REKLAMA

Wybieg już jest. Czekamy na zwierzęta

REKLAMA

Płockie zoo oficjalnie zwiększyło swoją atrakcyjność turystyczną. A to dzięki zakończeniu budowy wybiegu dla panter śnieżnych i tygrysów syberyjskich.

O tym, że prace nad wybiegiem mają się ku końcowi, już informowaliśmy – przeczytacie o tym, klikając poniżej.

PowiązaneTematy

[button link=”http://petronews.pl/wkrotce-otwarcie-wybiegu-dla-panter-i-tygrysow/” color=”default”]Wkrótce otwarcie wybiegu dla panter i tygrysów[/button]

Oficjalne otwarcie wybiegu odbyło się w środę, 30 września. Niestety, jeszcze bez zwierząt, na które trzeba będzie poczekać 2-3 miesiące.

– Pojawił się pomysł, żeby zoo, które dotychczas było przede wszystkim obiektem, można powiedzieć, takim wakacyjno-letnim, stało się także bardziej uczęszczane i atrakcyjne w okresie jesienno-zimowym. Dlatego też właśnie w części ogrodu zoologicznego powstała taka przestrzeń, gdzie będzie można podziwiać także te zwierzęta, które są aktywne zimą – powiedział podczas otwarcia wybiegu dla zwierząt prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski.

O samym obiekcie mówił z kolei dyrektor płockiego zoo, Krzysztof Kelman.

– Ten obiekt będzie służył hodowli bardzo rzadkich zwierząt, które giną w naturze, czyli panter śnieżnych i tygrysów syberyjskich – przypomniał Krzysztof Kelman. – Zwierząt jeszcze nie ma, ponieważ my – pracownicy zoo, dopiero wchodzimy na ten obiekt. Na wybiegu dla panter śnieżnych, który specjalnie urządzimy, będziemy udawać, że mamy wysokie Himalaje – kontynuował dyrektor zoo. – Z kolei po drugiej stronie są dwa wybiegi dla tygrysów syberyjskich. Są takie okresy w ich życiu, kiedy trzeba odłączać samca od samicy i wtedy będą to dwa niezależne wybiegi, które urządzimy tak, aby imitowały środowisko leśno-stepowe, na którym te tygrysy syberyjskie występują – dodał.

Dyrektor wyjaśniał, że pantery śnieżne i tygrysy syberyjskie to wyjątkowe drapieżniki, które przyjadą do Płocka ze Szwajcarii, Anglii i Holandii.

– Oba gatunki są bardzo pilnie chronione. Jest ich bardzo mało. Tygrysów syberyjskich w naturze jest prawdopodobnie 300-400 sztuk, a panter śnieżnych 4000-5000, więc są na skraju wymarcia. Natomiast ta hodowla ma służyć temu, żeby własnie utrzymać ten gatunek, żeby go dalej rozmnażać, być może z możliwością reintrodukcji [ponowne wprowadzenie na stare miejsca bytowania rodzimych gatunków zwierząt, kiedyś tam żyjących – przyp.red.] do natury.