„Co sądzicie o płockim Dworcu PKP/PKS? Czy spełnia swoją funkcję?” – zapytaliśmy czytelników. I choć w komentarzach pojawiały się żarty, ironia i typowe internetowe przepychanki, wniosek wracał jak bumerang: budynek może i wygląda nowocześnie, ale w codziennym użyciu wielu osobom bardziej przeszkadza, niż pomaga.
Nowy budynek dworca autobusowo-kolejowego w Płocku oficjalnie został otworzony 10 grudnia 2014 roku, po zaledwie ośmiu miesiącach prac. Zniszczoną elewację zastąpiła nowa, zielono-szara, powstała wiata, rozciągająca się nad wszystkimi przystankami, otworzono też hotel i restaurację w budynku.
Z czasem jednak coś się popsuło. Coraz częściej docierały do nas informacje o odwoływanych kursach, o przenoszeniu się przewoźników w inne miejsca ze względu na wysokie opłaty, o zamkniętym dworcu w burzę, wieczorami i nocą, braku możliwości zakupu biletów czy skorzystania z toalety. Jak wygląda sytuacja po ponad 11 latach od remontu?
W komentarzach naszych czytelników najczęściej powtarzały się trzy zarzuty: brak realnej obsługi (kasy, informacji), ograniczone godziny dostępności (zwłaszcza rano i w weekendy) oraz poczucie, że za „ładną bryłą” nie idzie normalna komunikacja, czyli połączenia, sensowna poczekalnia i podstawowe usługi.
Autobusy już na dworcu. Inwestycja zakończona [ZDJĘCIA, FILM]
„Nie ma kas, ani informacji”. A jak ktoś nie ogarnia internetu?
Mocno wybrzmiał temat wykluczenia tych, którzy nie kupują biletów aplikacją i nie szukają rozkładów w sieci. Jedni mówią: XXI wiek, wszystko jest online. Drudzy odpowiadają: fajnie, tylko nie każdy ma smartfon, nie każdy ma zasięg, a czasem zawodzi system.
Wypowiedź Katarzyny streszcza sporą część dyskusji, w której stwierdzono, że teraz jest więcej połączeń, niż kiedyś:
– To nie jest prawda. 15 lat temu jak studiowałam było dużo więcej połączeń, niż obecnie… Bilety nie wszystkie kupisz w pociągu. Miałam problem z IC do Katowic – strona się zawiesiła i nie można było kupić, a ja potrzebowałam na „jutro”. A na dworcu żadnej kasy. W automacie kupujesz tylko na Koleje Mazowieckie. Internet? Ileż ja razy sprawdzałam starszym ludziom informacje – oni średnio się posługują internetem. Trzeba mieć w sobie trochę empatii i zrozumienia. Nie każdy musi mieć super smartfon, nie każdy musi umieć w internety… A dworzec w ogóle nie spełnia swojej funkcji. Na późniejszy pociąg do Sierpca czekasz na zewnątrz – czasem pada deszcz, a czasem jest -20, bo dworzec jest zamknięty. Chyba po to jest dworzec, żeby oczekując na późniejsze połączenie posiedzieć w ciepłym…” – pisze rozgoryczona.
To właśnie ten wątek wracał w różnych wariantach: dworzec ma być „dla ludzi”, a nie tylko „dla zdjęcia”. I nawet jeśli ktoś korzysta z internetu bez problemu, to wciąż zostaje kwestia najprostszej rzeczy: gdzie schować się, gdy jest zimno, pada, a pociąg ma opóźnienie.
Otwarty, ale nie wtedy, kiedy trzeba
Wiele osób zwracało uwagę na godziny działania poczekalni. Dla pasażera to proste: jeśli pociąg jedzie o świcie, to dworzec powinien żyć o świcie. Jeśli pociągi jeżdżą w niedzielę, to zamknięty budynek wygląda jak żart.
Jak pisze Lucyna: „Pociągi odjeżdżają po szóstej, a dworzec otwarty od siódmej. Zmarzłam na zewnątrz”.
Natalia dodała obrazek, który trudno odczytać inaczej, niż frustrację:
„Żeby przejść na peron o godzinie np. 5 trzeba przechodzić obok cuchnących koszy pełnych śmieci…. bo drzwi od dworca są zamknięte… Do czego w takim razie służy ten budynek?”.
Co wy zrobiliście z moim miastem? Czy mają tu rosnąć same bęcwały? [LIST CZYTELNICZKI]
Ładnie z zewnątrz, pusto w środku
Część czytelników przyznaje: wizualnie jest w porządku. Tylko że dworzec to nie jest „ładny obiekt”, tylko miejsce, które ma działać jak mechanizm: informacja, bilet, poczekalnia, toaleta, coś ciepłego do zjedzenia, choćby kiosk.
Marcin podsumował to bardzo konkretnie:
„Dworzec jak dworzec, estetyczny i łączony kolejowo-autobusowy. Na tym zalety się kończą. Wewnątrz brak jakichkolwiek atrakcji, często dworzec jest zamknięty. Część kolejowa z innej epoki, perony stare i zaniedbane… U nas brak nawet prowizorycznego zadaszenia, nie wspominając już o tym, że mało co stąd odjeżdża”.
Inni dorzucali swoje „detale”, które w praktyce potrafią rozwalić podróż. Aleksandra zwróciła uwagę na potrzeby fizjologiczne i utrudnienia, jakie napotkała w trakcie pobytu na dworcu:
„Za toaletę można zapłacić tylko bilonem. Nie miałam 2 zł bilonem, tylko banknoty i kartę. I co wtedy? Moim zdaniem niedopuszczalne w takim miejscu. A płatność kartą niemożliwa niestety”.
Płock i komunikacja: sedno problemu jest gdzie indziej?
W komentarzach przewijało się też coś ważniejszego, niż same kasy czy godziny otwarcia: poczucie, że Płock ma problem z siatką połączeń, a dworzec stał się symbolem tego stanu. Niektórzy pisali wprost o „wykluczeniu komunikacyjnym” i o tym, że dziś często i tak „kierunek Kutno”, a dojazd do Warszawy w godzinach roboczych nadal bywa trudny.
Małgorzata ujęła to szerzej i bardzo szczegółowo:
„Po co wybudowano piękny dworzec, a połączeń brak? Do Olsztyna brak połączeń przez wiele dni w tygodniu… Z dworca nie ma połączeń nawet do Łodzi… Płock jest częściowo wykluczony komunikacyjnie… Przejazdy często realizowane są przez Kutno, czy Warszawę, co wydłuża trasę, czas podróżowania i koszty podróży… Chciałabym, żeby Rada Miasta, Starostwo, coś z tym zrobili, szybko i skutecznie. Zobaczymy czy ktoś się tym zainteresuje…”.
Dyskusja o dworcu zamieniła się w dyskusję o całym systemie połączeń: o kolejowych decyzjach, o rynku przewozów autobusowych i o tym, jak trudno „utrzymać ofertę”, gdy pasażerowie uciekają do samochodów. Tyle, że dla mieszkańca to żadna pociecha: on stoi na mrozie tu i teraz. No i nie wszyscy mają samochód.
Autobusy nie przyjeżdżają, znikają rozkłady. Co się dzieje z PKS Płock?
Wnioski? Ludzie chcą zwyczajnej normalności
Z całej listy kilkuset komentarzy da się wyciągnąć dość prostą listę oczekiwań:
- Stała informacja i realna obsługa – nie wszyscy kupią bilet w aplikacji, a nawet jeśli, to awarie się zdarzają.
- Poczekalnia dostępna wtedy, kiedy jeżdżą pociągi czy autobusy – szczególnie wcześnie rano, w weekendy i w święta.
- Podstawowe usługi – choćby sensowna oferta w środku: ciepły napój, mały punkt gastronomiczny, kiosk (które funkcjonowały na początku, ale z czasem odeszły z nowego przecież budynku).
- Lepsza organizacja przestrzeni – perony, zadaszenia, czystość, kosze, komfort czekania.
- Temat PKS-u i postoju przy Al. Jachowicza – wiele osób wskazuje, że komunikacyjnie Płock nadal „żyje” w dwóch miejscach naraz.
Dworzec może być wizytówką i takie było założenie budowy nowego dworca. Ale nikt chyba 11 lat temu nie spodziewał się, że symboliczne pożegnanie starego dworca będzie również pożegnanie z dworcem użytkowym – otwartym na pasażerów i, pomimo swojej zniszczonej siedziby, przyjaznym. Obecnie jest to wizytówka, która szybko stała się… memem. A w komentarzach mem już się przebił: nowoczesny budynek, a pasażer w rękawiczkach siedzi na zewnątrz i liczy minuty do odjazdu.





















![Hejt boli naprawdę. Młodzież ze Staszica o przemocy słownej [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/staszic_hejt-360x180.jpeg)
![Akademia Wodorowa ORLEN rusza z czwartą edycją [FILM, FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/AkademiaH2_2026-29-360x180.jpg)


![Czy szkoła przygotowuje do życia? Młodzież zabrała głos [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/02/staszic-360x180.jpeg)







![Książulo w schroniskach i… w Sierpcu [FILM]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/ksiazulo_psy-360x180.jpg)





![Pobiegli tropem historii. Bieg „Tropem Wilczym” w Radotkach [FILM, FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/tropem_wilczym2026-360x180.jpeg)




![ORLEN Stadion oficjalnie otwarty. Wiceprezes ORLENU przewidział wynik inauguracyjnego meczu! [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2023/09/stadion-17-360x180.jpg)












