Wehikuł czasu? Płocka „Noc Muzeów” za nami [ZDJĘCIA]

REKLAMA

Nie trzeba było mieć wehikułu czasu, aby przez sześć godzin zwiedzać Polskę Rzeczpospolitą Ludową. Książnica Płocka nie przestaje zaskakiwać swoich wielbicieli. W tamtym roku gości witały postaci rodem z bajek i baśni. W tym – „grzecznie” poubierane panie zapraszały do… PRL-u. A to zaledwie preludium sobotnich atrakcji…

„Noc Muzeów” w sobotni wieczór, 16 maja, przyciągnęła tłumy w różne miejsca Płocka. Za nami 10. edycja tego niezwykłego wydarzenia. Pogoda sprzyjała spacerom, wiele osób skorzystało więc z bogatej oferty przygotowanej z tej okazji. Sporo płocczan i nie tylko, obejrzało kilka miejsc. Noc najwyraźniej sprzyjała zwiedzaniu, a tym samym zapoznawaniu się z zabytkami, kulturą i sztuką, której w naszym mieście nie brakuje. – Wie pani, w ciągu tygodnia zapracowana jestem, z pracy do domu, a potem full domowych obowiązków. Dziś jesteśmy tu całą rodziną, świetnie się bawimy. Co prawda, mamy kawałek drogi do przejechania, bo z Kutna jesteśmy. Ale nie czujemy zmęczenia. Byliśmy w dwóch muzeach, Małachowiance, a teraz w katedrze – mówiła nam zadowolona pani Elżbieta.

PowiązaneTematy

My też wybraliśmy się w kilka miejsc. Najpierw odwiedziliśmy Książnicę Płocką, która przeniosła nas klimatem w lata, jak niektórzy mówili – gierkowskie. Można było zatem obejrzeć fragmenty „Kroniki filmowej”, stare gazety, archiwalne zdjęcia, stary telefon, maszynę do pisania, można było też posłuchać winylowych płyt ze starego gramofonu. A kto zajrzał do piwnicy, ten mógł spotkać… babcię klozetową, która rozdawała papier toaletowy i lizaki. Furorę zrobiło okładanie książek szarym papierem – młodzież tego nie pamięta, ale osoby starsze doskonale radziły sobie z tym zadaniem, co więcej – świetnie się przy tym bawiły. Był też „Jacek i Agatka”, czyli sztandarowa dobranocka z minionej epoki. No i… prywatka. Wszak czaru tamtych prywatek, z niczym porównać się nie da – tak też było i w Książnicy. Wyjątkowy wieczór, wyjątkowa noc.

Następnie zajrzeliśmy do Muzeum Mazowieckiego, a tam z kolei czekała na zwiedzających Polska dwudziestolecia międzywojennego. Goście z ulicy XXI wieku, wchodzili w… świat Skamandrytów. Tu aktorzy płockiego teatru, ubrani w stroje tamtej epoki, przygotowali żartobliwy program poetycko-muzyczny. Oprócz tego, można było zwiedzać wystawy, jak to w muzeum. Ci, którzy odwiedzili Muzeum Mazowieckie, mogli podziwiać sztukę art deco czy wystawę, poświęconą X wiekom Płocka. W „Noc Skamandrytów”, w Muzeum Mazowieckim płocczan bawili aktorzy Płockiego Teatru Dramatycznego: Dorota Cempura, Hanna Chojnacka-Gościniak, Piotr Bała i Szymon Cempura.

Jak już mowa o muzeach, to najbliżej było nam do Muzeum Diecezjalnego. Tu, na dziedzińcu zastaliśmy pojedynkujących się szlachciców. Członkowie Chorągwi Husarskiej Koronnej Ziemi Mazowieckiej, jeszcze bardziej cofnęli w czasie zwiedzających, bo do epoki, kiedy w Polsce rządzili królowie, a szlachta i panowie walczyli tzw. bronią białą. „Szlachcice” ubrani w odpowiednie i efektowne stroje z „czasów”, które prezentowali, niezwykle wprawnie władali różnego rodzaju mieczami i szpadami. Niesamowite widowisko, wymagające kunsztu władania bronią, przyciągnęło mnóstwo gości. Mrok nocy dodał niezwykłego klimatu całemu wydarzeniu. Wiele osób na pewno od tej nocy zupełnie inaczej będzie patrzyło na Dziedziniec Opactwa Pobenedyktyńskiego. Ale oprócz walczących szlachciców, można było oczywiście zwiedzać wystawy w obydwu budynkach muzeum, czy zobaczyć jak pisze się ikonami.

Wystarczyło przejść przez ulicę i już można było zwiedzić, zawsze klimatyczną, bazylikę katedralną. Tu z bliska oglądaliśmy groby Władysława Hermana oraz Bolesława Krzywoustego – ta podróż w czasie okazała się najdalej posunięta, bo aż do Polski za panowania Piastów. A historię Maryi w obrazach przedstawiał zwiedzającym ksiądz kanonik Stefan Cegłowski. Dodatkową atrakcją w płockiej katedrze był koncert flecisty Romana Szałka.

Płocka Noc Muzeów zyskuje sympatyków, a z roku na rok coraz więcej instytucji kulturalnych i obiektów muzealnych przyłącza się do wydarzenia. Oprócz miejsc, które odwiedziliśmy, w tegorocznej akcji „Noc Muzeów” wzięły udział:
– Muzeum Żydów Mazowieckich, gdzie można było skosztować pysznej kawy po żydowsku,
– Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego, który można było zwiedzać od kulis,
– Kino za Rogiem, które zaprosiło sympatyków X muzy na kilka seansów filmowych,
– Liceum Ogólnokształcące im. Marszałka Stanisława Małachowskiego, gdzie udostępniono zwiedzającym nowo wyremontowane pomieszczenia,
– Płocka Galeria Sztuki, gdzie można było obejrzeć wystawę autorstwa Elżbiety Dzikowskiej,
– płocki ratusz, w którym, oprócz zobaczenia zakamarków, można było porozmawiać z prezydentem, Andrzejem Nowakowskim,
– Wieża Ciśnień, która częstowała czystą płocką wodą,
– Płocka Lokalna Organizacja Turystyczna zaprosiła na nocny spacer po ulicach Starego Miasta,
– płocki „Ekonomik”, w którym można było zobaczyć stare dzienniki szkolne, fotografie oraz kroniki,
– Stowarzyszenie Klubu Sportowego „Grot”, gdzie przygotowana była wystawa broni palnej z okresu I i II wojny światowej.

Warto nadmienić, że zwiedzający mogli się przemieszczać do miejsc zwiedzania Ciuchcią Tumską. Płocka „Noc Muzeów” była zatem pełna wrażeń i emocji. Jeżeli ktoś nie wziął udziału w zwiedzaniu, może obejrzeć galerię zdjęć autorstwa Adka Jasińskiego, a za rok zapraszamy… do zwiedzania.