Płock i Muzyka. Piotr Orlicz-Rabiega: Lubię podpatrywać festiwale

REKLAMA

Towarzyszy nam każdego dnia, często nucimy ją podczas codziennych czynności. Słyszymy ją w radiu, przygrywa w tle filmów, budując ich klimat. Motywuje, dodaje odwagi i budzi emocje – muzyka. Jakich dźwięków słucha nasz rozmówca – organizator Audioriver w Płocku?

Nasz dzisiejszy rozmówca, Piotr Orlicz-Rabiega, od wielu lat jest producentem eventów, w tym festiwalu AUDIORIVER w Płocku, który w tym roku odbędzie się w dn. 26-28 lipca, tradycyjnie na plaży. Prywatnie jego pasją jest… gotowanie.

Muzyka ma wiele wymiarów

Jakie utwory są szczególnie bliskie Piotrowi? Jakie wywołują wspomnienia i skłaniają do refleksji? Czy wiążą się z jakąś szczególną historią?

PowiązaneTematy

– Muzyka ma wiele wymiarów, chyba nie chciałbym wymieniać jednego utworu – przyznaje Piotr Orlicz-Rabiega. – Choć jeśli bym jeden musiał, ten jeden związany z moją pracą, to Unkle – „In A State” (Sasha Mix). Miałem okazję słyszeć go na żywo, ponieważ Unkle wystąpili na Audioriver w 2011 roku. A wspomnienia muzyczne? Hmm… Anthony Pappa w nieistniejącej już warszawskiej Piekarni i jego show na bis – zdecydował Piotr.

Gdyby miał wymienić jeden album lub utwór – co poleciłby naszym czytelnikom i dlaczego? – Powiem krótko: nie bójcie się słuchać każdej muzyki i nie dajcie się zaszufladkować – zdecydowanie stwierdził nasz rozmówca.

Płock i muzyka. Andrzej Nowakowski: Muzyki najczęściej słucham w… samochodzie

Domyślamy się już, jaka będzie odpowiedź na nasze kolejne pytanie: Jaki jest ulubiony zespół lub artysta i dlaczego? – Nie mam takiego – potwierdził nasze przypuszczenia Piotr Orlicz-Rabiega. – Słucham i Ennio Morricone czy Jana A. P. Kaczmarka, ale też Alicja Keys. Muzyki sprzed 30 lat, jak i nowych płyt. Ostatnio np. FKJ czy Artbat – wymienia nasz rozmówca.

Wiemy już jaki szeroki jest gust muzyczny organizatora festiwalu muzyki elektronicznej. A może sam również gra, śpiewa lub komponuje? – Śpiewam przy goleniu, a że ostatnio zapuszczam brodę, to nieczęsto – śmieje się Piotr.

Piotr Orlicz-Rabiega

Czy chciałby spróbować swoich sił na jakimś instrumencie? – Często podobno gram na nerwach. Związane z tym problemy mi wystarczą – odpowiada z uśmiechem. Czy można nazwać go melomanem, audiofilem? – Chyba jednak bardziej audiofilem – przyznaje producent Audioriver.

Skoro śpiewa czasem przy goleniu, to wyobraźmy sobie, że bierze udział w akcji charytatywnej i musi zaśpiewać coś w wersji karaoke – czyj i jaki utwór to by był? – Nie chodzę na wesela i imprezy karaoke. Charytatywnie lubię spełniać się w inny sposób – mówi Piotr Orlicz-Rabiega.

Co ostatnio w radiu zwróciło jego uwagę? – Niestety nic, nuda i wiecznie ta sama muzyka. Choć czasem słucham audycji moich Przyjaciółek w Czwórce i Chilli Zet – zdradza nasz rozmówca.

Jako współtwórca największego festiwalu w Płocku, jak ocenia inne koncerty, który zrobił na nim największe wrażenie? – Lubię podpatrywać festiwale. Przez wiele lat jeździłem na Sziget. Do dziś twierdzę, że to jeden z lepiej zorganizowanych festiwali na świecie. Chociaż muzycznie od kilku lat, to już nie moja bajka – mówi Piotr.

Czy jako audiofil ma swój ulubiony sprzęt audio? – Dobry soundsystem w samochodzie. Spędzam tam połowę życia – przyznaje Piotr.

Płock i Muzyka – Jacek Kruszewski: Muzyka towarzyszy mi przez całe życie

Czysto technicznie gdyby ktoś zapytał na jaki sprzęt audio wydać np. 2 tys. zł, czy umiałby polecić jakąś konkretną ulubioną markę lub zasugerować rodzaj sprzętu? – Poleciłbym wydać środki na wyjazd i zagraniczny koncert lub festiwal. Myślę, że więcej osób by zobaczyło i usłyszało, że część polskich promotorów zapewnia już najwyższy, światowy poziom. Nie mamy się czego wstydzić i nie narzekajmy – podsumowuje Piotr Orlicz-Rabiega.