REKLAMA

Piorun i syrena alarmowa w Płocku. Czy coś się stało?

REKLAMA

Do naszej redakcji piszą zaniepokojeni czytelnicy. – W Płocku zagrzmiało i słychać syreny alarmowe. Czy coś się stało? – dopytujecie w korespondencji. Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego potwierdza: została uruchomiona syrena alarmowa – przez burzę.

Nad Płockiem przeszła burza, grzmoty były słyszane w okolicach południa. Tuż po nich rozbrzmiała syrena alarmowa, która zaczęła wyć ciągłym sygnałem przez dłuższy czas. Tę sytuację zauważyli nasi czytelnicy, którzy zaniepokojeni donosili o wyjącej syrenie, dopytując o przyczyny alarmu.

Uruchomienie syreny potwierdza Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Na szczęście nie stało się nic niepokojącego, zaś alarm rozbrzmiał przypadkowo.



PowiązaneTematy

– Zawyła jedna syrena, mieszcząca się przy ul. Sikorskiego – tłumaczy Jan Piątkowski, dyrektor Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. – Uruchomienie sygnału było spowodowane uderzeniem piorunu. Syrena zaczęła wyć sygnałem ciągłym przez kilka minut i, niestety, nie mogliśmy jej wyłączyć zdalnie. Sprowadziliśmy konserwatora systemu, który musiał syrenę wyłączyć osobiście – dodał.

Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego uspokaja, nic niepokojącego na terenie Płocka nie miało miejsca.