem do znajomego, który mieszka pod Rzymem, musiałem zawieźć mu koniecznie dużo ogórków kiszonych czy słoiki z grzybami, no i swojej roboty kiełbasę. Cały samochód, aż do stolicy Włoch, pachniał tą kiełbasą – śmieje się na samo wspomnienie. – Mówię o tym dlatego, że nasze tradycyjne potrawy czy wyroby są lubiane. I uwierzcie mi, że mogą konkurować, jak mówili Włosi, z pizzą lub spaghetti. Aczkolwiek sam muszę spróbować różnych regionalnych potraw w miejscach gdzie przebywam. Nie tylko za granicą. Różne rejony naszego kraju mają swoje potrawy i to jest bardzo interesujące. Muszę je zawsze degustować. Chociażby z dziennikarskiej ciekawości. Jak długo jest się w tym zawodzie, innym okiem patrzy się na otaczający świat, i na to co znajduje się na stole. Jednak podkreślam, że kuchnia rodzima jest bliska mojemu sercu i podniebieniu – wyznaje pan Bogdan.

Jak już wiemy, nasz rozmówca jest dziennikarzem i bywa w świecie, pewnie dużo posiłków jada w restauracjach. – Częściej jadam w domu, niż w restauracji. Jestem już w takim wieku, że przyrządzanie posiłków i odkrywanie nowych smaków sprawia mi ogromną frajdę. Natomiast do restauracji chodzę z dwóch powodów. Kiedyś, za moich młodych czasów nie było ich dużo. A jak już były, to wszystkie były do siebie podobne od morza po góry. Dziś każda chce mieć swój styl, swoją potrawę czy miłą obsługą. Dlaczego z tego nie korzystać? – pyta. – Jak jestem w Polsce, to z chęcią odwiedzam restauracje, w których jeszcze nie byłem, by zobaczyć jak tu starają się o klienta. Ale swoje ulubione miejsce na posiłek czy na kawę mam też w Płocku – uśmiecha się tajemniczo.

KULINARNE FANTAZJE NA KOLACJĘ

Okazuje się, że w domu u państwa Wolnych szefem kuchni jest żona pana Bogdana. – I nie podlega to żadnej dyskusji – twierdzi nasz rozmówca. Obiady są w gestii pani domu, ale śniadania i kolacje Bogdan Wolny przygotowuje sobie sam. – Jak jest piękna pogoda, fajny zachód słońca i dobre samopoczucie, a z CD leci ochrypły głos Luisa Armstronga, to fantazja kulinarna ponosi mnie bardzo. Na talerzu zazwyczaj leżą kolorowe kanapki przystrojone warzywami, obok herbata, potem kawa. Tak, lubię wieczorem wypić kawę i zjeść coś słodkiego – wprowadza nas w klimat swoich zwyczajów kulinarnych. – A kalorie ? – pytamy. – Już dawno przestałem się nimi przejmować i dobrze mi z tym – nasz rozmówca bierze słodką delicję w rękę i uśmiecha się zadowolony.

Ale nie dajemy panu Bogdanowi odpocząć i prosimy – tradycyjnie już – o podanie przepisu dla naszych czytelników. – Oj, przyznam, że to chyba najtrudniejsze do wykonania – mówi. – Czytelnicy mają różne gusta kulinarne, zależne od ich światopoglądu czy wrażeń smakowych. Chciałbym zaproponować ze swojej strony „dziadkową zupę rybną”, mam nadzieję, że będzie smakowała każdemu, kto zdecyduje się ją przyrządzić. Potrawa wymaga trochę czasu w przygotowaniu, ale efekt smakowy jest niesamowity, na dodatek pewny i sprawdzony w 100 procentach. Życzę wszystkim smacznego, no i oczywiście pozdrawiam Czytelników PetroNews bardzo serdecznie – kończy naszą rozmowę uśmiechem.

[tabs]
[tab title=”DZIADKOWA ZUPA RYBNA BOGDANA WOLNEGO”]Składniki:
– około 30 dkg ryby,
– 15 dkg włoszczyzny,
– 2 l wody,
– 1 liść laurowy,
– kilka ziaren ziela angielskiego,
– trochę śmietany,
– trochę mąki,
– pieprz,
– sól.

Przygotowanie:
Należy ugotować wywar z włoszczyzny i ryby oraz przypraw. Z mięsa ryby przyrządzić pulpety. Wywar podprawić mąką, rozmieszanej w 1/8 litra – co ważne – ostudzonego wywaru. Zagotować, dodać sól, pieprz i gałkę muszkatołową do smaku oraz śmietanę. Do wazy włożyć ugotowane pulpety, wlać zupę. Do zupy rybnej, oprócz śmietany, można dodać surowe żółtka. Podaje się ją z pulpetami, kluskami francuskimi lub groszkiem ptysiowym.[/tab]
[/tabs]

Smacznego!

Share18Tweet11




Aktualności

Płocka Barbórka [ZDJĘCIA]

Świąteczna magia wraca do Płocka. Już jutro rozbłysną Ogrody Światła

Muzyczna Magia Świąt w Orlen Arenie [FILM, ZDJĘCIA]

Rewolucyjne zmiany na skrzyżowaniu. Trzeba uważać

Kiermasz Bożonarodzeniowy w płockim muzeum

Niebezpieczna gorączka przedświąteczna

Polityka

Adrian Brudnicki: Nie możemy być pokoleniem, które zlikwiduje płocką stocznię

Płocczanie w nowych władzach Mazowieckiej Nowej Lewicy

Szymon Stachowiak: „Mamy patologię na rynku mieszkaniowym” [PODCAST]

Marek Tucholski: Płock wyludnia się najszybciej! [PODCAST]

Płocki polityk przewodniczącym Rady Naczelnej PSL

Debata o konstytucji i prerogatywach prezydenta. Czy potrzebne są zmiany w Konstytucji RP?

Bezpieczeństwo

Niebezpieczna gorączka przedświąteczna

Senior potrącił kobietę na pasach

Dwa pożary jednej doby. Strażacy mają apel!

Opał w dobrej cenie? Na to trzeba uważać

Zatrzymano dwóch poszukiwanych przestępców

Odnaleziono płockiego goryla

Sport

Jutrzenka Płock pokazała charakter. Mocna końcówka i kolejne zwycięstwo

Płockie przedszkolaki zmierzyły się w warcabach

Płocka Sztafeta Olimpijska [FILM, ZDJĘCIA]

Aikido to również umysł. Artur Brzeziński o pracy z osobami w spektrum [PODCAST]

Jutrzenka Płock nie do zatrzymania. Siódme zwycięstwo w lidze

Płoccy siatkarze zawalczą o cenne punkty

  • Start
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka
  • Sport
  • Wydarzenia
  • Informacje
  • Tylko u Nas

© 2025 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.

Nasza strona używa plików cookies. Zaakceptuj przez kliknięcie lub przewiń stronę. Akceptuje
Polityka plików Cookie

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may affect your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Brak rezultatów
Zobacz wszystkie wyniki
  • Strona Główna
  • Bezpieczeństwo
  • Polityka i Politycy
  • Rozrywka i Wydarzenia
  • Sport
  • Tylko u Nas
  • Warto przeczytać!
  • Reklama w mediach
  • Kontakt

© 2025 Sentra Media - Nasza Polityka Prywatności.