Nerwowy ale udany mecz w wykonaniu Królewskich

REKLAMA

Po twardym zderzeniu ze spadkowiczem z II Ligi, Królewskim przyszło się zmierzyć z drużyną Warszawskiej Akademii Piłkarskiej. Ten mecz, pomimo że poprowadzony dość nerwowo i chaotycznie, płocczanki wygrały.

14 października piłkarki z KS Królewscy Płock zmierzyły się z drużyną Warszawskiej Akademii Piłkarskiej. Spotkanie było dla piłkarek z Płocka szansą, aby zrehabilitować się za nieznaczną porażkę z Jantarem Ostrołęka. Na Stadionie Miejskim w Płocku bramki zdobywała tylko jedna drużyna.

Piłkarki jednego i drugiego zespołu nie dostarczyły w tym spotkaniu zbyt wielu atrakcji. Gra była chaotyczna, brakowało w niej spokoju i dokładności. Lepiej w tym wszystkim odnalazły się płocczanki i już w pierwszej połowie przechyliły szalę zwycięstwa na swoją stronę. W 25. minucie kosztowny błąd popełniła bramkarka gości, która wychodząc do górnej piłki, minęła się z nią.

PowiązaneTematy

Skrzętnie wykorzystała to Klaudia Popowska, wyprowadzając Królewskie na prowadzenie. Niecałe 10 minut później przy drugiej bramce, mogliśmy zobaczyć namiastkę gry zespołowej, do której przyzwyczaiły nas gospodynie. Na jej końcu odbitą od słupka piłkę do bramki skierowała Julia Mikołajewska.

W drugiej połowie drużyna Królewskich musiała sporo nabiegać się w obronie. Wynikało to z tego, że zawodniczki w pomarańczowych strojach zbyt szybko oddawały piłkę przeciwnikowi, a ten posyłał za ich plecy wiele długich podań.

W większości przypadków obrończynie Królewskich zdążały z interwencjami. Dzięki nim Marta Hućko nie musiała zbyt wiele razy interweniować, co przełożyło się na zachowanie czystego konta do końcowego gwizdka sędziego. W międzyczasie płocczanki wypracowały sobie dobre sytuacje do podwyższenia wyniku. Zabrakło w nich jednak skutecznego wykończenia i wynik spotkania w drugiej połowie nie uległ zmianie i mecz zakończył się z wynikiem: KS Królewscy Płock – WAP Warszawa 2:0.

Bramki: 25′ Klaudia Popowska, 34′ Julia Mikołajewska
Skład: Marta Hućko (72′ Agnieszka Potrzebska), Karolina Ejman (65′ Natalia Marciniak), Klaudia Stradomska (K) (72′ Aleksandra Zając), Kinga Sławińska, Klaudia Łyzińska, Wiktoria Wiączek, Aleksandra Kujawska (55′ Daria Kusa), Oliwia Gołębiewska (70′ Wiktoria Zielińska), Klaudia Popowska (72′ Natalia Borowska), Julia Mikołajewska, Aleksandra Synowiec (72′ Weronika Szydłowska)

– Mecz był momentami chaotyczny, dużo się działo, miałyśmy sporo niedokładnych lub za lekkich podań i strat. Momentami zbyt wolno przenosiłyśmy piłkę w wolne miejsca, z których mogłybyśmy łatwo zaatakować bramkę przeciwniczek. Mimo że stworzyłyśmy sobie kilka dobrych okazji, to jeszcze brakuje w nas pazerności na bramki, bo mogłyśmy ich zdobyć więcej niż dwie… – komentowała spotkanie Klaudia Łyzińska

– Zagrałyśmy dobry mecz, zabrakło nam trochę spokoju i celności w sytuacjach bramkowych, bo wynik mógł być dużo wyższy. Musimy popracować nad utrzymaniem koncentracji, gdy prowadzimy jedną lub dwiema bramkami, bo zdarzają nam się momenty, gdy niepotrzebnie tracimy piłkę i przeciwnik może to wykorzystać – opowiadała Aleksandra Kujawska.