REKLAMA

Płockie recenzje: Dywizjon 303. Historia prawdziwa

REKLAMA

Jak ocenia film o płockich lotnikach nasz czytelnik? Zapraszamy do zapoznania się z kolejną z „Płockich recenzji”.

Opis producenta

Przekonaj się jak walczyli. Kogo kochali i kogo stracili! Prawdziwa historia Dywizjonu 303 inspirowana bestsellerem Arkadego Fieldera! Na ekranie znakomici polscy aktorzy: Piotr Adamczyk, Maciej Zakościelny, Antoni Królikowski, Jan Wieczorkowski, Krzysztof Kwiatkowski, Marcin Kwaśny, Nikodem Rozbicki, Anna Prus oraz brytyjscy artyści: Cara Theobold, Andrew Woodall czy John Kay Steel.

Syn autora książki, Marek Fiedler twierdzi, że „Dywizjon 303” był dziełem życia jego ojca i każdy Polak powinien go zobaczyć. „Gdyby ojciec wiedział, że powstał ten film, niesłychanie by się ucieszył. Jest to temat jest dla wszystkich Polaków równie ważny, bo to jedno z naszych wspaniałych zwycięstw, o których powinniśmy pamiętać”.

Twórcy filmu „Dywizjon 303. Historia prawdziwa” mają nie tylko wsparcie rodziny pisarza, ale również współpracowali ściśle z historykami, aby oddać wiernie realia tamtych czasów.

Recenzja czytelnika

Ekranizacja książki Arkadego Fiedlera o wspaniałej i wojowniczej formacji, która walczyła pod dowództwem Anglii. Tak właśnie brzmiałby opis tego filmu. Takie wnioski wyciągnąłby z tej produkcji typowy Anglik. Jednak czym dla nas, Polaków jest ten film? Czy mówi on prawdę o naszych Aniołach Zemsty?

Za scenariusz odpowiedzialny jest niesławny Jacek Samojłowicz, znany przede wszystkim z produkcji (Kac Wawa, 2011). Tutaj należy podkreślić, iż scenariusz pana Jacka nie należy do wybitnej dziesiątki scenariuszy, lecz zasługuje na co najmniej dobrą ocenę. Fabuła Dywizjonu była swego rodzaju serem z dziurami. Dlaczego? Jak można się domyślić, przy takiej produkcji wystąpi wiele wątków. Pan Jacek zainicjował pewne sytuacje, czasami niezbyt kluczowe dla rozwoju akcji. Jednocześnie pomiędzy wizytami polskiej grupy lotników w pubie możemy zobaczyć ważne dla Polaków sceny.

W tym miejscu należy pochwalić za starania reżysera (Denis Delić), który potrafił stworzyć tak heroiczne momenty, które dla nas znaczą przecież tak wiele. Choćby scena zagrzewania do walki młodych lotników przez ich dowódcę Witolda Urbanowicza (Piotr Adamczyk). Słyszymy tam przede wszystkim hasła, które rozpalą na nowo ogień patriotyzmu w nas Polakach: „Tu Panowie jest kawałek, być może ostatni kawałek wolnej Polski, tu jest polska armia Panowie, wy! I my będziemy walczyć aż do końca. Urodziliście się po to, żeby walczyć!”. To wskazuje, jak już wspominałem, o przekazie tego filmu.



Oczywiste jest, iż Anglik nie będzie czuł mocy płynącej z tej sceny, bo nie zna on naszej historii, nie posiada również naszej świadomości. Dlatego właśnie film ten w moim odczuciu jest kierowany przede wszystkim do społeczeństwa polskiego.

Czym jeszcze zachwyca mnie ta produkcja? Zdjęcia. Dawno nie widziałem tak boskich ujęć w polskich dziełach filmowych. Waldemar Szmidt odpowiedzialny za utrwalenie chwil życia bohaterów Dywizjonu 303 pokazał się z jak najlepszej strony. Nie przesadzał z ustawieniem kadru, nie eksperymentował, po prostu postawił na swego rodzaju prostotę i zbliżenia, aby lepiej ukazać równie świetną mimikę aktorów, mam tu na myśli w szczególności tych polskich. Nawet jeśli chodzi o efekty specjalne, polska ekipa się postarała. W tym filmie możemy zobaczyć angielskie Hawker’y Hurricane’y w walce w powietrzu.

Właśnie takie sceny, których jest w filmie wiele, pokazują w dosyć realistyczny sposób przebieg takich bitew. Obok wyreżyserowanych starć, twórcy podają nam na tacy rzeczywiste wideo działań polskich pilotów, widzimy także piękne fotografie z tamtego okresu.

Ostatnim elementem tej udanej historii o polskim bohaterstwie i odwadze byli oczywiście aktorzy. Nie mogło zabraknąć gwiazd polskiego kina. Na ekranie zobaczymy m.in.: Macieja Zakościelnego w roli Jana „Donalda” Zumbacha, Piotra Adamczyka jako Witolda Urbanowicza oraz przepiękną Carę Theobold, która wcieliła się w Victorię Brown agentkę wywiadu brytyjskiego. Po takich gwiazdach spodziewamy się najlepszego. I w tym przypadku nie ma mowy o pomyłce. Gra aktorska na wysokim poziomie. Miło oglądało się ich starania.

Warto także zwrócić uwagę na postacie drugoplanowe, czyli wyrastającą na elitę grupę młodych artystów. Młodzieńcy , którzy wcielili się w role pilotów to: Maciej Cymorek, Antoni Sałaj, Nikodem Rozbicki, Wacław Warchoł, Aleksander Wróbel oraz Hubert Miłkowski. Warto zapamiętać te nazwiska, bo pewne jest, że jeszcze usłyszymy o tych wschodzących gwiazdach.

Dywizjon 303. Historia prawdziwa, nie jest może arcydziełem tego gatunku, ale jest na pewno polskim filmem o tak ważnej dla nas tematyce. Za to można go pochwalić. Nie jest to także pełna historia naszej grupy lotników. Jak pisałem, fabuła posiada luki. Dlatego nie można uznać tego filmu za spójną całość albo – co gorsza – wiernie odwzorowaną historię. Braki mogą irytować, ale można spojrzeć na ten film z innej strony, jako na produkcję o tych najlepszych momentach naszego Dywizjonu 303.

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU