Płockie recenzje: Twój Simon

REKLAMA

Ta trudna historia to ekranizacja bestsellerowej powieści Becky Albertalli „Simon oraz inni homo sapiens”. Jak ocenia jej wykonanie na dużym ekranie nasz czytelnik? Zapraszamy na kolejny odcinek „Płockich recenzji”.

Opis producenta

„Twój Simon” to zabawna i wzruszająca opowieść o dorastaniu, poznawaniu prawdy o sobie i pierwszym uczuciu. Każdy zasługuje na wielką miłość. Historia siedemnastoletniego Simona Spiera jest jednak nieco bardziej skomplikowana. Simon jest bowiem gejem, ale nie powiedział o tym jeszcze nikomu ze swego otoczenia, ani rodzicom, ani przyjaciołom. Nie wie także, kim jest anonimowy kolega z klasy, w którym zakochał się, poznając go w internecie. Rozwiązanie tej niezwykłej sytuacji obfitować będzie w wydarzenia zarówno komiczne, jak i przerażające, które na zawsze zmienią życie tytułowego bohatera. Reżyseria: Greg Berlanti (producent seriali TV „Jezioro marzeń” oraz „Bracia i siostry”), w rolach głównych: Nick Robinson, Katherine Langford, Alexandra Shipp, Jorge Lendeborg, Miles Heizer, Keiynan Lonsdale, Logan Miller, Jennifer Garner, Josh Duhamel i Tony Hale.

Recenzja czytelnika

Twój Simon. Historia miłości i nie tylko.

PowiązaneTematy

Film Grega Berlanti’ego, znanego przede wszystkim z takich ekranizacji, jak: „Arrow: Blood Rush” (miniserial 2013); „Political Animals” (miniserial 2012), całkiem dobrze uformował poważny, ale i pełen niespodzianek scenariusz Elizabeth Berger (Tacy jesteśmy – serial TV 2016) oraz Isaaca Aptaker’a (Dziadek z przypadku – serial TV 2015-2016) ). Ta para scenarzystów miała przed sobą nie lada wyzwanie. Całą swoją fabułę musieli oprzeć na pierwowzorze, czyli książce Becky Albertalli „Simon oraz inni homo sapiens”. Jak wiemy, nie jest to łatwe zadanie. Oczywiście zawsze znajdą się głosy, które będą utwierdzały innych, że ów film nie ma nic wspólnego z książką. W tym przypadku scenariusz okazał się bliski powieści.

Warto zwrócić uwagę na wartości, jakie chciała nam przekazać cała ekipa filmowa. Berlanti celnie i w zabawny sposób pokazuje, że życie osób homoseksualnych w środowisku jednolicie hetero nie należy do najłatwiejszych. W filmie pojawia się całkiem zabawna scena, w której to przyjaciele Simona ujawniają swoją orientację rodzicom. To rozluźnienie akcji pomaga łatwiej przyswoić tę smutną prawdę.

Dzieło to ma zadanie skłonić nas do przemyśleń. Pomyślmy, ilu naszych znajomych może ukrywać tak ważną tajemnicę i nie może dzielić się swoją miłością z innymi? W XXI wieku takie osoby nie czują się bezpiecznie. Boją się, że to źle wpłynie na ich relacje ze społeczeństwem. Moim zdaniem film „Twój Simon” idealnie nadaje się na film edukacyjny i spełniłby funkcję dokształcenia młodzieży.

Jeśli mówimy już o młodych, to nie sposób zapomnieć o świetnej obsadzie tegoż filmu. Na ogromną pochwałę zasługuje cała pierwszoplanowa grupa postaci. Zaczynając od tytułowego Simona Spier’a (Nick Robinson) kończąc na zjawiskowej Leah Burke (Katherine Langford) znanej przede wszystkim z serialu „Trzynaście powodów” (2017). Oczywiście nie zabrakło również nieco bardziej uznanych aktorów: Emily Spier (Jennifer Garner) – wyśmienicie wczuła się w rolę mamy psychologa; Jack Spier (Josh Duhamel) – tata rzucający zabawnymi tekstami? Tak to właśnie on.

I oczywiście moja ulubiona muzyka. Było pięknie. Połączenie współczesnych utworów z tak poważnym tematem zasługuje na gromkie brawa. Rob Simonsen postarał się, aby wszystko brzmiało, jak należy. Nowocześnie, głośno i przede wszystkim ciekawie. Tak można streści działalności muzyki w tym filmie.

Twój Simon pokazuje coming out młodego homoseksualisty. Nie jest to film dla wszystkich. Dlaczego? Nie wszyscy podejdą do niego z pewnym dystansem. Jednak jeśli ktoś nie boi się kontrowersyjnych tematów i jest przede wszystkim tolerancyjny, to film idealny dla niego. Jak dla mnie film zasługuje na 9/10.

Damian