REKLAMA

SMS powstał z kolan!

REKLAMA

Przed wczorajszym spotkaniem SMS Płock był skazywany na porażkę. Naprzeciw płockiej siódemki stanął podbudowany ostatnimi wynikami lider z Kościerzyny. Zespół z Płocka natomiast prezentował się w ostatnio zgoła odmiennie – w każdym meczu podopieczne Andrzeja Marszałka gasły na parkiecie. Dziś każde z tych zdarzeń poszło w zapomnienie. To właśnie zawodniczki SMS-u schodziły z parkietu hali z uniesionym czołem. Kolejna niespodzianka stała się faktem – SMS pokonał drużynę z Kościerzyny 22:21.

W początkowych minutach oba zespoły miały spore problemy ze skutecznym wykańczaniem akcji. To gospodynie jako pierwsze opanowały emocje i po celnym rzucie Patrycji Świerżewskiej – w trzeciej minucie – otworzyły wynik tego pojedynku. Dwie minuty później Kościerzyna doprowadziła do remisu. I to było jedyne, co ze swojej strony pokazały przyjezdne w pierwszych 13 minutach. SMS po prostu panował na parkiecie i swoją przewagę potrafił przekuć w wynik, widniejący na tablicy świetlnej, która w pewnym momencie wskazywała wynik 5:1. Niestety, od tego momentu UKS PCM Kościerzyna wzmocnił swoją defensywę, dorównując poziomem do SMS-u, a to wybiło płocczanki z rytmu. W 20. minucie na tablicy wyników widniał remis 5:5 i wielu kibiców obawiało się, że wracają koszmary z poprzednich spotkań. Na szczęście tym razem podopieczne Andrzeja Marszałka potrafiły odwrócić wynik na swoją korzyść. Po bramkach: Świerżewskiej, Suchy, Nosek i Senderkiewicz, gospodynie na przerwę schodziły prowadząc 9:6.

Druga część spotkania zapowiadała się pasjonująco i tak też było. Początek tej odsłony należał do SMS-u. Kilka dobrych, zespołowych akcji w ataku i zacięta walka w obronie pozwoliło gospodyniom na osiągnięcie najwyższej przewagi tego dnia –12:7. Przyjezdne totalnie nie potrafiły przebić się przez świetną obronę zawodniczek SMS-u. Nawet, jeśli któraś z zawodniczek z Kościerzyny oszukała płocką obronę, to w bramce zatrzymywała ją Karolina Kuszka. Zawodniczki z Płocka walczyły tak, jakby to spotkanie było finałem Mistrzostw Świata, a ich rywalki jedynie w obronie wyglądały pozytywnie. Jednak mimo wielu problemów, zawodniczki z Kościerzyny powoli się rozkręcały i to nie był dobry znak dla ekipy z Płocka. Poirytowany trener lidera I ligi próbował wielu wariantów gry w ataku i, niestety, w pewnym momencie udało się mu znaleźć remedium na problemy zespołu z Kościerzyny.

Pomiędzy 41. a 48. minutą obraz gry uległ totalnej zmianie i to lider ligi wyszedł na prowadzenie 15:16. Wydawało się, że od tej chwili faworyt z Pomorza rozpocznie spokojny marsz w stronę zwycięstwa. Ale płocczanki doskonale zrozumiały, że można po raz drugi upokorzyć dużo wyżej notowanego rywala. Do około 54. minuty mecz toczył się w bardzo szybkim tempie i w bardzo napiętej atmosferze, głównie za sprawą trenera z Kościerzyny,który ciągle miał nieuzasadnione pretensje do sędziów, tego dnia mylących się w obie strony. Warto dodać, że chyba jednak częściej mylili się na korzyść jego podopiecznych. Ostatnie sześć minut tego pojedynku, to akcja, którą uwielbia każdy kibic piłki ręcznej – walka, agresja, drobne utarczki słowne, zwroty akcji i radość. Zaczęło się od bramek z rzędu gości, co dało im prowadzenie 18:20. Chwilę później bramkę kontaktową zdobyła Aleksandra Rosiak, niestety, potem to znów Kościerzyna zdobyła bramkę. W tym momencie mało kto wierzył w sukces SMS-u.

Kilka chwil wcześniej UKS nie wykorzystał rzutu karnego, co pozwalało wierzyć w końcowe zwycięstwo -trzy bramki straty na dwie i pół minuty przed końcem były raczej nie do odrobienia. Po chwili w pełni zasłużoną karę dwóch minut otrzymała Paulina Wasiak, a Aleksandra Rosiak zdobyła kolejną bramkę. Do końca pozostało niespełna dwie minuty, ale to rywal z województwa pomorskiego prowadził 20:21. Chwilę później sędziowie odesłali na ławkę kar kolejną zawodniczkę ekipy gości. Ta kara była kontrowersyjna, ale ukarana zawodniczka może mieć pretensje tylko do siebie, gdyż faul w narożniku boiska pod bramką rywalek nie miał wiele sensu, tym bardziej, że SMS grał w przewadze jednej zawodniczki. Gospodynie poczuły swoją szansę i skorzystały z niej, doprowadzając na minutę przed końcem do remisu 21:21. UKS PCM Kościerzyna miała sześćdziesiąt sekund, by zdobyć bramkę na wagę zwycięstwa, ale zagrywka ustawiona pod najwyższą zawodniczkę okazała się dziecinnie prosta. Gospodynie nie dały się zaskoczyć, choć było blisko (głównie dzięki sędziom, którzy sygnalizowali grę pasywną przez około 20-25 sekund). 10 sekund przed końcem przytomnie zareagował trener SMS-u , Andrzej Marszałek, prosząc o przerwę na żądanie, podczas której ustalił konkretną akcję. Przerwa ta została wykorzystana perfekcyjnie, a dowodem na to jest „złoty gol” – czyli bramka na wagę zwycięstwa, zdobyta na sekundę przed końcem. Autorką tej pięknej i ważnej bramki jest Paulina Dąbrowska. Tym samym SMS ZPRP Płock odniósł kolejne zwycięstwo w meczu z UKS PCM Kościerzyna, a wynik końcowy to 22:21.



Od redakcji
Po spotkaniu, które odbyło się 14 stycznia, należy pochwalić każdą zawodniczkę, która reprezentowała barwy SMS-u. Ogromna walka i chłodna głowa pozwoliły odnieść upragnione zwycięstwo. Warto dodać, że SMS Płock jest jedyną drużyną, która pokonała lidera I ligi kobiet. Gratulacje dla całego zespołu i trenerów za wiarę w sukces i we własne umiejętności.

Oceniając mecz, nie możemy zapomnieć o karygodnym zachowaniu trenera ekipy przyjezdnej, który najwyraźniej nie potrafi przyjąć porażki na własne barki. Słowa, które wykrzykiwał pan Męczykowski po meczu w stronę sędziów, trenerów SMS-u i całej Szkoły Mistrzostwa Sportowego, nie przystoją nikomu, a trenerowi drużyny I ligi szczególnie. Ubliżanie komukolwiek po przegranej własnej drużyny nie spowoduje odzyskania straconych punktów.

SMS ZPRP Płock – UKS PCM Kościerzyna 22:21 (9:6)
SMS: Kuszka, Sarnecka – Piwowarczyk, Urbaniak 2, Senderkiewicz 3, Roguska 1, Dąbrowska 1, Wąsik, Suchy 1, Swierżewska 5, Rosiak 4, Szczechowicz, Nosek 5.
UKS: Brzezińska – Górna 4, Żukowska, Ziemienowicz, Wasiak 3, Siekańska 1, Ziółkowska 5, Białek 2, Brzezińska 2, Wójcik 3, Jakubowska 1.

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Przeczytaj

Reklama

REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU