Autobusy nie przyjeżdżają, znikają rozkłady. Co się dzieje z PKS Płock?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Sytuacja z płockim PKS wydaje się być kuriozalna. Od czytelników otrzymujemy w ostatnim czasie dużo zgłoszeń o autobusach widmo czy znikających rozkładach jazdy. Problem pojawia się także z otrzymaniem jakichkolwiek wyjaśnień i informacji od przewoźnika. 

Znikające rozkłady i brak informacji

O problemie z PKS Płock zostaliśmy poinformowani po raz pierwszy na początku września. Wtedy napisała do nas czytelniczka, która miała problem ze znikającym rozkładem jazdy.

– Jeździłam do Olsztyna i słyszałam już od wielu osób, że płocki autobus, który kursuje do Olsztyna, ma zostać zlikwidowany. Niebawem wybieram się do Krakowa na dosyć ważny egzamin do szkoły, i gdyby nie informacja od znajomej o usuniętym połączeniu do Krakowa z Płocka, zapewne bym nigdzie nie dojechała. Wiem, że są kursy z Kutna lub Warszawy, ale skoro były one wcześniej w Płocku, to jakim cudem teraz ich nagle nie ma? Zastanawiam się co jest lub co mogło być przyczyną tego stanu – dopytuje czytelniczka.

Kobieta podzieliła się również swoim oburzeniem, dotyczącym pracy płockiego dworca PKS I PKP. Nie wie czemu został on wyremontowany, skoro cały czas zmniejszana jest ilość połączeń, startujących z niego.

– Nie wiem jakim cudem są usuwane połączenia, skoro sporo ludzi wyjeżdża na studia, czy w innych celach, np. do takiej Łodzi czy Krakowa, a nawet Gdańska. Nie rozumiem, dlaczego połączenia do większych miast oprócz Warszawy są likwidowane, a panie w kasach nic nigdy nie wiedzą i odsyłają do prywatnych przewoźników. Dla mnie jest to dramat, tyle połączeń jest zlikwidowanych, a nie każdy ma możliwość dojazdu na własną rękę… Nie tylko jest Kutno, Sierpc i Warszawa. Skoro jednak zarząd dworca nie potrafi się zmobilizować, to najlepiej dworzec zamknąć i zostać przy prywatnych przewodnikach, którzy nie robią takich problemów. Mam nadzieję, że może problem kiedyś się rozwiąże, chociaż pewnie w bardzo czasie – mówi czytelniczka.

Brak kontaktu i brak czyjejkolwiek winy

W sprawie znikających rozkładów 12 września napisaliśmy do Spółki Grupa Mobilis Płock, która jest właścicielem PKS w Płocku. W naszej ocenie, to właśnie ona powinna odpowiadać za problem z rozkładami jazdy. Opisaliśmy całą sytuację, jaką przedstawiła nam czytelniczka i poprosiliśmy o odniesienie się do problemu braku informacji o przyjazdach i odjazdach autobusów. Następnego dnia otrzymaliśmy bardzo krótką odpowiedź.

– Informujemy, że administratorem dworca jest firma Rynex, nie PKS Płock – przekazał nam sekretariat PKS w Płocku.

Zwróciliśmy się więc do spółki Rynex. 14 września otrzymaliśmy wyjaśnienie, które utwierdziło nas w przekonaniu, że swoje pierwsze kroki skierowaliśmy prawidłowo.

– Administratorem dworca autobusowego w Płocku i terenów przyległych jest Rynex Sp. z o.o. – wyjaśnia spółka. – Przed modernizacją dworca, obiekt wraz z terenami przyległymi należał do PKP, a PKS Płock tylko wynajmował dworzec i tereny przyległe, świadcząc usługi przewozowe. Modernizacją dworca w 2014 roku zajęła się miejska spółka Rynex, która obecnie jest właścicielem i administratorem dworca. Natomiast za przewozy pasażerskie i rozkład jazdy autobusów odpowiedzialni są przewoźnicy, którzy z naszego dworca korzystają. Być może wielu pasażerów nie ma wystarczającej wiedzy na temat obecnie obowiązujących struktur. Kiedyś większość pasażerów uważała, że dworzec autobusowy oraz lokalny przewoźnik to jeden podmiot organizacyjny, który odpowiada za przewozy, rozkład jazdy, sprzedaż biletów itp. Teraz jest inaczej. Za kursy do Olsztyna i Krakowa, o których wspomina czytelniczka, odpowiedzialny jest przewoźnik, czyli spółka PKS Mobilis Płock. Autobus do Krakowa został zawieszony ze względów zależnych od przewoźnika, prawdopodobnie ze względów ekonomicznych, ale to jest pytanie raczej do Mobilisu, a nie do nas – tłumaczył Krzysztof Murawski, specjalista ds. zarządzania ruchem w spółce Rynex.

Przedstawiciel spółki dodał także, że o zawieszeniu kursu do Olsztyna na razie nic nie wie i oznajmił, że aktualnie autobusy do tego miasta odjeżdżają o godz 8.30 i 16.30.

– Do Warszawy, oprócz autokarów PKS Mobilis Płock, z naszego dworca odjeżdżają także autokary innych przewoźników, np.: PKS Bydgoszcz, PKS Polonus Warszawa, PKS Słupsk, PKS Zamość i to oni odpowiadają za przewozy oraz rozkład jazdy swoich połączeń. Jeżeli chodzi o panie z kasy, które są pracownikami spółki Mobilis i, jak twierdzi czytelniczka, nie udzielają informacji o odjazdach autobusów, to pytania w tej sprawie również proszę kierować do spółki PKS Mobilis Płock – dodał Murawski.

Tego samego dnia, zaraz po otrzymaniu odpowiedzi od spółki Rynex, napisaliśmy do grupy Mobilis Płock, cytując odpowiedź Krzysztofa Murawskiego. Mimo licznych telefonów i e-maili, do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Próbując skontaktować się telefonicznie, albo nikt nie odbierał, albo telefon po kilku długich sygnałach informował o “zajętej infolinii”. Zaznaczamy przy ty, że dzwoniliśmy na wszystkie dostępne numery telefonów.

Autobusy widma

O kolejnym problemie z grupą PKS Mobilis Płock poinformował nas czytelnik 5 października. Tym razem chodziło o ciągłe spóźnienia autobusów PKS lub ich braku przyjazdu do Staroźreb (powiat płocki).

– Od września mieszkańcy Staroźreb mają problem z dojazdem do szkoły i pracy z powodu ciągłych spóźnień autobusów PKS lub ich braku, mimo iż kurs jest w rozkładzie. Zgłaszaliśmy sprawę na infolinię, podobno była przekazywana do Płocka i zostały podjęte kroki, by to naprawić. Zaznaczę, że z PKS Płock ludzie próbują kontaktować się telefonicznie, jednak częściej bez skutku, albo zajęte, albo rozłączają. Jak udało się porozmawiać z dyżurnym ruchu, to tłumaczył, że autobus powinien być, kierowca nagle się rozchorował, bądź kolejny miał ludzi zabierać. Zarówno uczniowie, jak i pracownicy, mają wykupione bilety miesięczne, a mimo to mają problem z dojazdem – tłumaczy oburzony czytelnik.

Dodaje także, że niektórzy rodzice przez liczne opóźnienia lub całkowity brak przyjazdów autobusów, sami są zmuszeni dowozić dzieci do szkoły i ponoszą przez to dodatkowe koszty. Ci, którzy nie mają takiej możliwości, albo się spóźniają albo zostają w domu.

– Nikt nie jest informowany o zmianach, a kursy są w rozkładzie jazdy. Bardzo prosimy o pomoc redakcję, gdyż jest coraz gorzej, nikt nie reaguje na nasze skargi, a PKS to jedyne połączenie do Płocka – prosi o pomoc czytelnik.

Czy Staroźreby doczekają się komunikacji miejskiej?

Zwrot wiadomości, rozłączanie połączenia i brak możliwości kontaktu

Po raz kolejny postanowiliśmy podjąć starania skontaktowania się z grupą PKS Mobilis Płock. Wielokrotnie próbowaliśmy dodzwonić się pod wskazane numery na stronie internetowej. Pisaliśmy e-maile m.in. do rzeczników prasowych, sekretariatu i adres, służący do składania reklamacji. W każdym przypadku otrzymywaliśmy zwrotną wiadomość, że e-mail nie może zostać wysłany z powodu blokady, którą nałożył adresat.

Podczas prób nawiązania rozmowy telefonicznej, za każdym razem po kilku normalnych sygnałach słyszeliśmy informację “numer aktualnie jest zajęty”.

Po wielokrotnych próbach, wreszcie udało nam się dodzwonić do konsultanta PKS Mobilis. Opisaliśmy zaistniałą sytuację związaną z problemami czytelników i próbach nawiązania kontaktu. Wysłaliśmy także oficjalne pismo na wskazany adres przez pracownika PKS Mobilis Płock, które, jak zapewniał konsultant, trafi do zarządu. Obecnie czekamy na odpowiedź, którą – jak tylko otrzymamy – przekażemy naszym czytelnikom.

Podziel się:

22 komentarze

  1. A organ który wydał zezwolenie na regularny przewóz osób co na to? Organ taki to dla lini wgranicach jednego powiatu – Starostwo, pomiędzy powiatami Urząd Marszałkowski, ewentualnie ITD – panowie dziennikarze musicie tam zainterweniowac.

    • Idąc dalej tym tropem, dzienniakrze zajmowali by się remontami po spapranych inwestycjach, dziennikarze wymierzali by sprawiedliwość po niesłusznych wyrokach i w końcu naprawiali szkody finansowe po pseudobiznesmenach. Podobnie tutaj – dziennikarz opisał problem, ale usunięcie problemu to już nie rola dziennikarza. Ale np. twoja jeśli ci to przeszkadza.

  2. PKS jak zwykle ma problem, a to przede wszystkim z uwagi na jego państwową proweniencję. Spółka powinna zostać sprywatyzowana i rozwiązałby się samoistnie bez najmniejszych problemów. Prywatni przewoźnicy radzą sobie znacznie lepiej, co obrazuje choćby przykład autokaryakord.pl którymi zawsze wybieram się na wycieczki.

  3. W Pksie brakuje prezesa osoba która teraz siedzi na tym stołku to typowy doiciel, doi ta firmę! To człowiek który z uśmiechem na twarzy zwalnia koleinych pracowników bo sprawia mu to przyjemność. Z rodzinnej atmosfery w tej firmie pozostał tylko swąd niekompetencji ludzi którzy po trupach pozostali na swoich stołkach! Czy tam ktoś myśli o otwieraniu nowych połączeń czy jest tam jakiś pomysł na biznes ? NIE ! Przecież ta firma ma potencjał, znajduje się w centrum miasta! Pomysł na stacje obsługi, diagnostykę czy choćby pożądną myjnię dla małych i dużych samochodów wydawać się może strzałem w dychę ale brak jest pomysłu. Lepiej zwolnić kolejną osobę i przyznać sobie premię! Brawo Ty panie prezes! O wyścigu szczurów w tej firmie i niekompetencj to nawet szkoda słów, wystarczy tam zadzwonić czy wybrać się i porozmawiać z “dyspozytornicą” Niestety Płocki oddział upadnie bardzo szybko

  4. czemu wy się dziwicie z tej firmy ostatnio zwolniono albo sami odeszli wszyscy kompetentni ludzie! tam pracują już same szczury które w każdej kieszeni mają cukiereczki dla prezesunia. poza tym żywotność tej firmy zakończy się z końcem roku mobilis sprzeda plac który jest warty sporo i zwinie się z płocka

  5. pks płock to już dawno sprzedany izraelskiej firmie Mobilis powinni miec zakaz używania nazwy PKS Płock szkoda że nasze władze na siłe go za grosze sprzedały a teraz mamy tego skutki Przecież władze nie jeżdza autobusami tylko z nas się śmieją

  6. Jaki pan taki kram. W sekretariacie tłumaczą się że popsutym telefonem,u dyspozytora popsutym autobusem. Nikt nic nie wie,ale gdzie wypić lub zjeść to tak.

  7. Do Raciąźa teź nie ma rano czym dojechać dopiero o 12 ej Ciechanów.Jechałam na pogrzeb to tylko do Drobina dalej nie jechał.Rano przez Zagrobę dłuźszy czas jazdy droźszy bilet a na dodatek ciasno bo to busik i śmierdziało papierochami aź mi było niedobrze.a po drodze nikt nie wsiadł.No i po co okręźnie ?

  8. Do Raciąźa rano nie ma czym dojechać dopiero o 12 ej Ciechanów w szkolne dni tylko do Drobina .Jechałam na pogrzeb z przygodami.masakra albo okręźna droga przez Zagrobę czas podróźy dłuźszy .bilet droźszy a na dodatek ciasno bo to busik i śmierdziało papierochami a po drodze nikt nie wsiadł .i po co na okręźnie komu ?

  9. Jestem mieszkanka Słubic, wszystkie polaczenia z miastem powiatowym I stolica zostaly zlikwidowane. Dziecko do szkoly musze dowozic. Koszmar! Cofamy się!

  10. Jestem z Bodzanowa. Pracuje. Mòj szef zrozumie raz czy dwa iż nie mam autobusu ale skoro autobusy spòźniają sie po pòł godziny albo wcale nie przyjeżdża to nic dziwnego że każdy musi kombinować sobie jakiś inny transport na ostatnią chwile mimo że ma wykupiony bilet miesięczny. Robią łączone kursy bo nie mają kierowcòw. Nie ma co winić pań z kasy bo kursami zarządzają ludzie siedzący w tych biurach na bielskiej. Każdy już jest tym wykończony. A ich telefony są ciągle odłożone. To jest chore.

  11. Chłopak spod Płocka na

    U mnie też nieciekawie. Wszystkie kursy do Nowego Duninowa czy też do Soczewki – mojej rodzinnej miejscowości – ZLIKWIDOWANE, jedynie autobusy PKS Włocławek ratują w niewielkim stopniu sytuację. Nie wiadomo, czy ktokolwiek tam cokolwiek sprawdza, ale lepiej, żeby zaczęli brać się do roboty, bo jeśli to prędko nie nastąpi, to może nawet dojdzie do protestu przeciwko takiemu działaniu, bo to jest dla niektórych wręcz celowe działanie na szkodę, gdy autobus jest jedyną formą transportu do Płocka. Zatrważające, jakby prawie każdy nie miał dzieci albo miał wyłącznie jedno.

  12. PKS Plock sprzedaje bilety miesięczne a wogole nie ma kursu na jaki sprzedaje!!!!!!!!! Szok!!!!!
    Czy jeszcze ktoś tam cokolwiek nadzoruje? ??

  13. PKS w Płocku, tak jak i inne PKS upadają. Niedługo całkiem znikną z rynku…. Trzeba zgłosić się do prywatnych przewoźników, żeby utworzyli nowe kursy. Na PKS nie ma juz co liczyć….

    • Umęczony pasażer na

      Pks to już nie jest dawno PKS tylko Mobilis. Izraelska firma jakby ktoś nie wiedział. Odkąd przejęli PKSy zaczęło się źle dziać z kursami.

      • Co mnie to obchodzi ,Izraelska,Rosyjska,Niemiecka czy Wegierska jest ta firma.Dla mnie to obojętne,ja mam dojechać do pracy a moje dzieci do szkoły na czas ,ponieważ zawarłem z nimi umowę kupując bilet miesięczny.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji