Decyzja o likwidacji Szkoły Podstawowej nr 13 im. Jana Brzechwy oraz Miejskiego Przedszkola nr 27 w Płocku wywołała podczas sesji Rady Miasta dyskusję o kierunek, w jakim zmierza miasto. Radni opozycji podkreślali, że likwidacja placówek to cofanie się w rozwoju miasta.
Dlaczego szkoła i przedszkole są do zamknięcia?
Decyzja o likwidacji Szkoły Podstawowej nr 13 oraz Miejskiego Przedszkola nr 27 w Płocku nie jest – według władz miasta – nagłym ruchem, lecz konsekwencją kilkuletnich trendów demograficznych i systematycznego spadku liczby dzieci. Jak wynika z uzasadnień do uchwał, w ostatnich latach liczba urodzeń w Płocku wyraźnie maleje, co bezpośrednio przekłada się na coraz mniejsze zainteresowanie nauką w miejskich placówkach oświatowych.
W przypadku Miejskiego Przedszkola nr 27, liczba dzieci spadła z 124 w roku szkolnym 2022/2023 do zaledwie 54 w roku 2025/2026, a niektóre oddziały przestały funkcjonować całkowicie. Podobna sytuacja dotyczy Szkoły Podstawowej nr 13, gdzie w ciągu kilku lat liczba uczniów zmniejszyła się niemal trzykrotnie – z 96 do 35, a w niektórych klasach uczy się zaledwie kilka osób.
Jak wskazano w dokumentach, utrzymywanie placówek przy tak niskiej liczbie dzieci wiąże się nie tylko z trudnościami organizacyjnymi – jak konieczność tworzenia klas łączonych – ale także z pogarszającymi się warunkami nauki i wynikami edukacyjnymi.
Miasto zapewnia jednocześnie, że dzieci będą mogły kontynuować edukację w innych placówkach, które dysponują odpowiednią infrastrukturą i zapleczem dydaktycznym. W uzasadnieniach podkreślono, że likwidacja nie ograniczy dostępu do edukacji, a jedynie zmieni jej organizację.
„Likwidacja to nie jest rozwój”
Jako jeden z pierwszych w tym temacie podczas marcowej Sesji Rady Miasta Płocka głos zabrał radny Mirosław Milewski, który stanowczo sprzeciwił się planowanym zamknięcia placówek.
– Likwidacja to nie jest rozwój. Likwidacja jest najprostszym, najbardziej banalnym rozwiązaniem – tłumaczył z mównicy.
Radny przypomniał, że szkoła była już wcześniej zagrożona zamknięciem, ale dzięki determinacji rodziców udało się ją na pewien czas uratować. Jego zdaniem, obecna sytuacja jest efektem wieloletnich działań prowadzących do stopniowego wygaszania placówki.
Podniósł również kwestie pracowników, wskazując, że w uzasadnieniu uchwał brakuje konkretnych gwarancji zatrudnienia dla nauczycieli i pracowników administracji.
– W miejskim przedszkolu to jest 13 nauczycieli, 11 pracowników administracji i obsługi. W szkole podstawowej numer 13, to 12 osób. Pytanie dotyczy miejsc pracy po wrześniu 2026 roku dla tych osób. W uzasadnieniu uchwały jest bardzo enigmatyczne wyjaśnienie: „W pierwszej kolejności podczas ruchu kadrowego 2026-2027 nauczycielom i pracownikom administracji zostanie zaproponowana praca w innych placówkach”. Jest to takie poetyckie określenie, jeśli będą miejsca w innych placówkach, to zaproponujemy w pierwszej kolejności tym osobom, które pracują dotychczas w placówkach likwidowanych. Ale w żadnym wypadku nie ma tutaj gwarancji tej pracy i takich propozycji. Przynajmniej nie wynika to z uzasadnienia – podkreślał Mirosław Milewski.
Pytał także, jakie oszczędności dla miasta wygeneruje zamknięcie tych dwóch placówek.
– Jeszcze raz apeluję do państwa o powstrzymanie się od działań likwidacyjnych, bo w kontekście fajerwerków i fanaberii, która ma się budować na placu Nowy Rynek za ponad 300 milionów, to po prostu nie ma sensu – stwierdził radny.
„Miasto się zwija”
Jeszcze ostrzej sytuację ocenił przewodniczący klubu PiS Szymon Stachowiak, który uznał likwidację placówek za symbol szerszego problemu.
– Będziemy bez przerwy słyszeć, mamy wymawiane słowo demografia i odmieniane przez wszystkie przypadki. Tłumaczymy się tym, że w Polsce dzieci rodzi się coraz mniej. Niemniej, w Płocku ten problem jest pięć razy większy, niż w całej reszcie kraju. I w żaden sposób na przestrzeni lat nie zasygnalizowało nam, że coś tutaj dzieje się złego na przestrzeni naszego samorządu. My dzisiaj zamykamy pewien etap, dzisiaj cały czas bierzemy udział w tym procesie, który prowadzi nas do zwijania naszego miasta i trzeba sobie to powiedzieć uczciwie. Niedługo zamienimy się w Skansen i wszystkie nasze działania ku temu prowadzą – mówił radny.
Jak zaznaczył, gdyby nie determinacja płockich rodziców (którzy – na marginesie – 11 kwietnia o godzinie 12 organizują protest przed przedszkolem numer 14), dzisiaj radni prawdopodobnie przyjmowaliby uchwałę o likwidacji czterech placówek przedszkolnych.
– To nie jest kierunek, to nie jest droga. My dzisiaj stajemy w miejscu, w którym trzeba sobie powiedzieć, że musimy zatrzymać to szaleństwo, bo nie ma odwrotu – mówił Szymon Stachowiak.
Radny podkreślał, że decyzje dotyczące oświaty mają bezpośredni wpływ na przyszłość Płocka, jako miejsca do życia dla rodzin.
– Ja chcę, żeby moje dziecko urodziło się w Płocku. Chcę, żeby ono mieszkało tutaj, mówię to z pełną odpowiedzialnością. I nie chcę, żeby żyło ono w mieście, które się zwija – dodał.
W jego ocenie likwidacja infrastruktury edukacyjnej może być nieodwracalna, nawet jeśli w przyszłości sytuacja demograficzna się poprawi.
– Dzisiaj jako miasto dezerterujemy z walki o to, aby tych dzieci było więcej, z walki o to, aby Płock mógł być wzorem i przykładem nie tylko dla naszego regionu, nie tylko dla naszego województwa. Płock mógłby być wzorem i przykładem dla całej Polski, jak to powinno wyglądać. Dzisiaj nie jest. Dzisiaj jest antytezą tego, jak powinien być prowadzony samorząd, jak powinna być prowadzona polityka prorodzinna – smutno konstatował Szymon Stachowiak.
Spór o liczby i demografię
Kluczowym elementem dyskusji były dane demograficzne. Radni różnili się w ich interpretacji.
Radny Michał Sosnowski, nawiązując do wypowiedzi radnego Stachowiaka zwracał uwagę, że Płock nie odbiega znacząco od innych miast podobnej wielkości.
– Jesteśmy mniej więcej w środku stawki, więc mówienie, że pięć razy bardziej się wyludniamy, to przekłamanie – podkreślał, powołując się na dane GUS.
Z kolei Mirosław Milewski przytoczył inne statystyki, wskazujące na dynamiczny spadek liczby urodzeń i mieszkańców w ostatnich latach.
– W uzasadnieniu uchwały o likwidacji był podany okres ostatnich pięciu lat 2020-2024, więc ja pozwoliłem sobie porównać ten spadek liczby mieszkańców właśnie w takim okresie. Otóż jeśli chodzi o liczbę urodzeń mieszkańców Płocka, to był spadek z 1017 na 579, czyli o 43%. W tym samym czasie średnia krajowa wynosiła 29%. Natomiast o wiele gorzej ma się sytuacja z liczbą mieszkańców. W Polsce liczba mieszkańców zmniejszyła się w latach 2020-2024 o 2%, natomiast w Płocku, uwaga, o 7%. Może to nie jest dokładnie 5 razy tyle, ale prawie 4 razy tyle. To są oficjalne dane z Miejskich Zeszytów Statystycznych oraz z GUS-u – przytaczał Mirosław Milewski.
Szymon Stachowiak także odpowiedział na sugestie radnego Sosnowskiego.
– Dane są nieubłagane, Płock stracił około 18% mieszkańców od 2000 roku, Polska straciła około 3,5%. Jest to statystyka pięciokrotnie wyższa i tutaj pan radny Sosnowski wykazuje się manipulacją (…). Także tutaj na matematykę i na dane możemy się kłócić, przepychać, ale to w żaden sposób nie oddala problemu, w którym dzisiaj funkcjonujemy – podkreślił.
Prezydent: „To decyzja odpowiedzialna”
Do zarzutów odniósł się prezydent Płocka Andrzej Nowakowski, podkreślając, że decyzje nie są podejmowane lekko.
– Sprawa jest bardzo poważna i bardzo odpowiedzialnie do tego podchodzimy – mówił.
Prezydent stanowczo odrzucił tezy o celowym doprowadzaniu do likwidacji szkoły oraz o „zwijaniu miasta”.
– To rodzice decydują, do której szkoły będzie chodzić dziecko, nie gminy – zaznaczył, odnosząc się do sugestii namawiania sąsiednich gmin do „zabierania dzieci ze szkół”.
Wskazał również, że kluczowym czynnikiem jest demografia, z którą mierzą się samorządy w całym kraju.
Spadek liczby uczniów, a wzrost kosztów
Podczas sesji padły konkretne dane dotyczące liczby uczniów. W Szkole Podstawowej nr 13 w klasie siódmej uczy się obecnie… jedna osoba. Dla porównania w Szkole Podstawowej nr 17 – około 70 uczniów w kilku oddziałach.
Łącznie w SP nr 13 uczy się kilkadziesiąt dzieci, a prognozy wskazują na dalszy spadek liczby uczniów. To właśnie te liczby były jednym z głównych argumentów zwolenników likwidacji placówki.
W trakcie obrad przedstawiono również dane finansowe. Roczny koszt funkcjonowania Szkoły Podstawowej nr 13 to około 2,4 mln zł, natomiast Miejskiego Przedszkola nr 27 – około 2,7-2,8 mln zł.
Prezydent podkreślał jednak, że decyzja nie wynika wyłącznie z chęci oszczędzania.
– Nie mówimy w tym momencie o oszczędnościach, tylko o racjonalnym gospodarowaniu środkami publicznymi – zaznaczył.
Zapewnił także, że miasto będzie szukało rozwiązań dla osób zatrudnionych w obu placówkach.
– Za każdym razem organizowaliśmy indywidualne spotkania i poszukiwaliśmy dobrych rozwiązań dla pracowników danych placówek oświatowych. Tak nawet było w sytuacji, kiedy likwidowaliśmy gimnazja. Kiedy nie samorząd był odpowiedzialny za podjęcie tej decyzji, ale zapadały te decyzje na poziomie rządowym – podkreślił.
Jednocześnie podczas sesji nie padły jednoznaczne deklaracje, gwarantujące zatrudnienie wszystkim osobom. Ostatecznie radni w obydwu przypadkach przyjęli uchwały głosami 13 radnych na TAK, 8 radnych na NIE. Na sali nie było obecnych 4 radnych.
Płock podzielony
Debata pokazała wyraźny podział wśród radnych. Dla jednych likwidacja placówek to konieczność wynikająca z demografii i racjonalizacji wydatków, a dla innych symbol rezygnacji z walki o rozwój miasta.
Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, decyzje dotyczące edukacji w Płocku nie są już tylko sprawą organizacyjną. Stały się jednym z najważniejszych tematów politycznych i społecznych w mieście.

















![Wojsko w Płocku. Trwają Wojskowe Targi Służby i Pracy [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/wojsko_a-1-360x180.jpg)


![Młodzież pomaga młodzieży. Trwa pilotaż wsparcia rówieśniczego [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/julita-360x180.jpeg)


![Kto zapłaci za zmiany w lokalnej edukacji? [LIST RODZICÓW]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/przedszkole_rodzice-360x180.jpg)

![Wolontariusze ORLENU posadzili las w Łącku [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/orlen_las-27-360x180.jpg)
![Zrobili film o płockim „Pałacu cudów”. Jak wygląda obecnie? [FILM]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/palac_cudow-360x180.jpg)









![Maraton życia i… książek. Tomasz Kominek o aktywności fizycznej i umysłowej [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/04/tomasz_kominek1-360x180.jpeg)



![PSL rozmawia o Polsce w Płocku. Kolej, S10, uniwersytet, wojsko… [FOTO]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/03/PSL_30032026-2-360x180.jpg)




