REKLAMA

Rewitalizacja fabryki rozpoczęta

REKLAMA

Niespełna dziesięć miesięcy minęło od podpisania przez Bogdana Więcka, właściciela firmy Budmat, umowy pożyczki z inicjatywy Jessica. To jedyna płocka firma, która w 2013 roku sięgnęła po środki unijne. Ważniejszy jest jednak cel, na który przeznaczone zostaną te środki – rewitalizacja terenu bo byłej Fabryce Maszyn Żniwnych.

Fabryka Maszyn Żniwnych im. Marcelego Nowotki „Agromet” w Płocku (FMŻ) była jedynym polskim producentem kombajnów zbożowych serii Vistula i Bizon oraz innych maszyn żniwnych. Jej początki sięgają 1870 roku, kiedy to Mojżesz S. Sarna założył fabrykę maszyn i urządzeń rolniczych, zlokalizowaną pomiędzy ulicami: Sienkiewicza, Bielską i Królewiecką. Produkowała m.in. pługi i sieczkarnie, a także zajmowała się też remontami maszyn w tartakach, browarach, gorzelniach i innych.

Podczas II wojny światowej zakłady te zostały przejęte przez Niemców i połączone w lutym 1940 w jeden warsztat, który nazywał się Landmaschinen Fabrike Plock Maschinen-Industrie, od tego czasu produkowano wyposażenie na potrzeby Wehrmachtu. Po wojnie, w 1945 roku utworzono Płockie Zakłady Maszynowe w Płocku, które w 1948 roku przemianowano na Fabrykę Maszyn Żniwnych. W 1953 nadano fabryce imię Marcelego Nowotki i zaczęto budowę nowych hal produkcyjnych przy ul. Otolińskiej 25. W 1974 r. zakład został połączony z Państwowym Ośrodkiem Maszynowym w Żurominie i zyskało nazwę Fabryka Maszyn Żniwnych im. Marcelego Nowotki „Agromet” w Płocku. W fabryce rozpoczęto wówczas produkować serie kombajnów o nazwie Bizon.

Niestety, kryzys lat 1989/1990 załamał sprzedaż kombajnów „Bizon”. Zlikwidowano wówczas państwowe gospodarstwa rolne, a rolnicy indywidualni kupowali głównie maszyny używane. Fabryka Maszyn Żniwnych nie przetrwała zmian ustrojowych.
W 1992 roku z rentownej części zakładu utworzono spółkę New Holland BIZON, którą sprzedano włoskiemu FIAT-owi. Rok później FMŻ poddano programowi naprawczemu, ustanawiając nad nią zarząd komisaryczny, w wyniku czego powstała spółka Maszyny Żniwne. Ona jednak również nie przetrwała – w 1998 została ogłoszona upadłość przedsiębiorstwa. Obecnie nadal są produkowane tam kombajny lecz pod banderą firmy Case New Holland (CNH Polska).

Właśnie teren po byłej fabryce postanowił zrewitalizować Budmat. Powstały dwa projekty. Pierwszy obejmuje rewitalizację obszaru dawnej Fabryki Maszyn Żniwnych w Płocku i jest współfinansowany z inicjatywy Jessica (Joint European Suport for Sustainable Investment in City Areas, czyli wspólne europejskie wsparcie na rzecz trwałych inwestycji w obszarach miejskich). Budmat otrzymał 15 mln pożyczki z oprocentowaniem 0,91 w skali roku. Dołożył do tego 6 mln zł ze środków własnych, aby przywrócić do życia teren po byłej FMŻ. Planowany termin zakończenia projektu miejskiego przypada na koniec czerwca 2014 roku.

– Wszystko wskazuje na to, że bez problemu uda się go zrealizować w terminie – poinformował nas Krzysztof Lewandowski, dyrektor ds. inwestycji i rozwoju Budmat. – Dużą część prac już udało nam się zakończyć i uruchomić proces produkcyjny. Prace postępują szybko i każdego dnia widać zmiany na lepsze – dodał.



Na tym terenie, dzięki procesowi rewitalizacji, zlokalizowana została produkcja nowego produktu firmy Budmat z segmentu pokryć dachowych. Mowa o blachodachówce modułowej „Venecja”. Co ważne, przy nowo powstałej linii produkcyjnej pracę znalazło 20 osób.

Drugi projekt, wynikający również z inicjatywy Jessica, to mazowiecki klaster technologii, materiałów i maszyn. Priorytetem jest tu z kolei tworzenie warunków dla rozwoju potencjału innowacyjnego i przedsiębiorczości na Mazowszu. Co to oznacza? – Nic innego, jak powstanie nowej inwestycji – wyjaśnia Krzysztof Lewandowski. – Jest to budynek o powierzchni ok. 3 tysiące metrów kwadratowych, w którym zlokalizowane będzie nowoczesne laboratorium. Zostanie również rozbudowana infrastruktura materialna centrum szkoleniowego – uzupełnia. Całkowity koszt inwestycji to 6 mln zł, a zakończenie prac przewidziano na koniec 2014 roku. Nowe miejsca pracy znajdzie tu 6 osób.

Budmat swój kredyt zobowiązany jest spłacić do 2033 roku. Musi także utrzymać nowo stworzone miejsca pracy przez minimum 5 lat.

Wybraliśmy się do firmy, żeby zobaczyć jak daleko posunięte są prace związane z projektami. Zastaliśmy właściwie nową fabrykę. Do niedawna na terenie byłej Fabryki Maszyn Żniwnych rosły jeszcze krzaki i drzewa, które przerastały pordzewiałe hale z powybijanymi szybami. Przyciągały one głównie złomiarzy, a płocczan straszyły swoim wyglądem, rodem z mrocznego horroru. To, co zastaliśmy było wręcz szokującą metamorfozą. Rdzewiejące i rozpadające się budynki zastąpiły nowoczesne hale produkcyjne z nowiutkimi maszynami, których pozazdrościć mogą duże europejskie firmy. Nie dało się nie zauważyć, że to prężnie działająca, tętniąca życiem i pracą fabryka.

Zapytaliśmy naszego rozmówcę, jaki jest złoty środek na osiągnięcie takich wyników? – Każdą wydaną złotówkę oglądamy z kilku stron – usłyszeliśmy. – Najpierw bierzemy pod uwagę ludzi, żeby było na wypłaty do 10, a następnie myślimy o inwestycjach, które pomogą nam się rozwijać i przynosić zyski – podsumował dyrektor ds. rozwoju i inwestycji.

Zobaczcie, jak wygląda obecnie teren byłej Fabryki Maszyn Żniwnych.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 1

  1. JA says:

    TU TYLE LAT SIE PRACOWAŁO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU