ORLEN odebrał w terminalu w Świnoujściu jubileuszową, 400. dostawę skroplonego gazu ziemnego. To kamień milowy w historii polskiego rynku LNG, a jednocześnie – jak podkreślali uczestnicy konferencji prasowej w Płocku – gwarancja stabilności i bezpieczeństwa energetycznego kraju na kolejne lata.
W środę, 19 listopada przed siedzibą ORLENU w Płocku odbyła się konferencja prasowa. Przedstawiciele rządu i spółek energetycznych podkreślali, że łączny wolumen wszystkich dotychczasowych dostaw, wynoszący ok. 31 mln ton LNG, odpowiada ponad 40 mld m szesc. gazu po regazyfikacji, co – jak wyliczono – „pozwala zaspokoić potrzeby wszystkich gospodarstw domowych w Polsce przez ponad osiem lat”.
„Nie importujemy gazu z Rosji”
Podczas konferencji wiceminister energii Konrad Wojnarowski przypomniał, że Polska przeszła pełną dywersyfikację kierunków dostaw surowców energetycznych.
– Budujemy i wzmacniamy bezpieczeństwo energetyczne Polski. Czterechsetna dostawa gazu skroplonego to dbanie o interes Polaków, o gospodarstwa domowe i bezpieczeństwo energetyczne – mówił.
Wojnarowski podkreślił również znaczenie uniezależnienia się od rosyjskich surowców.
– Polska nie importuje gazu ziemnego z Rosji. To niezwykle ważne, aby budować bezpieczeństwo energetyczne ze Stanami Zjednoczonymi i innymi partnerami – zaznaczył, wskazując, że LNG pozostanie kluczowym paliwem w transformacji energetycznej do roku 2040.

Gazoport w Świnoujściu jednym z najefektywniejszych w Europie
Obecnie ORLEN wykorzystuje ponad 99 proc. mocy terminalu, który w ostatnich miesiącach zwiększył przepustowość z 6,2 do 8,3 mld m szesc. rocznie. Tylko w 2025 roku spółka odebrała już rekordowe 71 dostaw, a do końca roku liczba ta może przekroczyć 80.
Sławomir Hinc, prezes GAZ-SYSTEM, podkreślał, że decyzje o budowie terminalu były kluczowe dla polskiej suwerenności energetycznej.
– 400 dostaw LNG to 400 dowodów na to, że decyzje sprzed kilkunastu lat były uzasadnione. Terminal w Świnoujściu pozwolił nam uniezależnić się od dostaw ze wschodu – powiedział.
Prezes Hinc zapowiedział również dalszy rozwój infrastruktury.
– Świnoujście to nie koniec. Planujemy uruchomić drugi terminal w Zatoce Gdańskiej, który pozwoli regazyfikować kolejne 60 dostaw rocznie – dodał, wskazując, że Polska może stać się „regionalnym partnerem” w dostawach gazu dla sąsiednich państw.

Rosnące znaczenie LNG w polskiej energetyce
Jak podaje ORLEN, już ok. 50 proc. importowanego do Polski gazu stanowi LNG. Główne kierunki dostaw to Katar i Stany Zjednoczone, uzupełnione gazem z Nigerii, Egiptu i Gwinei Równikowej. Około 65 proc. wolumenu pochodzi z kontraktów długoterminowych.
Zdaniem Roberta Soszyńskiego, wiceprezesa ORLENU ds. operacyjnych, rola gazu w polskiej energetyce będzie nadal rosła.
– Polska rocznie zużywa 20 mld m szesc. gazu, a w ciągu kilku lat zużycie wzrośnie do ok. 30 mld m szesc. W tej chwili prawie połowa przechodzi przez terminal w Świnoujściu – wyjaśnił.
Wiceprezes Soszyński przypomniał również, że polska gospodarka stoi obecnie na trzech filarach: OZE, energetyce jądrowej i gazie.
– Świadoma, konsekwentna polityka doprowadziła do pełnej dywersyfikacji dostaw gazu. Nawet odcięcie dostaw z Rosji nie spowodowało perturbacji na rynku – podkreślił.

„To dopiero początek”
Zarówno przedstawiciele rządu, jak i spółek energetycznych zgodnie podkreślali, że jubileuszowa dostawa LNG to nie tylko symboliczne osiągnięcie, ale również zapowiedź dalszej rozbudowy polskiej infrastruktury gazowej.
– To, co robimy dzisiaj, zabezpiecza Polskę w gaz na najbliższe osiem lat. I to nie koniec – będziemy kontynuować tę politykę – zaznaczył minister Wojnarowski .
Rozbudowa terminali w Świnoujściu i Gdańsku, a także rosnąca flota gazowców ORLENU, mają sprawić, że Polska stanie się jednym z najważniejszych punktów dystrybucji LNG w Europie Środkowej.









