Inwestycje – to właśnie one w dużej mierze decydują o poczuciu płocczan, czy miasto rozwija się, czy stoi w miejscu. Biorąc pod uwagę ostatnich osiem lat, jaką opinię mogą mieć mieszkańcy o rozwoju Płocka? Czy dobrze zostały wykorzystane środki na inwestycje? O tym rozmawiam z płockimi radnymi: Tomaszem Kominkiem (PSL) i Piotrem Szpakowiczem (PiS).

Inwestycje dzięki środkom unijnym

– Zarówno ostatnich osiem lat, jak i wcześniejsza prezydentura Mirosława Milewskiego, przyniosły wiele dobrego dla płocczan – rozpoczął Tomasz Kominek. – Uważam, że każdy kto pracuje na rzecz samorządu, chce zmieniać rzeczywistość na lepszą – dodał.

Według radnego, Płock rozwija się dobrze, a to dlatego, że ma do dyspozycji bardzo duże pieniądze z Unii Europejskiej. Jak tłumaczył, w ostatnich 20 latach otrzymaliśmy 620 mln zł z tego źródła, a dodatkowo 210 mln zł z budżetu Mazowsza, za co zostało wykonanych ponad 470 inwestycji.

– Takie miasto jak Płock miałoby ogromny problem z udźwignięciem takiej inwestycji jak wewnętrzna obwodnica Płocka, na którą pozyskaliśmy 130 mln zł. Podobnie na tzw. niską emisję pozyskano 66 mln zł środków unijnych. Więc Płock dobrze się rozwija dlatego, że umiejętnie sięga po pieniądze unijne w ostatnich latach – stwierdził przewodniczący klubu radnych PSL.

– Powiedziałbym nieprawdę, stwierdzając, że miasto się nie rozwija – potwierdził Piotr Szpakowicz. – Natomiast nie jest to nic nadzwyczajnego, to nasza powinność – przekonywał radny.

Tłumaczył, że rozwój Płocka nie jest równomierny, z jednej bowiem strony budujemy obwodnicę, ulicę Przemysłową, Kostrogaj czy Łukasiewicza, a z drugiej nie widać inwestycji w rewitalizację starówki. – Płocczanie oglądają stary plac Nowy Rynek, Obrońców Warszawy, nie modernizujemy ul. Kościuszki, Sienkiewicza czy kamienic, które są w zasobach miasta – wymieniał Piotr Szpakowicz.

Stwierdził, że nierównomiernie lokowane są pieniądze na poszczególne osiedla Płocka. Zbyt mało według niego inwestuje się na osiedlu Skarpa, Stare Miasto czy Wyszogrodzka. Wymieniał niezrealizowane obietnice wyborcze prezydenta Nowakowskiego.

– To między innymi budowa kładek dla pieszych przez al. Piłsudskiego i Al. Jachowicza, wdrożenie systemu inteligentnej organizacji ruchu drogi, opracowanie koncepcji drugiej jezdni ul. Wyszogrodzkiej, przebudowa skrzyżowania Al. Jachowicza z ul. Kilińskiego, budowa estetycznych ekranów dźwiękochłonnych wzdłuż torów kolejowych na osiedlu Radziwie, Wyszogrodzka i Międzytorze, budowa aquaparku, modernizacja stadionu Wisły Płock, budowa Centrum Sportów Zimowych, podłączanie sieci miejskiej do budynków, a tym samym rezygnacja z ogrzewania piecowego – wymieniał radny klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Do tego dodajmy zapowiadaną rewitalizację Jaru Brzeźnicy, tor wyścigowy, Centrum Nauki czy nowoczesną Mediatekę. Również i nabrzeże realizowane jest w znacznie skromniejszym zakresie, na dodatek nie wiadomo, czy uda się pozyskać środki unijne na tę inwestycję. Czy miasto powinno ponosić tak duże ryzyko?

Fot. Michał Siedlecki

Mniej gadajmy, więcej działajmy

Tomasz Kominek podkreślił, że rocznie Płock zapotrzebowania inwestycyjnego ma na blisko 2 mld zł, natomiast budżet inwestycyjny waha się pomiędzy 100 a 300 mln zł. – Widzimy więc skalę zapotrzebowania, jaką mamy w Płocku – zaznaczył.

Zgodził się jednak, że zostały nieco zaniedbane tzw. zwykłe potrzeby mieszkańców, drobne inwestycje typu brak uliczki osiedlowej, śmietniczki czy latarni.

– Mniej gadajmy, więcej róbmy, a dopiero później gadajmy. Pokazując wizualizacje dajemy ludziom tylko nadzieję, że już jesteśmy blisko pewnej inwestycji, a później okazuje się, że czekamy na nią np. 10 lat – odniósł się do niezrealizowanych, a zapowiadanych inwestycji.

Wyraził nadzieję, że pieniądze na nabrzeże jednak się znajdą, podobnie jak na stadion Wisły Płock. – Za kilka lat będziemy jednak mieli kolosalny problem ze szpitalem, który podlega miastu i sądzę, że tutaj powinniśmy jak najszybciej szukać efektywnych rozwiązań jak zmodernizować szpital i polepszyć jakość usług. Brakuje mi też Centrum Nauki, bo był to jeden z moich pomysłów w kampanii wyborczej, który zachęciłby do odwiedzenia Płocka wielu turystów – zauważył.

Piotr Szpakowicz przypomniał, że koncepcję zagospodarowania bulwaru wiślanego miasto przedstawiło w 2014 roku. Przewidywany koszt wówczas wynosił ok. 60 mln zł.

– Niestety, w 2017 roku miasto znacznie zmniejszyło zakres inwestycji, będzie więc tylko wykonywana infrastruktura ulicy Rybaki wraz z nawierzchnią, plac zabaw, mała architektura, pasaż od mola do falochronu i sam falochron. Natomiast już po podpisaniu umowy z wykonawcą okazało się, że nie ma odpowiednich środków na ten cel, bo nie ma środków unijnych. Przesunięto więc termin wykonania na grudzień br. Dlaczego? Żeby móc finansować tę inwestycję z przyszłorocznego budżetu. Uważam, że powinniśmy rozpoczynać inwestycje, mając zapewnione na ten cel środki – podkreślił.

Odniósł się również do budowy stadionu, o którym rozmawia się od 2008 roku. Zaznaczył, że i w tym przypadku inwestycja jest odsuwana w czasie, a do mieszkańców kierowane są obietnice. Przyznał jednak, że jest to potrzebna inwestycja, ponieważ mamy najgorszy obiekt w Ekstraklasie.

Fot. Michał Siedlecki

Miliony na stadion i nabrzeże, a na wymianę pieców?

Co radni sądzą o remoncie budynku przy ul. Sienkiewicza 38 który będzie kosztował 12 mln zł, a zostanie przeznaczony na mieszkania komunalne? Czy w sytuacji finansowej Płocka budowanie mieszkań za cenę jednostkową ponad 400 tys. zł nie jest rozrzutnością?

Radny Tomasz Kominek przypomniał, że ten budynek znajduje się w strefie konserwatorskiej. – Warto tu dodać, że połowa tych środków jest dofinansowana przez Bank Gospodarstwa Krajowego – dodał. Według przewodniczącego klubu radnych PSL, warto inwestować w budynki w obrębie Starego Miasta. – Dla mnie pocieszające jest to, że w tej kamienicy również realizowany jest program “Mieszkania na start”, dzięki któremu łącznie do 2021 roku oddanych zostanie blisko 200 mieszkań – zaznaczył.

Piotr Szpakowicz również przyznał, że starówkę trzeba rewitalizować, a dzisiaj jest rynek wykonawców i koszty remontów są wysokie.

– Nie wiem jednak czy wykładanie tak dużych środków jest racjonalne, by budować mieszkania komunalne. Uważam, że te obiekty powinny być przeznaczone na inny cel, np. na jednostki samorządu płockiego czy nawet cele komercyjne – stwierdził radny.

Nie da się ukryć, że część mieszkańców jest jednak rozgoryczona tak dużymi wydatkami i przeznaczaniem pieniędzy na inwestycje, z których nie chcą lub nie mogą korzystać. Niedawno opisywaliśmy chociażby tragiczną sytuację mieszkańców bloków miejskich przy ul. Wyszogrodzkiej, gdzie nie ma drogi dojazdowej, brakuje kanalizacji, mieszkania są ogrzewane piecami kaflowymi. Czy w kontekście podkreślania złej jakości powietrza przez urząd miasta, przynajmniej w budynkach miejskich nie powinno zadbać się w pierwszej kolejności o ekologiczny sposób ich ogrzewania?

– Odpowiedź jest krótka: Tak, oczywiście – zdecydowanie odpowiedział Piotr Szpakowicz. – Mieszkam na osiedlu Wyszogrodzka i tam jest tylko część nieruchomości podłączona do gazociągu – dodał.

– To jest temat dla mnie bardzo istotny, z punktu widzenia osiedla na którym mieszkam – wtrącił Tomasz Kominek, który od wielu lat walczy o gazyfikację lewobrzeżnej części miasta, ale i części budynków prawobrzeżnego Płocka. – Do tego są też potrzebne pieniądze miejskie, żeby wspierać mieszkańców. Te aspekty ekonomiczne są tu bardzo istotne, dlatego od roku postuluję, aby w Wieloletniej Prognozie Finansowej zabezpieczyć środki nie na wymianę 50 pieców w skali roku, a co najmniej 1 mln zł, żeby rozpocząć znacząco zmieniać tę sytuację i pomóc mieszkańcom – przyznał radny, pochodzący z osiedla Radziwie.

Obydwaj radni byli zgodni, że mieszkańców w znacznej większości nie stać na samodzielną wymianę kotłów. – Miasto musi poczuć odpowiedzialność w tym zakresie. Nie na takie rzeczy przeznaczamy po milionie złotych z budżetu miasta – podkreślił Tomasz Kominek.

Podziel się:

3 komentarze

  1. Ta kreatura podczepi się wszędzie, aby tylko żreć z darmowego koryta. Najlepiej mu wychodzi nosić parasol za Struzikiem. Ciekawe kto finansuje jego wyjątkową aktywność w mediach bo z własnej kieszeni nie dał jeszcze grosza nawet na cele charytatywne

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji