REKLAMA

Moim zdaniem: Integracja Orlenu to wizerunkowe faux pas

REKLAMA

Parę dni temu pisaliśmy o braku informacji na temat zamknięcia ulic z powodu Orlen Olimpiady. Urząd Miasta stanął wówczas na wysokości zadania i w trybie ekspresowym rozesłał powiadomienia o drogowych utrudnieniach. Ale to dopiero początek zamieszania z tą – zamkniętą i prywatną – imprezą.

Piątek, godzina 17. Próbuję wyjechać z parkingu przy Batalionów Chłopskich. Sznur aut, gorąco, co chwilę trukający kierowcy. W końcu trafiam na uprzejmego użytkownika drogi, który wpuszcza mnie w ciąg samochodów. – No cóż, w weekend może nie będzie tak źle – pocieszam się. O 21 wracam do domu, na osiedlu hałas – muzyka z potężnego nagłośnienia. Wokół Orlen Areny rozstawione barierki. – Hmm, czy Orlen Olimpiada nie miała się czasem zacząć w sobotę? – myślę intensywnie. W domu sprawdzam, owszem, miała. Więc to, co słyszę to tylko próby przed właściwą imprezą. Chciałabym zamknąć okna, ale duszno, przedburzowo. Wytrzymam.

PowiązaneTematy

Próba trwała do około godz. 23. Wreszcie można zasnąć. Ale tylko do godziny 6 rano. To właśnie wtedy głośna muzyka uderza ponownie. Z racji poranka, słyszalna jeszcze donośniej. Już nie zasypiam. Zaczynam się zastanawiać…

Dlaczego prywatna firma, urządzając prywatną imprezę dla swoich pracowników, zamyka część miasta, dostęp do obiektów publicznych, utrudnia życie mieszkańcom? Czy może usprawiedliwiać ich to, że część płocczan (fakt, że spora) tam pracuje?

Przypominamy, że głównym celem ORLEN Olimpiady jest zbudowanie nowej jakości w integracji społeczności Grupy ORLEN – olimpiada.orlen.pl

Po wrzuceniu mojej myśli na profil facebookowy, rozpoczęła się dyskusja. Usłyszałam, że inaczej mówiłabym, gdybym pracowała w Orlenie oraz że sama sobie wybrałam obiekt na siedzibę mojej firmy, więc nie powinnam narzekać. A także, że w zakładach drobiarskich też śmierdzi, a imprezy nad Wisłą czy na Starówce również są głośne.

To może po kolei. Nawet pracując w Orlenie uważałabym, że nie jest w porządku ze strony firmy – która wyklucza stworzenie w Płocku uzdrowiska, dostarcza cysterny z paliwem jeżdżące przez centrum miasta, zapewnia blokowanie ulic przez długie pociągi na dwóch przejazdach oraz jedno z najdroższych w Polsce paliw – organizowanie ogromnej imprezy sportowej, z kilkoma gwiazdami współczesnej muzyki, wyłącznie dla swoich pracowników.

Jeśli chodzi o zakład drobiarski – oczywiście, że to również przeszkadza. Jednak ten argument nie ma związku z tym, o czym piszę. A imprezy na Starówce czy nad Wisłą? Po pierwsze, jak słusznie zauważył Jacek, nagłośnienie ich nie odbywa się o 23 czy o 6 rano. Po drugie, są to imprezy ogólnodostępne, a nie zamknięte. Podobnie jak była otwarta jedna z najlepszych atrakcji, na jakiej zdarzyło mi się być – Budmat Drift Show. Prywatna impreza prywatnej firmy, ale dla płocczan, a nie tylko dla pracowników. A jakie wydarzenia organizuje Orlen? Zastanówmy się – najbardziej znane to: Orlen Warsaw Marathon (w Warszawie, impreza otwarta) czy VERVA Street Racing (w Warszawie, impreza otwarta). W Płocku mamy Orlen Cup, jednak jest on organizowany przez MUKS „Płock”, przy wsparciu finansowym koncernu. Pewnie sporo imprez w Płocku koncern dofinansowuje, jednak organizowanej wyłącznie przez Orlen nie mamy.

W czasach, w których walczymy z wykluczeniem społecznym, największa firma w naszym mieście zapewnia znacznej grupie mieszkańców wykluczenie z imprezy, która pod kątem rozmachu mogłaby konkurować z miejskimi.

Na każde inne wydarzenie możemy przyjść, kupić bilet, a jeśli nie mamy na bilet, to iść do pracy (chociażby zbierając truskawki) i na niego zarobić. Przy Orlen Olimpiadzie możemy patrzeć zza krat ogrodzenia, jak bawią się inni, a w nocy słuchać koncertów, w których pewnie część z nas chętnie by uczestniczyła. Polecam organizatorom tej imprezy stanięcie przy bramkach i posłuchanie płaczu dzieci, które też chcą dostać „baloniki i łapki, jak mają tamte dzieci”. Ich tata starał się spokojnie tłumaczyć: – No ale widzisz, nie mamy zaproszenia i nie możemy wejść…

Nie zrozumcie mnie źle – Orlen, jako prywatna firma, ma prawo do organizowania prywatnych, integracyjnych imprez. Jednak z niesmakiem odbieram fakt organizowania takiego wydarzenia w centrum osiedla, utrudniając życie pozostałym mieszkańcom – zamykając ulice, powodując korki i brak miejsc parkingowych, zamknięcie obiektów publicznych, siłowni, placu zabaw i Skate Areny oraz zapewniając hałas od rana do nocy. I dziwi to szczególnie w kontekście firmy, która – jak mało która w Polsce – powinna dbać o swój wizerunek. Tymczasem kolejny rok ktoś popełnia wizerunkowe faux pas, powodując pogłębienie negatywnego spojrzenia na nią przez ludzi, obok których funkcjonuje…

Szkoda, że część komentarzy na moim profilu została usunięta, bo przy okazji zniknął cenny wpis Kamila, który zastosował świetne porównanie. Zaproponował, że wraz ze znajomymi urządzi prywatną, ogrodzoną imprezę przed prywatnymi domami. Zablokuje parkingi i możliwość wyjazdu. Włączy głośno muzykę do 23 w nocy, a potem od 6 rano. Czy wówczas właściciele domów nie będą protestować? A tymczasem mieszkańcy okolic imprezy musieli pogodzić się z samochodami innych, zostawianymi na trawnikach, ścieżkach rowerowych czy chodnikach, bez jakiejkolwiek interwencji służb porządkowych. O zatłoczonych miejscach parkingowych nawet nie wspominam.

Moim zdaniem, zorganizowanie tak dużej imprezy o charakterze sportowo-rozrywkowym jako imprezy zamkniętej, w centrum miasta, to przejaw arogancji koncernu wobec mieszkańców, którzy ponoszą ogromne konsekwencje mieszkania obok zakładu produkcyjnego. Czy naprawdę nie można zorganizować tego wydarzenia poza miastem, w miejscu, w którym pozostali mieszkańcy nie będą musieli patrzeć zza ogrodzenia na prywatną imprezę? – Co pani poradzi, to państwo w państwie – stwierdził jeden z moich rozmówców. I to chyba dobre podsumowanie.

A tak wyglądała Orlen Olimpiada z perspektywy mieszkańców, którzy zaproszenia nie dostali…

REKLAMA

Komentarze 21

  1. Joanna says:

    Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia! Gdyby autorki ktokolwiek z rodziny pracował w Orlenie, to artykuł miałby inny charakter. A wspomniany Drift ma być w tym roku imprezą biletowaną…

    • Agnieszka says:

      Joanno, po pierwsze, wejściówkę miałam, więc nie trafiłaś. Po drugie – nie mam kompletnie pretensji do pracowników Orlenu, życzę, żeby imprez integracyjnych, podwyżek i zaplecza socjalnego mieli jak najwięcej! Mam uwagi do organizatorów, którzy zaplanowali imprezę przy braku poszanowania dla mieszkańców, obok których funkcjonują.

  2. Marko says:

    Najciekawsze jest w tym wszystkim to że nagle nie ma ani jednego radnego miasta, ani jednego radnego osiedla który miałby cokolwiek do powiedzenia ;)
    Gdyby taka imprezę zorganizował sobie np. Pan Kowalski i Spółka i nie dał ludziom żyć bo bawiłby się świetnie on i jego ekipa to już by go szarpali i pytali jak to możliwe że ludzie bez żadnych konsekwencji parkowali na trawnikach i ścieżkach rowerowych a żadne służby pomimo telefonów nie reagowały bo… No własnie ;)

  3. Perła says:

    Największa obłuda świata. Migotko, pracujesz w „mediach” i jednocześnie w PKN. Kaszanka w zęby i już nic nie mówisz jak 90% miasta staje się obywatelami drugiej kategorii. Gdzie wtedy sa te twoje „media”? Siedzą cicho i walą pod siebie.

  4. India says:

    Do Igreka.
    Ja mam dosyć arogancji tej firmy. I nie chodzi o darmówkę.
    Korzyści dla Płocka- smród, choroby, ceny paliw, arogancja władz firmy i jej pracowników. A ilu kierowników, dyrektorów, prezesów jest z Płocka, po czystkach sprzed paru lat??
    Zajęte tereny zablokowały rozwój miasta, a płacone podatki tego NIE rekompensują. Płockie firmy są wykopywane z Orlenu, jeśli ktoś zarabia, to kasa i tak z Płocka wypływa. Tak samo jak gros zysków Orlenu.
    Płock miał swój klimat, teraz jest Nową Hutą..
    Orlen niszczy Płock i to jest fakt. I dlatego jest taka reakcja na tzw. integrację.
    Najlepszym potwierdzeniem jest brak reakcji na imprezy innych firm.

  5. igrek says:

    1. Jak napisał SEBA, każda firma, także ta zatrudniająca kilka tysięcy pracowników, ma prawo zorganizować piknik integracyjny dla swoich pracowników (nota bene z całej Polski jak również m.in. z Czech, Litwy i Kanady).

    2. Inne firmy organizujące integracje dla swoich pracowników także nie zapraszają na nie całego miasta. Każda firma ma prawo urządzić firmową imprezę w zakresie takim, na jaki ją stać, i nie musi się z tego tłumaczyć innym, to jej wewnętrzna sprawa.

    3. Panuje nadal komunistyczne myślenie, że wszystko się wszystkim należy, najlepiej za darmo. Otóż tak nie jest.

    4. Tak tu wszyscy najeżdżają na Orlen, a prawda jest taka, że to miasto rozwinęło się dzięki niej. Gdyby nie to, że kombinat powstał w Płocku, nadal byłoby to małe, prowincjonalne miasto. Dzięki istnieniu Orlenu pracę mają nie tylko osoby zatrudnione w Orlenie, ale także liczne firmy zewnętrzne obsługujące Kombinat.

    5. Gdzie Orlen miał zorganizować zawody sportowe jeśli nie na boiskach?

    6. Na tych ulicach zawsze w godzinach szczytu są korki.

    7. Prywatna firma urządzając prywatną imprezę zapłaciła za wynajęcie tych obiektów.

    Kamil jeśli zapłaci za wynajęcie tych parkingów, dostanie zgodę władz miasta, nich urządza imprezę.

    Wiele osób ma manię narzekania na wszystko, na słońce, na deszcz, na juwenalia, na brak rozrywki, na to, że firma integruje swoich pracowników…

  6. seba says:

    Przepraszam, ale czy wy w pracy macie imprezy integracyjne? Z tego co wiem, zgodę na zamknięcie ulic wydało miasto. Otrzymało bodajże z tego tytułu także jakieś pieniądze. Więc przepraszam, dlaczego macie pretensje do Orlenu. P.S. nie jestem pracownikiem Orlenu.

    • India says:

      Za trucie i najwyższe ceny paliw tolerancja zmalała.
      Prosta sprawa, w sklepach firmowych blisko zakładu ceny są niższe, to norma. A im dalej od Płocka, to ceny niższe.
      Dla Płocka tylko choroby???
      I problem nie jest w padlinie, czy występach, problem tkwi w arogancji władz i niestety dużej części pracowników…

  7. Dzidek says:

    Rok liczy 365 dni. Piknik Orlenu trwał raptem 2 dni, czy tak bardzo przeszkadzały co niektórym te 2 dni ? Trochę większy korek w okolicach Orlen Areny i zablokowane chodniki dookoła. Zamierzał się ktoś wybrać na spacer dookoła Orlen Areny ? Było w ten weekend strasznie ciepło, to zebrać Rodzinę i nad jezioro. Wszędzie tylko narzekania… ludzie nie rozumiem tego. Mieszkam zaraz przy Orlen Arenie, ale w żaden sposób mi to nie przeszkadzało.

  8. Dr X says:

    O ile dobrze pamietam to 3 lata temu Dni Chemika byly dla 4 tys. pracownikow a od poprzedniego roku do zabawy zostaly wlaczone wszystkie spolki wiec nie wiem za czym tu tesknic. P.S. Budmat Drift show jak byl za darmo, byl dotowany przez Orlen i UMP

    • teresa says:

      Nikogo nie obchodzi czy za darmo czy nie i nikt o tym nie mówi. Chodzi o to że powinniśmy się integrować a nie dzielić na gorszych i lepszych.

      • michal says:

        Integrujmy sie. Jest ku temu wiele okazji. Kazda firma ma rowniez prawo do firmowej integracji – te zatrudniajace 20 tys. Osob takze. O co caly szum? O Dawida Kwiatkowskiego i dmuchane zamki?

  9. Andrzej says:

    Żeby nie Orlen i ruscy to Płock by był miastem w tej chwili umierającym, Te wszystkie „wasze” galerie pseudo warszawskie i domki „pałacowe” w okolicach Płocka to właśnie pokłosie powstania tu rafinerii. Podejrzewam, że żyjesz dużo krócej niż ten zakład jest w Płocku. A jeśli Ci w takim razie przeszkadza wyprowadź się i nie wąchaj. Albo może przybyłaś tu z okolic i teraz masz wielkomiejskie wymagania?? Każdy chce coś za darmo imprezy itp A Ty co robisz za darmo?? Cieszyć się, że taka firma tu jest, bo nie jedno miasto by bardzo wiele oddało aby TAKOWĄ miała u siebie. Pozdrawiam, życzę miłego dnia zdrowia i powodzenia na co dzień:):)

    • WP says: