Czy falochron przestanie szpecić molo?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Nasze płockie molo potrafi robić pozytywny efekt, pod warunkiem, że nie jest brudne od ptasich odchodów, a deski są wymienione na całe. Budowlę na wodzie szpeci jednak dodatkowo jeden spory szczegół. Mowa tu o falochronie. Czy może liczyć na upiększenie?

Cztery lata temu ratusz, podczas budowy falochronu, wyszedł z propozycją jego metamorfozy. Płockie molo miała zdobić podświetlana, nowoczesna fontanna, która przy pomocy kilkudziesięciu dysz będzie tryskać kolorową falą wody. Na końcu osłony miała znaleźć się rzeźba podróżnika związanego z Płockiem, Tony’ego Halika oraz bujny pas zieleni. Co więcej, Urząd Miasta Płocka chciał poznać opinię mieszkańców, czy zgadzają się z tą koncepcją. Zapewniał, że prace rozpoczną się, gdy pomysł zostanie ciepło przyjęty.

Nowe szaty płockiego falochronu

Będzie remont falochronów?

W tym roku zapowiedziano remont nadbrzeża wiślanego, zaciekawiło więc nas, czy urząd miasta w planach uwzględnił też zmianę wyglądu falochronu? A co z poprzednimi planami i wizualizacjami?

– Wtedy pokazaliśmy wówczas koncepcję i obraz, który był propozycją ozdobienia istniejącego obok molo falochronu – tłumaczy Hubert Woźniak z zespołu współpracy z mediami płockiego ratusza. – Była to forma konsultacji, w trakcie których chcieliśmy poznać opinie płocczan oraz miejskich radnych. Liczyliśmy też na ewentualną inicjatywę Rady Miasta. Nasza propozycja spotkała się z różnymi głosami, bardzo się różniącymi. Nie wszystkim podobała się propozycja ustawienia sylwetki Tony’ego Halika, innym  fontanny, ale wszystkie wskazywały na potrzebę ozdobienia lub zasłonięcia falochronu – dodaje Hubert Woźniak.

Urzędnik dodał także, że skoro wszystkie propozycje wskazywane przez płocczan informowały o potrzebach remontu falochronu, ratusz wziął to pod uwagę w projekcie przebudowy nadbrzeża, który lada moment zostanie realizowany.

– Wraz z nowymi bulwarami, nad krawędzią brzegu powstaną nowe parkingi, plac zabaw, miejsce do rekreacji, port jachtowy, nowe ostrogi, regulujące kierunek głównego nurtu Wisły i wiele innych elementów, a ul. Rybaki wróci do swojego historycznego śladu. I kolejnym elementem będą właśnie bardzo, bardzo szerokie schody (wykonane z materiału, który ma przypominać wyglądem drewno), które będą “wchodzić” na falochron i tworzyć na końcu platformę widokową. Zakończy ją barierka, która nie pozwoli jednak wchodzić na szczyt falochronu – dodał Hubert Woźniak.

Zapewnił także, że nowe bulwary i sposób zasłonięcia falochronu będziemy mogli podziwiać w przyszłym roku.

Rzeźby i fontanny w projekcie jednak nie uwzględniono.

Podziel się:

12 komentarzy

  1. Nie dziwię się dziewczynom że tak prędko chcą się rozebrać. Cos w tym molo jest że jak na nie spojrzą lub wejdą to wołaja – Rozebrać

  2. Durne inwestycje i wyrzucanie kasy miejskiej w błoto, tylko po to by ptactwo miało darmowy szalet na molu i falochronie. Zlikwidujmy za tę kase buble drogowe jakie zafundował nam Włocławek ze swoimi rozwiązaniami komunikacyjnymi (pseudo ronda po których autobusy poruszają się na skróty bo inaczej nie mogą, rondo “dzwonek”, rondo przy “szafie” i mili) super rozwiązaniem i ucieczką od korków jest “dzwonek” tam w tym miejscu powinna być estakada by tranzyt ciężarówek puścić górą a ruch do i z miasta dołem. Widział ktoś z UM to skrzyżowanie? Śmiech i żenada, bo zamiast usprawnić ruch go utrudnia. Oszczędności? Jakie i gdzie? W myślach i w planach przedwyborczych na pewno.

  3. Po co falochron i po co molo, są ważniejsze inwestycje tj: budowa drugiego pasa wyszogrodzkiej w kierunku warszawy, budowa estakady drogowej i likwidacja ronda tzw “dzwonka”, likwidacja pseudo rond na których projekty wyraziło miasto a ośmieszają płocczan w oczach innych przyjezdnych kierowców. naprawdę trzeba być “piechurem” by zezwolić na budowę tak idiotycznie “dużych” rond że dwie osobówki je blokują. Przykłady! Gigantyczne “płockie” ronda w ciągu ul.Harcerskiej w Borowiczkach (skrzyżowania z Korczaka), “rondo” w ciągu ul. Armi Krajowej (przy Mili i “szafie”). Panowie na urzędach płockich chyba pieszo do pracy chodzą gdyż obce są im problemy płockich i nie tylko płockich kierowców w godzinach szczytu z opuszczeniem miasta. Trzeba być ślepym i głuchym by tego nie widzieć i nie słyszeć gdyż ważniejsze jest durne molo i falochron pochłaniające inwestycje grube miliony w kasy miejskiej. Co zaś się okarze że była to tylko inwestycja przedwyborcza, pod publikę a nie użytkowa dla ogółu mieszkańców.

  4. Moi znajomi specjalnie przyjeżdzają do Płocka żeby pospacerować po molo i nacieszyć się ślicznymi widokami Płocka z jego panoramy. Za mało jest reklamy w TV, po co jechać tylko do Sopotu.
    Pozdrawiam odwiedzających Płock.

  5. Rozebrać? Dlaczego?
    Może jeszcze ZOO zaorać i w ogóle każdą , jedną atrakcję?
    Tylko dlatego w Płocku kręcono filmy, bo mamy super molo. Wielu turystów przyjeżdża tutaj na spacery. Latem dziewczyny opalają się, niektórzy pracują na laptopach… Prawdziwie i miło.
    Ale nie. Rozebrać i drzazgi zostawić aby nic nie było.
    Kononowicze = płocczanie.

  6. Najlepiej to je rozebrać – już chyba wystarczająco i to dosłownie utopiono w nim pieniędzy. Rozebrać będzie taniej.

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji