REKLAMA

Płocka obwodnica w przyszłym roku

REKLAMA

O obwodnicach Płocka mówi się od dawna. W 2009 roku były prezydent Mirosław Milewski zorganizował nawet kampanię pn. „Poznaj obwodnice Płocka”, w której przedstawiał szczegóły, dotyczące dwóch planowanych obwodnic. Z pierwotnych planów nic nie wyszło, ale teraz – w zmienionej formie – rozpoczyna się budowa jednej z nich.

Chodzi o drogę, która ma połączyć rondo Wojska Polskiego z ul. Otolińską. W pierwotnej wersji, była to tzw. obwodnica północna, która w założeniu łączyła rondo Wojska Polskiego z Goślicami. Jej budowa opóźniała się, ponieważ z całkowitej długości siedmiu kilometrów, tylko dwa leżały w granicach Płocka. Pozostałą trasą musiałby się zająć Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a ta – oczywiście – miała ważniejsze inwestycje do realizacji.

PowiązaneTematy

Według nowej koncepcji, obwodnicą pojedziemy od ronda Wojska Polskiego do ronda w Boryszewie Nowym. Droga ma być cztero- i dwupasmowa. Dzięki temu pojedziemy do Orlenu (poprzez ul. Jędrzejewo, Bielską i Długą), omijając korki w centrum miasta. Według założeń przetargu, jeśli ratusz pozyska unijną dotację, to jest szansa na budowę wiaduktu m.in. nad ul. Otolińską, w innym przypadku skrzyżowania będą rondami.

28 czerwca ogłoszono już przetarg na wykonawcę pierwszego etapu inwestycji: od ul. Wyszogrodzkiej i ronda Wojska Polskiego do ul. Otolińskiej. Ratusz wszczął także procedurę uzyskania pozwolenia na budowę, dzięki czemu być może we wrześniu uda się rozpocząć prace nad 1,6-kilometrowym odcinkiem, a zakończyć je w październiku przyszłego roku. W budżecie miasta zarezerwowano na ten cel 28 mln zł.

Wykonawca będzie miał 12 miesięcy na wykonanie prac, licząc od daty przekazania mu ostatecznej decyzji, zezwalającej na realizację inwestycji drogowej wraz z dokumentacją techniczną. Wybrana firma będzie musiała udzielić 60-miesięcznej gwarancji i rękojmi na wykonane roboty oraz wpłacić wadium w wysokości czterystu tysięcy złotych, jako zabezpieczenie należytego wykonania umowy.