REKLAMA

Płoccy szczypiorniści w Final4 EHF Ligi Europejskiej. Jak cieszyli się po meczu? [FILM]

REKLAMA

Wtorkowy mecz w ORLEN Arenie wzbudzał wiele emocji już przed rozpoczęciem – płocczanie mieli szansę awansu do FINAL4 EHF Ligi Europejskiej. Emocje sięgnęły zenitu kiedy okazało się, że szczypiorniści ORLEN Wisły Płock wykorzystali tę szansę, pokonując duński GOG 31:26.

Kibice, choć nie mogli towarzyszyć szczypiornistom w trakcie meczu, 20 kwietnia gorąco przywitali zawodników przed ORLEN Areną. A ci na parkiecie dali z siebie wszystko, zdobywając pierwszą bramkę już w 2. minucie gry. Goście jednak nie pozostawali bierni – w 10. minucie wynik na tablicy wskazywał remis 5:5.

Walka właściwie przez całą pierwszą połowę była wyrównana. Od 20. min. Duńczycy grali z podwójnym wykluczeniem – wówczas płocczanie doprowadzili mecz do stanu 10:11. Pomimo kary dla Przemysława Krajewskiego i gry w osłabieniu, płoccy szczypiorniści doprowadzili do remisu – w 25. min. ponownie był remis 12:12. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 13:13 po strzale Michała Daszka. Do awansu brakowało Nafciarzom czterech bramek.

Druga połowa rozpoczęła się równie wyrównaną walką, co pierwsza. W 33. minucie znów był remis, 15:15. Wówczas Lovro Mihić zwiększył przewagę Wisły, ale GOG znów wyrównał. Nafciarze rzucili się do walki o wygraną. Najpierw celnie rzucił Mihić, a zaraz po nim 18. bramkę zdobył Leon Šušnja. Jednocześnie Adam Morawski rewelacyjnie spisywał się w bramce, powstrzymując napór zawodników GOG. Po rzucie karnym dla Wisły, Krajewski doprowadził do odrobienia strat z Danii.

Przeciwnicy jednak nie poddawali się. Duńczycy powoli odrabiali straty, w 42. min. doprowadzając do wyniku 19:18. Nafciarze odpowiedzieli strzałem Zoltana Szita, dzięki czemu znów prowadzili. I znów nastąpiła wymiana bramek gości i gospodarzy. W 49 min. na tablicy widniał wynik 22:21, ale po brutalnym faulu 2-minutową karę otrzymał Morten Olsen. Nafciarze, po strzale Krzysztofa Komarzewskiego, ponownie wyszli na prowadzenie trzema bramkami.



Wisła grała dynamicznie, stopniowo podwyższając prowadzenie. Na 5 minut przed końcem meczu prowadzili już 28:22. Na 3 minuty przed końcem, przy 4-bramkowej przewadze płocczan, karą 2 minut został upomniany Misrad Terzić. Po strzale Niko Mindegia Nafciarze zwiększyli różnicę do 5 bramek. W ostatnich sekundach spotkania, rzutem do pustej bramki przez całe boisko ORLEN Wisła Płock zapewniła sobie awans do FINAL4, wygrywając 31:26.

ORLEN Wisła Płock: Adam MORAWSKI, Abdelrahman HOMAYED – Michał DASZEK, Philip STENMALM, Predrag VEJIN, Alvaro RUIZ, Abel SERDIO, Leon ŠUŠNJA, Zoltan SZITA, Krzysztof KOMARZEWSKI, Przemysław KRAJEWSKI, Mirsad TERZIC, Jeremy TOTO, Leonardo DUTRA, Lovro MIHIC, Niko MINDEGIA

GOG Gudme: Viktor HALLGRÍMSSON, Søren ANDREASEN – Stig Tore Moen NILSEN, Steven JACOBSEN, Frederik ANDERSEN, Lucas GARSDAL, Emil MADSEN, Emil LÆRKE, Oscar BERGENDAHL, Mathias GIDSEL, Kasper Emil KILDELUND, Emil JAKOBSEN, Morten OLSEN, Emil ANDERSEN, Frederik CLAUSEN.

Po meczu, w szatni, szczypiorniści nie ukrywali radości. Zobaczcie jak cieszyli się z awansu.

źródło: SPR Wisła Płock

Zostań Patronem PetroNews.pl - Wspieraj swoje lokalne media KLIKNIJ!

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Najchętniej dzisiaj czytane

Reklama


REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU