Co prawda tylko na chwilę, ale trzeba przyznać, że tor w Bodzanowie doskonale spełnił swoją rolę. Podczas zawodów Wrak Race mogliśmy obserwować nietypowe samochody w zdecydowanie nietypowej dla nich roli.

Co to jest Wrak Race i o co w tym chodzi? Przede wszystkim trzeba mieć samochód osobowy, którego wartość nie przekracza tysiąc złotych. Jeśli jest to samochód na gaz LPG, zbiornik musi być pusty. Ważna jest dobra zabawa i… gotowość do zniszczenia auta. Po zawodach nie zostaje bowiem ze startujących samochodów zazwyczaj nic, co nadawałoby się do dalszej jazdy. Stąd nazwa – to po prostu festiwal wraków samochodowych.

Tor Płock. Przegadany i zapomniany

Wrak Race w Bodzanowie odbywał się przy okazji Dni Bodzanowa, 14 sierpnia. Od godziny 9 rano chętni zapisywali się do startu, natomiast pierwsze jazdy wystartowały o godz. 11. Eliminacje jednak zaczęły się dopiero ok. godz. 13.

W biegach eliminacyjnych startowało po około 10 aut (lub więcej). Każdy bieg wyścigu trwał 15 minut, a do kolejnego etapu zawodów przechodziło po 5 załóg z największą liczbą okrążeń (w sytuacjach spornych decydował czas z prologu). Każdy, kto w eliminacjach nie przeszedł dalej, mógł startować jeszcze w biegu “Dzika Karta”, z którego do kolejnego etapu przechodziło 5 załóg. Nad przebiegiem wyścigu czuwali sędziowie, natomiast o bezpieczeństwo i prawidłową organizację ruchu zadbali strażacy z OSP Kanigowo i OSP Mąkolin, a także osoby z osób obsługi. Mogliśmy również obserwować klasyczne “maluchy” ze Strefy126p.pl.

Jak wyglądała rywalizacja na torze, który powstał w ciągu jednego dnia? Zobaczcie na naszych zdjęciach.

Podziel się.

Patronat i artykuły sponsorowane w PetroNews.pl