REKLAMA

Wernisaż rzeźb Piotra Lewandowskiego

REKLAMA

„W ogrodzie wyobraźni” to tytuł wystawy rzeźb Piotra Lewandowskiego, którą zaprezentowano podczas wtorkowego wernisażu w Spichlerzu Muzeum Mazowieckiego w Płocku.

– Prace odwzorowują moje stany emocjonalne – mówił podczas wernisażu autor rzeźb. – Ja tak widzę świat – dodał. Piotr Lewandowski od 12 lat żyje i tworzy w Bonisławiu, w połowie drogi z Płocka do Sierpca. Artysta urodził się 14 marca 1967 roku w Płocku. Jego pasja do rzeźby rozpoczęła się już w przedszkolu. – Kiedy miałem pięć lat zrobiłem rzeźbę w mydle – opowiadał. – Poważna choroba płuc sprawiła, że stałem się niepełnosprawny. Nie mogłem pracować, nie mogłem uprawiać sportów. Spacerując nad Wisłą znalazłem drewniane odpadki, znowu zacząłem rzeźbić. Pasja wróciła.

PowiązaneTematy

Rzeźbienie jest dla Piotra Lewandowskiego metodą walki z chorobą i sposobem na życie. Mimo, iż jest człowiekiem biednym, potrafi dzielić się swoją pasją, udziela się jako wolontariusz. Chce stworzyć koło swojego domu ogród botaniczny, w którym mógłby zorganizować edukację ekologiczną dla młodych mieszkańców z bliższej i dalszej okolicy. Bardzo lubi pracować z dziećmi. Już teraz ma z nimi dobry kontakt – prowadzi dla nich warsztaty rzeźbiarskie w szkole w Gozdowie.

Piotr Lewandowski opowiadał o swojej pracy i pasji tworzenia. Opowiadał też o rzeźbach, które przedstawiają najróżniejszą tematykę – historię, wątki mitologiczne, scenki rodzajowe oraz główne ikony chrześcijaństwa. W jego dorobku znajdują się też wykonane dla Urzędu Gminy w Gozdowie monumentalne figury Papieża Jana Pawła II oraz dwóch rycerzy. Wystawa w Muzeum Mazowieckim w Płocku jest największą jak dotąd prezentacją jego prac. Twórczość rzeźbiarza fascynowała i zachwycała zwiedzających wystawę. – To niesamowite, żeby tak dokładnie odzwierciedlić realizm twarzy – skomentowała jedna z uczestniczek wernisażu.

Wójt gminy Gozdowo, czyli terenów na których artysta tworzy, opisywał Piotra Lewandowskiego, jako człowieka niezwykle skromnego i wrażliwego. – Gdyby nie talent, gdyby nie ta skromność, to tego wszystkiego by nie było – mówił Dariusz Kalkowski, wskazując na dzieła mieszkańca jego gminy. Natomiast Tomasz Kordala zapewniał, że ta wystawa jest bardzo wyjątkowa. – Te prace nie tylko można oglądać, ale można je także kupić – oświadczył zastępca dyrektora do spraw merytorycznych Muzeum Mazowieckiego. Czasu na wybór rzeźby, którą można będzie postawić sobie na domowym kominku jest bardzo dużo, ponieważ wystawa potrwa do 30 czerwca.

Podczas wernisażu odbył się także koncert pieśni Karola Szymanowskiego, Mieczysława Karłowicza i Stanisława Niewiadomskiego, które wykonali uczniowie klasy śpiewu Izabeli Denst-Szydłowskiej z Państwowej Szkoły Muzycznej. Wokalistom akompaniował Edward Bogdan.