REKLAMA

“Przygarnij psiaka” – pomagamy lokatorom płockiego schroniska, odc. 37

REKLAMA

Jest najlepszym przyjacielem człowieka. Niestety, człowiek bywa jego najgorszym wrogiem. W naszym cyklu “Przygarnij psiaka” zajrzymy do płockiego schroniska dla zwierząt i opowiemy o psach i kotach, które – mimo złych doświadczeń – nadal chcą mieć swojego pana… A może znajdą go wśród Was?

PowiązaneTematy

Schronisko dla zwierząt w Płocku jest jednostką organizacyjną spółki SUEZ Płocka Gospodarka Komunalna Sp. z o.o., będącej częścią grupy kapitałowej SITA Polska / Suez Environnement / GDF SUEZ.

Odwiedzamy je, aby poznać jak funkcjonuje schronisko, jak zmieniło się przez ostatnie lata, ale i po to, by pokazać naszym czytelnikom wspaniałe psy i koty, które wiele przeszły, a marzą o jednym – o prawdziwym domu.

RUDY

Rudy został znaleziony w Płocku, ma cztery lata. – Jest bardzo ufny, przyjazny – mówi Izabela Cwalina z płockiego schroniska. – Kiedy do nas przyjechał w kwietniu tego roku, nie okazywał żadnych oznak wrogości, od razu był przyjacielski – dodaje.

Ten dość duży psiak może przebywać zarówno w mieszkaniu, jak i na podwórzu, ale – jak zaznacza pani Iza – niekoniecznie w towarzystwie innych zwierząt. – Zaobserwowaliśmy, że sąsiedzi chyba mu nie odpowiadają, jest raczej indywidualistą – uśmiecha się.

Rudy jest już po kastracji, gotowy do adopcji. To bardzo przyjazny psiak, typ „przylepy”, który doskonale sprawdzi się również w kontaktach z dziećmi. Widać, że brakuje mu czułości i potrzebuje dobrego domu, w którym będzie mógł w pełni pokazać, jak dobrym jest przyjacielem.



SCHRONISKO: PRZYWIĄZUJĄ PSY DO DRZEWA…

Płockie schronisko ma problem z psami, które pozostawiane są przez właścicieli przy ogrodzeniu budynku.

– Mieliśmy taką sytuację w kwietniu br., kiedy przyjechał pan z Gostynina i przywiózł nam pieska, który znudził się dziecku – mówi Barbara Sokołowska, kierownik schroniska. – Oczywiście nie przyjęliśmy go, ponieważ pies, który posiada właściciela nie może przebywać w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Pan więc przywiązał psa w pobliżu schroniska – mówi wzburzona.

Barbara Sokołowska, kierownik schroniska

Na szczęście schronisko posiada monitoring, na którym widać było numery rejestracyjne samochodu. Dowody przekazano policji. Tu jednak jest kolejny problem. – Niestety, sprawa została przekazana do policji w Gostyninie i do teraz nie mamy żadnego odzewu. A piesek jest fajny, wzbudza zainteresowanie i mógłby pójść już do adopcji. Dopóki jednak jest prowadzone postępowanie w jego sprawie, nie wolno nam przekazać go do adopcji – wyjaśnia.

Podobny problem jest z dwoma jamnikami, które w maju zostały odebrane właścicielowi, sprawa jest prowadzona przez policję i… psy czekają. A chętnych do adopcji rasowych psów jest sporo.

Wy również możecie pomóc psom i kotom, które przebywają w schronisku. Jeśli nie macie możliwości adoptowania psiaka czy kociaka, na pewno przyda się im specjalistyczna, weterynaryjna karma (przeznaczona dla psów ze schorzeniami nerek, wątroby czy skóry), legowiska dla zwierząt czy zabawki.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej komentowane 7 dni

Reklama


REKLAMA

  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU