Stary Rynek zamknięty dla ruchu, a samochody jeżdżą – list czytelnika

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

“Czy plac Stary Rynek jest placem zamkniętym dla ruchu kołowego czy nie?” – zapytał nas czytelnik, który w weekend odwiedził z dziećmi miejskie lodowisko. Zaskoczyło go, jak często i… szybko przejeżdżają tamtędy samochody. Zapytaliśmy w urzędzie miasta kto ma prawo i z jaką prędkością przejeżdżać przez plac.

– Byłem w weekend z dziećmi na łyżwach przed ratuszem i w czasie gdy starsze jeździło, młodsze biegało wokół, ale tylko chwilę, bo gdy zorientowałem się, że przez ten plac jeżdżą (i to jak) w najlepsze samochody, w obie strony, to złapałem dziecko za rękę i nie pozwoliłem biegać. Tam jest niebezpiecznie! – pisze nasz czytelnik. Pyta jednocześnie, jak to możliwe, skoro stoją tam znaki zakazujące ruchu, a na każdym budynku wokół, z ratuszem włącznie, wiszą kamery monitoringu miejskiego. – Kto pilnuje, aby ten zakaz wjazdu na najważniejszy plac w mieście był respektowany? Gdzie są służby za to odpowiedzialne? Czy nie można zamontować w tym miejscu, wzorem innych miast, chowanych w razie potrzeby w ziemię słupków, zabezpieczających przed jeżdżeniem? Czy to ma być reprezentacyjne miejsce do spacerów z dziećmi i odpoczynku czy też ulica z regularną jazdą aut? I to jazdą szybką, bo każdy chce uciec czujnemu oku kamery, więc pędzi ile mocy pod maską – pisze dalej nasz czytelnik.

O odpowiedź na te pytania zwróciliśmy się do urzędu miasta.

– Stary Rynek jest zamknięty dla ruchu kołowego – tłumaczy Hubert Woźniak z zespołu spraw medialnych ratusza. – Fizycznie przejazd przez plac możliwy jest jedynie pod południową pierzeją kamienic dla osób, które posiadają zezwolenie Urzędu Miasta – dodaje.

Ile jest taki zezwoleń w obiegu? Okazuje się, że wcale nie tak mało. Wydanych zostało 47 indywidualnych zezwoleń na przejazd przez Stary Rynek oraz kilka indywidualnych zezwoleń na wjazd na ten plac. Czym różnią się te zezwolenia? – Dla przykładu: Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia odebrało indywidualną zgodę na wjazd na Stary Rynek przez ul. Małachowskiego jednym autobusem z turystami. Zgoda jest na okaziciela – wyjaśnia Hubert Woźniak.

Na Stary Rynek mogą obecnie wjeżdżać pojazdy Urzędu Miasta, sądów oraz prokuratur. Oprócz kierowców posiadających zezwolenie, na Stary Rynek mogą wjechać także pojazdy służb miejskich oraz komunalnych. Ale bezwzględnie wszystkie pojazdy, poruszające się po tym terenie muszą stosować się do przepisów ruchu drogowego. Wjazd na Stary Rynek oznacza poruszanie się po tzw. strefie zamieszkania, co wymusza na kierowcy (przynajmniej teoretycznie) poruszanie się z prędkością nie przekraczającą 20 km na godzinę. Kierowca może też zaparkować tylko w wyznaczonych do tego miejscach i musi ustąpić pierwszeństwa pieszym. Według ratusza, każdy z kierowców pojazdów, których wjazd na plac został dopuszczony lub posiadający indywidualne zezwolenie na przejazd musi się do tej organizacji ruchu i zasad dostosować.

Za pilnowanie respektowania znaków zakazu wjazdu odpowiada policja i straż miejska. – Straż miejska interweniuje w rejonie starówki regularnie, patrole są kierowane na Stare Miasto na każdej z trzech zmian. Niestety, strażnicy nie prowadzą oddzielnej statystki interwencji dla Starego Rynku, a jedynie dla całego osiedla. Indywidualną statystykę funkcjonariusze prowadzą na tym obszarze tylko dla sąsiadującej ze Starym Rynkiem ul. Piekarskiej. Ale już to wystarczy, żeby mieć pogląd na sprawę. – Tylko od stycznia do 18 lutego strażnicy miejscy (za niedostosowanie się do znaków) wystawili 45 mandatów, a wiele osób – np. turystów, którzy się zgubili – pouczyli. W kilku przypadkach skierowali wnioski o ukaranie do sądu – mówi Hubert Woźniak.

Co w takim razie z pomysłem czytelnika w sprawie montażu słupków ograniczających wjazd. Może to pozwoliłoby ograniczyć niefrasobliwe poruszanie się kierowców po tym terenie? – Ustawienie słupków uniemożliwiających fizycznie przejazd przez Stary Rynek jest zabiegiem wymagającym konsultacji, m.in. ze służbami odpowiadającymi za bezpieczeństwo płocczan – policją, Państwową Strażą Pożarną czy ratownictwem medycznym – tłumaczy ratusz, dodając jednocześnie, że pełnomocnik prezydenta ds. Transportu Publicznego i Inżynierii Ruchu Drogowego zaczął analizę sytuacji na Starym Mieście, zmierzającą do m.in. wprowadzenia nowej organizacji ruchu w tej części Płocka. – Głosy mieszkańców na temat ruchu na Starym Rynku i ewentualnego wprowadzenia ograniczeń w tym zakresie zostaną przez niego uwzględnione – zapewniają w urzędzie.

Być może jednak rozwiązaniem jest całkowite zamknięcie przejazdu przez Stary Rynek, bez robienia wyjątków. Bo w jaki sposób sprawdzić (i wyegzekwować) czy pojazdem łamiącym przepisy nie jest właśnie auto urzędów, które otrzymały zgodę na przejazd?

Podziel się:

Brak komentarzy

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji