Rady osiedla – jednostki pomocnicze samorządu. Ich podstawowym zadaniem jest wspieranie działań, które mają na celu poprawę życia mieszkańców. Jakie plany mają na ten rok i jakie problemy zauważają na swoich osiedlach? Kontynuujemy cykl rozmów z płockimi radami osiedla.

Jak informowaliśmy, w Płocku funkcjonuje 21 osiedli, ale rad jest 20 – w Ciechomicach nie utworzono na tę kadencję rady osiedla, choć prężnie działa tam Stowarzyszenie Miłośnicy Osiedla Ciechomice. Ci ludzie, społecznicy, są najbliżej mieszkańców i najlepiej znają ich potrzeby. Mogą wystąpić z własnymi inicjatywami, opiniują też ilość i lokalizację punktów sprzedaży alkoholu na osiedlu, mogą również np. wnosić uwagi do projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Rada zarządza finansami osiedla, które są przyznane z budżetu miasta. W Płocku jest to obecnie 14 tys. zł (choć planowano zmniejszenie tej kwoty do 9 tys. zł). Nie powiodła się próba zwiększenia ich budżetu przynajmniej do 20 tys. zł, zainicjowana przez radnych klubu PSL. A niektóre polskie miasta, doceniając rolę rad osiedla, przyznają im budżet nie tylko administracyjny, ale i inwestycyjny, wynoszący nawet kilkaset tysięcy złotych rocznie.

W Płocku nie ma o tym (przynajmniej na razie) mowy, a radni osiedlowi muszą radzić sobie z finansami, jakie otrzymują, często starając się o sponsorów. Dzisiaj porozmawiamy z przedstawicielami Rady Mieszkańców Osiedla Winiary, Stare Miasto i Miodowa.

Osiedle Winiary

Co planuje na ten rok rada mieszkańców Winiary?

Anna Cybart

– Tradycyjnie już będziemy organizować majówkę dla mieszkańców – mówi Anna Cybart, przewodnicząca Rady Mieszkańców Osiedla Winiary. – Obchodzimy również Dzień Dziecka, na który zapraszamy całe rodziny. Będą na pewno różnego rodzaju konkursy i poczęstunek w formie piknikowej. Na pewno zrobimy również zakończenie lata oraz wigilię dla mieszkańców – wymienia Anna Cybart. Jak wyjaśnia, nigdy nie ograniczają liczby osób uczestniczących, zazwyczaj pojawia się około 150 mieszkańców.

Czy środki przyznawane na działalność rady osiedla są wystarczające? Jak wykorzystałaby rada osiedla Winiary większą pulę pieniędzy?

– Nie ulega wątpliwości, że gdybyśmy mieli większe środki, to zagospodarowalibyśmy je efektywnie – uśmiecha się Anna Cybart, przewodnicząca RMO Winiary. – Staramy się w maksymalnym stopniu zagospodarować te środki, które mamy, dużo pomagają nam również okoliczne firmy. Podczas organizowanych przez nas wydarzeń, dostarczają nam produkty, użyczają też swoich pomieszczeń. Na przykład Oberża pod Strzechą dostarcza nam na Dzień Dziecka zawsze kiełbasy i kaszanki, a dom weselny Amore użycza nam sali, w przypadku niepogody. Z pobliskiej stacji paliw Autocentrum otrzymujemy napoje, pomagają nam sklepy, które mieszczą się przy szpitalu, dostarczając różne słodycze i napoje. W pomoc włączył się też market Mrówka. Bardzo fajne jest to, że kiedy zbliża się czerwiec, firmy same dzwonią i pytają czy na Dzień Dziecka coś przekazać, jest to bardzo miłe – mówi przewodnicząca RMO Winiary.

Jak tłumaczy, na osiedlu nie ma takiego miejsca, w którym mieszkańcy mogliby się integrować, dlatego wydarzenia organizowane przez radę osiedla, pełnią funkcję łączącą i zapoznawczą, właśnie integrującą mieszkańców.

Z czego rada jest zadowolona, a co chciałaby zmienić? – Pełnię rolę przewodniczącej już trzecią kadencję, więc na pewno mogę powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z tego, co udało się zrobić – przyznaje. Wśród zrealizowanych udanych inwestycji wymienia parking przy szpitalu wojewódzkim i ronda, dzięki którym można dużo łatwiej wyjechać od strony szpitala w ulicę Dobrzyńską, a także remont ulicy Dobrzyńskiej, Traktowej i Szpitalnej czy orlik na osiedlu.

– Ubolewamy jedynie nad brakiem remontu ulicy Maszewskiej, która jest już w strasznym stanie. Odkąd zamknięto ulicę Łukasiewicza, ruch tutaj mamy wzmożony, ulica pozapadała się – tłumaczy Anna Cybart dodając, że właśnie kolejne pismo w tej sprawie wysłała do prezydenta Płocka. – Za chwilę nie będziemy mieli jak dojechać do własnych posesji, a karetki nie dojadą do Domu Pomocy Społecznej – argumentowała.
Jak mówi, jest jeszcze sporo spraw do zrealizowania na osiedlu, ale remont tej ulicy jest najpilniejszy. – Choć równie uciążliwy jest problem braku miejsc parkingowych przy przychodni Roka, gdzie mnóstwo samochodów parkuje na trawnikach, czy blokując wyjazd – dodaje przewodnicząca.

A gdyby środki zostały zmniejszone, tak jak planował urząd miasta? – Musielibyśmy na pewno z co najmniej jednej imprezy zrezygnować, a to byłoby bardzo przykre dla mieszkańców, którzy czekają na te wydarzenia i cieszą się, że będą mieli okazję spotkać się i porozmawiać – przyznaje Anna Cybart.

Przewodnicząca zaznacza, że osiedle, szczególnie przy ul. Szpitalnej, dość szybko się rozrasta, więc i ilość mieszkańców się zwiększa. – Na pewno przydałaby się zwiększoną ilość środków – przyznaje.

Osiedle Stare Miasto

Jakie plany ma Rada Osiedla Stare Miasto w tym roku? – Przede wszystkim, zamierzamy kontynuować nasze cykliczne, coroczne działania skierowane do najmłodszych mieszkańców naszej płockiej Starówki – wyjaśnia Dariusz Skubiszewski, przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto. – Jak co roku, zamierzamy zorganizować Dzień Dziecka, później wakacyjne spotkania dla dzieci z naszego osiedla. Organizujemy wycieczkę wyjazdową, tak jak w poprzednich latach. W zeszłym roku zabraliśmy na przykład najmłodszych do Torunia – wymienia przewodniczący.

Dariusz Skubiszewski

Jak dodaje, nie zabraknie specjalnego wydarzenia na zakończenie lata, w zeszłym roku dzieciaki spędziły ten dzień na kręglach. – Obowiązkowo na koniec roku organizujemy imprezę choinkową wraz z prezentami. Na ostatniej Choince rozdaliśmy ponad 200 paczek – dodaje Dariusz Skubiszewski.

Rada osiedla nie zapomina też o starszych mieszkańcach Starego Miasta. – Współpracujemy z Bankiem Żywności i aktywnie przed każdymi świętami włączamy się w akcję zbiórki żywności dla najbardziej potrzebujących. W czasie ostatnich dwóch zbiórek zgromadziliśmy i rozdaliśmy łącznie około pół tony produktów. Co roku organizujemy też piknik integracyjny dla dorosłych mieszkańców naszego osiedla. Na ostatniej imprezie gościliśmy przeszło 200 osób – mówi przewodniczący Rady Osiedla Mieszkańców Stare Miasto.

Ale nie tylko organizacją wydarzeń zajmują się radni osiedlowi.

– Oczywiście, pełnimy też pewne funkcje administracyjne, jak na przykład opiniowanie wniosków o uzyskanie koncesji na sprzedaż alkoholu na terenie działania naszej Rady. W związku ze zmianami przepisów w tym zakresie, stanie przed nami zadanie weryfikacji ilości punktów sprzedaży alkoholu oraz godzin ich otwarcia. Zamierzamy namawiać kupców z rejonu Starówki i ścisłego Śródmieścia na otwarcie swoich sklepów w niedziele objęte zakazem handlu, oczywiście w ramach obowiązujących przepisów. Zamierzamy w tym zakresie podjąć współpracę ze Stowarzyszeniem „Tumska”. Mamy również jeszcze wiele pomysłów, między innymi dotyczących usprawnienia funkcjonowania strefy płatnego parkowania – zdradza Dariusz Skubiszewski.

Gdyby urząd miasta przystał na zwiększenie środków, w jaki sposób zostałyby wykorzystane? – Ewentualne dodatkowe środki na pewno przeznaczylibyśmy dla najmłodszych, bo to na nich od lat skupiamy się najbardziej i przeznaczamy na te działania około 90% budżetu Rady. Zamierzamy zorganizować cykl wycieczek w ciekawe miejsca, np. do Centrum Nauki Kopernik albo, jak w poprzednich latach, do Muzeum Powstania Warszawskiego i toruńskiego Planetarium. Te wycieczki mają być nie tylko zabawą, ale przede wszystkim spełniać rolę edukacyjną – wyjaśnia przewodniczący.

Z czego, jako radni osiedlowi, są zadowoleni, a co chcieliby jeszcze poprawić? – Jesteśmy zadowoleni, iż mimo tak skromnych środków, jakie miasto przeznacza na naszą działalność, udaje nam się realizować nasze plany i zamierzenia. Oczywiście, pomagają nam również sponsorzy, dzięki którym ta pula środków jest nieco większa. Co do poprawy, to na pewno przydałoby się, aby władze miasta bardziej wsłuchiwały się w głos i potrzeby mieszkańców, bo to oni najlepiej wiedzą co im jest potrzebne. Jak dobrze wiemy, środki na rewitalizację Starówki są w naszym mieście, nie bójmy się użyć tego słowa, wręcz nikczemne. Ponadto, chcielibyśmy mieć jakiś wpływ na przebieg i plany procesów rewitalizacyjnych, nawet tych nikłych, jakie mają miejsce – postuluje Dariusz Skubiszewski.

Jak układa się współpraca z innymi radami osiedli oraz z Urzędem Miasta Płocka? – Z większością rad współpraca układa się bardzo dobrze, często rozmawiamy i wymieniamy się doświadczeniami. Bo choć każde osiedle ma swoją specyfikę, to wiele problemów jest wspólnych i bardzo podobnych. Jeśli chodzi o miasto, to na przykład współpraca z Biurem Obsługi Rady Miasta układa się bardzo dobrze od lat. Natomiast jeśli chodzi o władze, to tu jest zdecydowanie gorzej. Obserwujemy brak elastyczności i wręcz torpedowanie pewnych pomysłów. Władzy często wydaje się, że wie lepiej co nam, mieszkańcom, jest potrzebne, a niestety, najczęściej tak nie jest – podsumowuje przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto.

Osiedle Miodowa

A co zaplanowała Rada Osiedla Miodowa w tym roku? – Plan Rady Mieszkańców Osiedla Miodowa na ten rok jest bardzo zbliżony do roku poprzedniego – mówi Mariusz Kinalski, przewodniczący RMO Miodowa. – Mamy zamiar zorganizować piknik dla mieszkańców naszego osiedla, który będzie dla nas wyzwaniem, ponieważ organizujemy go już sami, bez współpracy z RMO Skarpa wyjaśnia.

Mariusz Kinalski

RMO Miodowa planuje również organizację turniejów sportowych dla dzieci i młodzieży. – Promocja sportu w naszym mieście jest szczególnie ważna, zwłaszcza w czasach, kiedy dzieci trudno jest odciągnąć od komputera – tłumaczy przewodniczący. Oprócz tego, RMO Miodowa zorganizuje również Mikołajki placówek wychowawczych i świetlic środowiskowych z terenu tego osiedla. – Na bieżąco kontaktujemy się też bezpośrednio z mieszkańcami, staramy się przekazywać bolączki i spostrzeżenia mieszkańców do odpowiednich organów Urzędu Miasta Płocka.

Jak wykorzystaliby zwiększoną pulę środków? – Na pewno pozwoliłoby to na poprawienie atrakcyjności, np. pikniku, bo jak wspomniałem, organizujemy go już bez współpracy z RMO Skarpa, więc i część środków została zmniejszona na ten cel. Zależy nam na tym, aby utrzymać na dobrym poziomie organizację tego eventu.

Z czego są zadowoleni, a co chcieliby jeszcze poprawić? – Jesteśmy zadowoleni ze współpracy z Miejskim Zakładem Gospodarki Mieszkaniowej, co przekłada się na lepsze współdziałanie dla dobra osiedla. Cieszymy się bardzo, że w końcu ruszyła budowa tzw. “dołka”. Jest to inwestycja, która znacznie poprawi wizualnie wygląd osiedla i doda mu atrakcyjności, gdyż, nie da się ukryć, że dotychczas osiedle tzw. “Słodkie” jest bardzo zaniedbywane przez urząd miasta. Wszystkie bardziej znaczące inwestycje, ale i te mniejsze, są umieszczane i realizowane poza naszym osiedlem. Cały czas występujemy pisemnie do Urzędu Miasta Płocka o drobne remonty, które nie wiążą się z jakimiś olbrzymimi kwotami, tak jak np. remont ul. Zawidzkiego, która od 20 lat co roku przechodzi “uzupełnianie ubytków”. Chcielibyśmy, aby wymieniona została cała nawierzchnia, która może spowodować uszkodzenie poruszających się po niej aut, wraz z remontem chodników, które stwarzają zagrożenie dla pieszych – uważa Mariusz Kinalski.

Przekonuje, że wiceprezydent Terebus, który twierdzi, iż ta ulica podlega pod bieżące utrzymanie dróg, powinien chociaż raz przejechać się po tej ulicy i wówczas zmieniłby zdanie. – Na pewno nie wystarczy tu uzupełnienie ubytków – podkreśla stanowczo przewodniczący RMO Miodowa. – Po wakacjach Szkoła Podstawowa nr 17 przeniesie się do budynku po gimnazjum nr 4. Nie wyobrażamy sobie, aby małe dzieci z klas podstawowych chodziły do szkoły po tak zniszczonych i stwarzających zagrożenie chodnikach – dodaje.

Jak mówi, Rada Mieszkańców Osiedla bardzo żałuje, że odpowiedzi na ich pisma z Urzędu Miasta Płocka w 97% to odmowy.

– Z innymi radami osiedli jesteśmy w stałym kontakcie, możliwe nawet, że narodzi się pomysł wspólnego działania z RMO Łukasiewicza. Z Anną Derlukiewicz, przewodniczącą RMO, współpraca układa nam się bardzo dobrze, są więc perspektywy wspólnego działania – podsumowuje Mariusz Kinalski.

Jakie plany mają płockie rady osiedli? cz.1

Podziel się:

1 komentarz

  1. MARIUSZ KINALSKI .. DOBRE .. OSZUST, KTÓRY KUPUJE PŁYTKI NA PRZELEW KTÓREGO NIE REGULUJE. ZMIENIA TYLKO DOSTAWCÓW PŁYTEK. NIEDŁUGO WSZĘDZIE BĘDZIE SPALONY. TAKI CZŁOWIEK JEST CZŁONKIEM RADY MIESZKAŃCÓW OSIEDLA.

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji