REKLAMA

Wojciech Wiśniewski przybliża Beach handballową atmosferę

REKLAMA

Sezon plażówki zbliża się wielkimi krokami, a wielu fanów letniej odmiany szczypiorniaka już teraz chciałoby widzieć Petrę Płock, która walczy jak zawsze. Niestety, jeszcze chwilę musimy poczekać, choć do Ligi Mistrzów – EBT pozostało już tylko 17 dni.

PowiązaneTematy

Ekipa z naszego miasta już rozpoczęła przygotowania do zbliżającego się sezonu, co może zwiastować jeszcze więcej sukcesów tego monolitu, jaki powstał w Płocku. Jednak zanim porozmawiamy z kimś z Auto Forum Petry Płock, postanowiliśmy odbyć rozmowę z Wojtkiem Wiśniewskim, który w nieco inny sposób może postrzegać Beach handball – z perspektywy nie tylko płocczan, ale i ogólnego spojrzenia na całą otoczkę, która tworzy się na wielu plażach w naszym kraju.

Wojtku cały poprzedni sezon byliście wraz z piłką ręczną na plaży. Czy w obecnym sezonie również z Jakubem Choncherą będziecie prowadzić wszystkie turnieje plażówki rangi Mistrzowskiej?

– Tak, zdecydowanie. Po poprzednim roku nie mogliśmy odmówić sobie przyjemności poprowadzenia turniejów, wiec jak tylko Związek Piłki Ręcznej w Polsce ogłosił oficjalne terminy, rozpoczęliśmy rozmowy z organizatorami poszczególnych turniejów. Możemy powiedzieć, że jesteśmy już po zaawansowanych rozmowach i jeśli nic złego się nie wydarzy, to znów wszystkie turnieje o Mistrzostwo Polski będą prowadzone przez ZG Spikerów.

Każdy kibic piłki ręcznej jest zafascynowany tą odmianą szczypiorniaka, ale wy jesteście nieco bliżej niż przeciętny kibic, a również macie nieco inne spojrzenie niż zawodnicy. Powiedz nam, co takiego nadzwyczajnego dzieje się w trakcie turniejów, czy  jest coś szczególnego poza graniem? Kibice widzą z wysokości trybun coś zupełnie innego, niż moglibyśmy się spodziewać. Gdy spoglądamy na piasek, jesteśmy zdumieni atmosferą na boisku i poza nim, czym to jest spowodowane?

– Wiadomo, że ta odmiana szczypiorniaka jest niesamowicie widowiskowa, stąd przyciąga kibiców nie tylko w miastach, w których piłka ręczna halowa jest na wysokim poziomie, ale również w tych, gdzie jest na niższym poziomie. Jednak to, co jest niesamowitego to właśnie cała otoczka. Poprzedni rok był dla nas pierwszym na piachu, ale od razu zostaliśmy wciągnięci do „plażówkowej rodziny” i od pierwszego turnieju powiedzieliśmy sobie „chcemy więcej!”. Ci ludzie potrafią cieszyć się tym, że mają dookoła siebie piasek, piłkę, bramki i świetnych ludzi. W dodatku znikają na ten okres wszystkie problemy. Gdyby ludzie byli dla siebie tak życzliwi i pomocni na co dzień, to naprawdę żyłoby się lepiej.

Cała Beach handballowa Polska, mimo wielu wspaniałych turniejów, rok temu stwierdziła, że jednak gra w Płocku na Starym Mieście robi największe wrażenie. Czy gdzieś w kuluarach można było usłyszeć podobne opinie? Czy jednak było coś, co przeszkadzało zawodnikom i zawodniczkom drużyn spoza naszego miasta?

– Sam nie spotkałem się z żadną negatywną opinią na temat płockiego turnieju i z wielka radością odebrałem fakt, że w tym roku znów turniej odbędzie się przed ratuszem. Fakt, że w Płocku turniej odbył się w takim miejscu, zdecydowanie dodał prestiżu nie tylko rozgrywkom o Mistrzostwo Polski, ale również całej dyscyplinie. Popatrz tylko, jeszcze kilka lat temu grało się bez trybun, były dwie bramki, linie, sędziowie, drużyny i to wszystko. Teraz są bandy ledowe, sponsorzy, trybuny na kilkaset osób. To wszystko sprzyja również rozwojowi poziomu sportowego drużyn. Jestem w stanie powiedzieć, że Polska już niedługo może zawojować turnieje w całej Europie. Są również organizowane zajęcia dla dzieci itp. akcje, które mają za zadanie przyciągać dzieci i młodzież do poruszania się i rozwijania swojego organizmu poprzez aktywność fizyczną.

Naszym zdaniem, turniej na Starym Mieście i cała organizacja była niemal idealna, ale mieszkańcy naszego miasta piasek pod Urzędem Miasta nazwali „kuwetą”. Co możesz powiedzieć płocczanom, by zaprzestali tak dziwnych i niepotrzebnych komentarzy?

– Jak to ktoś mądry kiedyś powiedział, że „taki co dogodzi każdemu, jeszcze się nie urodził” i jest to bardzo prawdziwe. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie narzekał, bo tak już jest, a zwłaszcza w naszym kraju, gdzie narzekanie to nasz największy sport narodowy. Wszyscy ci, którzy marudzili na turniej, nie mieli tak naprawdę żadnego argumentu, poza takimi w stylu „bo nie”, „bo brzydko”, „bo mi się nie podoba” itp. Trzeba też pamiętać, że przeważnie im więcej „hejtu”, to znaczy, że większy osiągasz sukces, a ten, który narzeka, po prostu jest wściekły, że nie jest na twoim miejscu i został w tyle, ale w psychologię pozagłębiamy się innym razem (śmiech).



BHT Auto Forum Petra Płock będzie bronić tytułu Mistrza Polski, czy twoim zdaniem ekipa z Płocka jest gotowa powtórzyć sukces sprzed roku, a może ugrać coś więcej? Jak już wiemy, w dniach 22-24 maja wybierają się na Węgry, by walczyć w tzw. Lidze Mistrzów.

– Myślę, że jak najbardziej Petra jest w stanie obronić koronę mistrzowską sprzed roku i powalczyć co najmniej o podium na Węgrzech. Wielka szkoda, że płocczanie przez nieudolność Związku Piłki Ręcznej w Polsce, nie mogli wystąpić na Wyspach Kanaryjskich w zeszłym roku, bo już tam pokazaliby całej Europie, na co ich stać i zdobyliby cenne doświadczenie. Wydaje mi się jednak, że mistrzostwo i puchar Polski, to będzie dla płocczan sprawa priorytetowa. No i cóż, jednego roku był puchar, kolejnego „majster”, czas więc na podwójną koronę, za co mocno trzymam kciuki! Śmiem również twierdzić, że nie tylko pierwszy zespół, ale i młoda drużyna Petry sprawi niejedną niespodziankę w turniejach mistrzowskich.

Dobrze, że poruszyłeś temat młodzieży. Nie od dziś wiadomo, że na hali Płock jest numerem jeden. Czy twoim zdaniem na piasku jest podobnie? Czy jakiś inny zespół może się pochwalić tak mocnym zapleczem? W mojej opinii, to właśnie ci młodsi koledzy zaczynają nakręcać Beach Handball w Płocku, mam na myśli, to iż za 3-4 lata możemy być swojego rodzaju potęgą.

– Może tak być i wszystko na to wskazuje. Młodsi zawodnicy pod okiem Adriana Fiodora i Bartka Wojdaka robią wielkie postępy i już w zeszłym sezonie mieli okazje sprawić kilka niespodzianek, ale wtedy zabrakło doświadczenia. Co tu dużo mówić, jeśli wchodzi się na piasek i w pierwszym sezonie młodego zespołu zgarnia mistrzostwo Polski juniorów, a w ciągu pierwszych dwóch lat zespołu seniorskiego puchar i mistrzostwo Polski, to o czymś to świadczy. Petra to drużyna, która momentami brak doświadczenia nadrabia ambicja i charakterem, jakiego nie ma nikt w tym kraju. Jak wiemy, to czasem więcej niż umiejętności sportowe, a tych też przecież drużynom z Płocka nie brakuje, wiec tak jak powiedziałeś, Płock może już niedługo być potęgą na piasku.

Jednak chyba, mimo wszystko, należy uważać, głównie na team z Piotrkowa, który ma więcej doświadczenia i obie sekcje tego klubu — damska i męska odnoszą sukcesy.

– Pewnie, że tak. Myślę, że w walce o mistrzostwo pozostanie również aktualny zdobywca pucharu Polski Vambresia Reflex Wąbrzeźno, która szukała wzmocnień, no i zawsze nieobliczalny zespół Damy Rade Inowrocław. Nikt nie odpuści walki o mistrza, dlatego u panów ten sezon zapowiada się niezwykle ciekawie. U pań, moim zdaniem, o mistrza będą biły się drużyny z Piotrkowa Trybunalskiego i Kowalewa Pomorskiego, ale kto wie, może swoja rewelacyjna formę z hali, przeniosą na piasek dziewczyny z Ruchu Chorzów? Może Red Hot Czili Buk? Krótko mówiąc, zapraszamy na trybuny, bo będzie się działo.

Dziękuję ci bardzo za poświęcony czas i przekazanie nam swoich odczuć, dotyczących piłki ręcznej plażowej. Życzymy wam, spikerom kolejnych, niezapomnianych emocji w trakcie Mistrzostw Polski na piasku. Niech ten rok będzie kolejnym, który rozkocha w nas tę dyscyplinę jeszcze mocniej.

– Dzięki, mam nadzieje, że tak będzie.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej komentowane 7 dni

Reklama


REKLAMA

  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU