REKLAMA

Kto ma plan na plAN? O (przed)wyborczej polemice słów kilka

REKLAMA

Nieoficjalna kampania wyborcza rozwija w Płocku skrzydła. Andrzej Nowakowski (PO) nie prowadzi kampanii, ale pisze o swoim planie na najbliższe lata dla Płocka. Jego wypowiedź na blogu punktuje radny Andrzej Aleksandrowicz, który ponownie będzie starał się o miejsce w płockiej radzie miasta.

Nie od dzisiaj wiadomo, że urzędujący prezydent ma dużo łatwiej podczas kampanii wyborczej. Nie musi bowiem tak naprawdę wydawać na nią pieniędzy – wystarczy, że będzie organizował konferencje prasowe na otwarcie każdego odcinka drogi czy ścieżki rowerowej, na spotkanie z dziennikarzami przyjedzie rowerem, a na wszystkich plakatach, billboardach czy banerach organizowanych w mieście wydarzeń będzie widniał z imienia i nazwiska, a nie jedynie jako prezydent Płocka. Przykład? Nawet w informacji prasowej to prezydent Andrzej Nowakowski podjął decyzję o uruchomieniu kurtyn wodnych, a nie prezydent Płocka…

Andrzej Nowakowski: Bulwary, stadion, jar Brzeźnicy…

Andrzej Nowakowski, Fot. Wiktor Pleczyński

Tę przewagę na starcie (a właściwie jeszcze przed startem kampanii), aktualny prezydent podkreśla na swoim blogu, gdzie przekonuje, iż: „Od ośmiu lat skutecznie rozwijam Płock. Konsekwentne działanie, lepsza komunikacja, ekologia i troska o zdrowie płocczan – to mój Plan dla Płocka”.

PowiązaneTematy

Pisze również o „wielu przedsięwzięciach” zrealizowanych i rozpoczęciu nowych, które „z naturalnych powodów w najbliższym czasie wymagają kontynuacji”. Zaznacza, że wytyczył także kierunki inwestowania, które „składać się będą z mniejszych zadań, ale również wymagać będą konsekwencji i kontynuacji”.

Jakie konkretne zadania znajdują się w planie obecnego prezydenta dla Płocka na najbliższe lata?

– Jest konsekwentna kontynuacja największych przedsięwzięć – przebudowa bulwarów (bo to, co się teraz dzieje to pierwszy etap prac) oraz budowa nowego stadionu dla Nafciarzy – pisze Andrzej Nowakowski.

Wymienia także przebudowę al. Kilińskiego, tzw. starej ul. Wyszogrodzkiej, ul. Tysiąclecia czy ul. Kolejowej, jak również budowę drugiej nitki ul. Wyszogrodzkiej czy „wielu ulic osiedlowych”.

Celem aktualnego prezydenta jest też zmiana w sposobie poruszania się po mieście, poprzez korzystanie z Komunikacji Miejskiej i rozbudowywanej sieci dróg rowerowych. Zapowiadane jest również zwiększenie liczby stacji roweru miejskiego.

W planach jest też budowa dwóch nowych przedszkoli i żłobka, a w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego poddanych termomodernizacji ma zostać ponad 30 obiektów użyteczności publicznej, głównie szkół.

– Przed nami decyzja o wprowadzeniu bonów żłobkowych, które częściowo będą rekompensować rodzicom koszty pobytu dziecka w żłobku niepublicznym – pisze Andrzej Nowakowski.

Czy w Płocku będą bony żłobkowe? „Wprowadzenie jest uzasadnione”

Nie brakuje podkreślenia konieczności troski o stan powietrza w Płocku. – Musimy zintensyfikować kontrolę jego jakości, sięgając po własne urządzenia kontrolne. Musimy myśleć o ekologii i rozwoju terenów zielonych. Dlatego czeka nas urządzenie m.in. nowego parku miejskiego na Międzytorzu. Powinniśmy także wykorzystywać istniejące tereny zielone i np. zagospodarować i udostępnić Jar Brzeźnicy – zaznacza na blogu obecny prezydent Płocka.



Do tego planu dorzuca inwestycje w Płocki Zakład Opieki Zdrowotnej, szczególnie w zakresie potrzeb seniorów. Na początek jednak uruchomiona ma zostać Karta Płocczanina, czyli lojalnościowy program dla płocczan i tych, którzy płacą w Płocku podatki. Ma ona zaoferować „szereg zniżek na początek w miejskich instytucjach”.

Andrzej Aleksandrowicz: To plan bez treści

Na obietnice prezydenta zareagował radny Andrzej Aleksandrowicz.

Andrzej Aleksandrowicz, Fot. Wiktor Pleczyński

– Od jakiegoś czasu dało się zauważyć na ulicach Płocka samochody z naklejką „PLAN”, która wyraźnie sugerowała, że Andrzej Nowakowski za chwilę coś nam przekaże. I stało się, prezydent zakomunikował Płocczanom na swoim blogu, co zamierza przez kolejne 5 lat robić, jeśli zostanie ponownie wybrany. Trzeba przyznać, że pan prezydent doszedł już prawie do perfekcji w tworzeniu treści bez treści, a cały PLAN można podsumować krótko: „z dużej chmury mały deszcz”. Czytając PLAN prezydenta Nowakowskiego na kolejne 5 lat ewentualnej jego prezydentury, odnosi się nieodparte wrażenie, że oferuje wszystko wszystkim i nic nikomu – przekonuje płocki radny.

Według Andrzeja Aleksandrowicza, tekst obecnego prezydenta Płocka nie wskazuje żadnych konkretnych, istotnych elementów, które „mogłyby potwierdzać jego sukcesy na poziomie wyższym, niż przeciętny zarządca majątku publicznego”.

Podobnie jak Wioletta Kulpa, kandydatka na prezydenta Płocka z jego partii, podkreśla brak troski Andrzeja Nowakowskiego o ilość płocczan, która nieprzerwanie spada w ciągu ostatnich ośmiu lat.

– Prezydent Nowakowski nie potrafi w żaden sposób zatrzymać tej niekorzystnej tendencji. Przyrost naturalny w latach urzędowania prezydenta Nowakowskiego zmienił się z dodatniego na ujemny, a liczba zgonów na 1000 mieszkańców przekroczyła 10 osób (po raz pierwszy od roku 1980) za kadencji prezydenta Nowakowskiego – pisze radny.

Jak tłumaczy, spada też liczba płocczan w wieku przedprodukcyjnym i produkcyjnym, a wzrasta w wieku poprodukcyjnym, co świadczy m.in. o tym, że brak jest realnej oferty w Płocku dla młodych ludzi. Zarzuca także brak połączenia drogowo-kolejowego z infrastrukturą krajową.

– Przez osiem lat rządów prezydenta Nowakowskiego nic się w tej materii nie zmieniło. Prezydent Nowakowski nie potrafił wykorzystać w tym temacie nawet 5 lat, kiedy rządziła w kraju jego opcja polityczna, Platforma Obywatelska. Dużo słyszeliśmy w tamtych czasach o kolei do Modlina, o trasie S10, a realnie nawet nie był w stanie doprowadzić do budowy prawdziwej obwodnicy Płocka, jak choćby w niedalekim Gostyninie, czy ostatnio w Gąbinie – wymienia Andrzej Aleksandrowicz.

Na poparcie swoich słów o niskiej wartości planu obecnego prezydenta na Płock, radny przytacza konkrety.

  1. Przebudowa bulwarów – w wyborach 2014 r. [Andrzej Nowakowski – przyp.red.] obiecywał: zagospodarowanie nabrzeża (bulwar spacerowy nad Wisłą ze ścieżką rowerową, miejscami parkingowymi, nowym portem jachtowym, ostrogą odsuwającą główny nurt rzeki od brzegu, budynkiem socjalnym z łazienkami oraz wypożyczalnia sprzętu wodnego nad Sobótką). Nie zrealizował w pełni obietnicy z 2014 r. i obiecuje znowu to samo na kolejne 5 lat.
  2. Budowa nowego stadionu dla Nafciarzy – w wyborach 2014 r. obiecywał: modernizacja stadionu Wisły Płock. Nie zrealizował obietnicy z 2014 r. i obiecuje znowu to samo na kolejne 5 lat.
  3. Przebudowa al. Kilińskiego, tzw. starej Wyszogrodzkiej oraz Tysiąclecia – al. Kilińskiego i ul. Tysiąclecia zostaną przebudowane zapewne w 2019 r. Prezydent obiecuje na kolejne 5 lat inwestycje, które już i tak są w zaawansowanej fazie przygotowania do bezpośredniej realizacji. Co będzie robił przez kolejne 4 lata? Starą Wyszogrodzką?
  4. Kompleksowa przebudowa ul. Kolejowej – w kadencji 2014 -2018 co roku zapewniano o już bliskim rozpoczęciu prac, zabezpieczano środki w rocznych budżetach na ten cel i w efekcie przebudowa do dziś nie ruszyła. Teraz prezydent daje sobie kolejne 5 lat na tę inwestycję.
  5. Budowa drugiej nitki ul. Wyszogrodzkiej – w wyborach 2014 r. obiecywał: stworzenie drugiej nitki ulicy Wyszogrodzkiej – wylotu w kierunku Warszawy. Nie zrealizował obietnicy z 2014 r. i obiecuje znowu to samo na kolejne 5 lat.
  6. Rozbudowa sieci dróg rowerowych i zwiększenie liczby stacji roweru miejskiego – tu należy pana prezydenta pochwalić. W 2014 r. obiecywał magistralę rowerową przez centrum miasta i jest na ukończeniu. Koszmarne rozplanowanie prac budowlanych na głównych arteriach komunikacyjnych miasta w roku 2018 i spoczywanie na laurach przez trzy pierwsze lata obecnej kadencji pomińmy już milczeniem. Dalsza rozbudowa ścieżek i stacji mile widziana.
  7. Budowa dwóch nowych przedszkoli i jednego żłobka – w 2014 r. pan prezydent obiecywał też budowę dwóch przedszkoli (przy Kazimierza Wielkiego i na Międzytorzu). Wybudował jedno z nich. Gdzie poza tym te dwa przedszkola zostaną wybudowane? Czy jednym z nich będzie oczekiwane przez mieszkańców przedszkole nr 17 na Wielkiej Płycie?
  8. Wprowadzenie bonów żłobkowych – słuszne podchwycenie niedawnej propozycji jednego z radnych Klubu PiS. Szkoda tylko, że pan prezydent tak przywłaszcza bez podania autora, ale najważniejsze w sumie, żeby ten słuszny postulat z interpelacji został zrealizowany.
  9. Park miejski na Międzytorzu – parków osiedlowych nigdy za dużo, ale obietnica jednego w ciągu 5 kolejnych lat budzi duży niedosyt.
  10. Zagospodarowanie i udostępnienie Jaru Brzeźnicy – o zagospodarowaniu Jaru Brzeźnicy prezydent Nowakowski mówi co najmniej od 2012 r. i w 2018 r. nadal bez konkretów w PLANie. Teraz potrzebuje kolejnych 5 lat.
  11. Karta Płocczanina z nowoczesną aplikacją – pomysł karty miejskiej nie jest nowy. Popieram osobiście tę inicjatywę, ale jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Mają być na niej zakodowane dotychczasowe zniżki z Karty Seniora, Płockiej Karty Familijnej, może z Karty Komunikacji Miejskiej. Ale co nowego, co ponadto? Tego na razie nie wiemy, poza mglistymi sugestiami o zniżkach (w jakiej wysokości?) na miejską ofertę kulturalno-sportową.

Każdy z punktów Andrzej Aleksandrowicz podsumowuje: „Zaufacie mu ponownie?”. Stwierdza również, że z planu dla Płocka Andrzeja Nowakowskiego na kolejne 5 lat właściwie nic nie wynika.

– Pokazuje tylko kompletny brak strategicznej wizji rozwoju miasta u naszego obecnego włodarza. PLAN stanowi zlepek jedenastu oderwanych od siebie w większości punktów, w których dominują niezrealizowane przez 8 lat rządów prezydenta Nowakowskiego wcześniejsze obietnice. Zaufacie mu po raz kolejny? – podsumowuje płocki radny, dodając listę obietnic wyborczych prezydenta z 2014 r., których nie zrealizował w obecnej kadencji i o których nie wspomina też w planie na kolejnych 5 lat, m.in. rewitalizację Starego Miasta, budowę Centrum Nauki, tor motokrosowy, salę koncertową czy modernizację i odrestaurowanie budynku byłej Komendy Wojewódzkiej Policji przy ul. 1 Maja.

———————–
Wakacje powoli się kończą i w powietrzu „wisi” już zbliżający się termin wyborów. Sądząc po aktywności płockich polityków, możemy spodziewać się, iż ta kampania będzie bardzo intensywna. Przypomnijmy, że możliwe terminy wyborów to 21 lub 28 października albo 4 listopada. Specjaliści wykluczają jednak raczej tę środkową datę, ze względu na to, iż druga tura wyborów musiałaby wówczas wypaść 11 listopada, w Narodowe Święto Niepodległości.