Uchem Ryszarda Wolbacha

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Zapraszamy na kolejny odcinek recenzji znanego płockiego muzyka – Ryszarda Wolbacha. Płoccy wykonawcy różnych gatunków, których możecie znaleźć w naszych Top Teledyskach, zostają poddani subiektywnej ocenie muzyka w cyklu „Uchem Ryszarda Wolbacha”.

Farben Lehre “Nierealne ogniska”

Co za słodkie archiwalia. Numer datowany na 2005 rok, niektóre źródła podają nawet 2003. Chłopcy piękni i młodzi (nawet Robert). Typowa nostalgiczna balladka z charakterystycznym, mało już oryginalnym tematem o przemijaniu. Ja takie numery lubię i chętnie zawsze posłucham. W uszach zostaje mi „mędliwa”, z lekka orientalna gitarka na solo, no i dramatyczny refren. Teledysk, jak na tamte czasy, typowy i nieskomplikowany zarówno w warstwie pomysłów, jak i realizacji (tu może nawet bardziej). Dzieciaki na planie zawsze dobrze robią, a długowłosy osobnik (znaczy model) łudząco podobny do bohatera teledysku Ciechowskiego „Mamona”. Tylko pozłocić by go deczko było trzeba. Taka post punkowa poetyka, którą u Wojtka akurat lubię. Tak więc łezka wzruszenia mi po policzkach cicho spływa , bo czasy były piękne, choć niełatwe. Ja wtedy Harlem zakładałem, muzyczne ścieżki rzadko mi się z Farbenami spotykały, ale zrobili przez te lata sporo fajnych rzeczy, no i to nasi, z Płocka przecież.

Lao Che “Kniaź”

Bardzo się cieszę, że na liście znalazłem ślad najbardziej progresywnej i wartościowej formacji, było nie było, z Płocka rodem. Śledziłem dokonania Spiętego z drużyną od samego początku i szybko stało się jasne, że mamy do czynienia z muzycznym (zaawansowanym intelektualnie) fenomenem. Teledysk “Kniaź” pochodzi z ich debiutanckiej płyty „Gusła”, która była zapowiedzią tego, co zespół osiągnął później. Warto dodać, że zespół został doceniony przez krytykę muzyczną oraz licznych fanów, jak na nasz pokręcony rynek muzyczny w stopniu zdumiewającym. Przyjmowani zawsze entuzjastycznie na Woodstok (wystąpili tam wielokrotnie), nagrodzeni Srebrnym Krzyżem Zasługi za popularyzację Powstania Warszawskiego, obsypani gradem nagród muzycznych, chyba nie do końca docenieni przez środowisko Płocka (to chyba dla Płocka typowe). Ich działania artystyczne są dla mnie cenne z uwagi na to, że mamy do czynienia z dwoma aspektami dla mnie wyjątkowo cennymi: charyzmą wykonawczą oraz ciekawą koncepcją samego projektu.

Teledysk skromny realizacyjnie, ale zawiera w sobie wiele informacji natury politycznej i socjologicznej. Obrazki oparte na archiwaliach z przełomu lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, czyli z czasu głębokiej „komuny”, przeplatają się ze śladami działań naszej emigracji w USA. Gorzka to i wymowna pieśń. Teraz nie każdy już pamięta czasy, kiedy zabierano nam resztki godności w imię przyjaźni polsko-radzieckiej. Oczywiście, teledysk można interpretować w różny sposób, jednak w połączeniu z mroczną, rustykalną warstwą muzyczną robi duże wrażenie. Fajna intelektualna i historyczna wycieczka. Tak czy inaczej, uważam się za fana Lao Che i będę bacznie przyglądał się ich dalszym ekscesom muzycznym.

Ryszard Wolbach – wokalista rockowy, autor tekstów, kompozytor, gitarzysta. Był jednym z założycieli zespołu Babsztyl, po jego reaktywacji ponownie został jego członkiem. Laureat Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Ośmiokrotne występował na Pikniku Country w Mrągowie. Z zespołem Harlem związany był od 1993 do końca 2008 roku. W 2009 roku wrócił do swojego pierwszego zespołu Babsztyl. Występuje również wraz z Krzysztofem Misiakiem, wykonując utwory zespołu Harlem, Babsztyl, a także covery. Ostatnio bierze udział w projekcie „Kolory Nadziei”, którego pomysłodawczynią jest Barbara Szafraniec. To spektakl, ale i wydawnictwo muzyczno-literackie opatrzone 2 płytami, program szkoleń motywacyjnych, a w przyszłości portal społecznościowy oraz Festiwal Szczęścia.

Podziel się:

Brak komentarzy

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji