Często nudzisz się podczas spacerów z psem, robiąc kolejne kółka dookoła bloku? Nie wiesz dlaczego psiak zachowuje się agresywnie w stosunku do innych, a może jest lękliwy i chowa się między nogami? Czy zwyczajnie chcesz wyjść z psem i wymienić się doświadczeniem z innym “psiarzem”? Właśnie od tego jest grupa facebookowa PSIE SPACERY – PŁOCK! 

Założycielka grupy PSIE SPACERY – PŁOCK, Karolina Wojciechowska, zdradziła nam skąd wziął się pomysł stworzenia grupy, dlaczego psi właściciele coraz chętniej przyłączają się do grupy. Podzieliła się też swoimi przemyśleniami odnośnie kultury spacerów z czworonogami, bo i taka funkcjonuje – choć, jak się okazuje, nie wszyscy ją znają.

fot. Julka Sztendur

– Na początku sierpnia 2015 roku adoptowałam z fundacji młodego charta polskiego. Sunia nie była nauczona kompletnie niczego, mimo swoich 7 miesięcy. Jej poprzedni właściciel trzymał ją w bardzo złych warunkach i nie przykładał wagi do jej wychowania. Podpisując umowę adopcyjną, byłam przygotowana, że będę musiała zająć się jej socjalizacją. Pomyślałam wtedy o kimś, kto posiada łagodnego i cierpliwego psa, który pokaże mojej charcicy, że inny psiak to nic strasznego, a pieskie życie może być całkiem przyjemne – mówi założycielka grupy.

Zaczęło się od sporadycznych spotkań ze znajomymi “psiarzami”. – Wtedy mogłam obserwować jak Melodia, moja charcica, zachowuje się w stosunku do innych psów. Byłam niesamowicie szczęśliwa, że prócz socjalizacji, psiak jest zadowolony – bo nie dość, że poznaje inne czworonogi, to jeszcze porządnie się wybiega – przyznaje Karolina.

Jeszcze tego samego miesiąca, którego odbyła się adopcja Melodii, Karolina postanowiła założyć grupę na Facebooku PSIE SPACERY – PŁOCK. Tam przedstawiła swoje psiaki (ma jeszcze jamniczkę Zuri) i zaczęła dodawać znajomych, którzy sami są posiadaczami czworonogów, by móc umawiać się na wspólne spacery.

“Grupa powstała z myślą o wspólnych spacerach, socjalizacji psiaków i spędzaniu miło czasu w towarzystwie psiarzy z Płocka” – możemy przeczytać w opisie grupy.

Znajomi zaczęli dodawać znajomych, a potem już sami facebookowicze prosili o dołączenie do grupy, która ma charakter zamknięty (jak tłumaczy Karolina, z powodów niechcianego spamu i fałszywych kont). Dziś w grupie jest już prawie 230 członków, których niemalże każdego dnia przybywa. Coraz więcej osób chce mądrze wychować swoje psy i myśli o zdrowej socjalizacji bez agresji.

– Każdy może umówić się na spacer, kiedy tylko mu pasuje. Wystarczy zaproponować datę, godzinę oraz miejsce. Można też opisać swojego psa i po co chcemy spotkać się na spacer, np. “Mam małego psiaka, który bardzo boi się większych psów i wykazuje w stosunku do nich agresję. Chciałabym spotkać się z kimś na spacerze, kto pomoże mi z naszym problemem. Miejsce i czas nie gra roli”. My w takim przypadku najczęściej proponujemy kogoś na spacer, kto ma większego, łagodnego i przede wszystkim cierpliwego psa. Tak zresztą było z Tofikiem, psiakiem, który dołączył wraz ze swoją właścicielką do grupy jako jeden z pierwszych. Dziś jest nieodłącznym kompanem psich wygłupów z Melodią, która nie należy do najmniejszych psów – wyjaśnia Karolina.

fot. Kasia Gastołek

Ciekawe jest to, że wśród grupowiczów są prawdziwi behawioryści i szkoleniowcy psów, którzy chętnie służą swoją pomocą w wychowaniu zwierzaka. Znajdziemy też psiaki (Daffiego i Gratkę), które pracują jako terapeuci z niepełnosprawnymi dziećmi.

Na takich spotkaniach możemy nauczyć się również kultury spacerów z czworonogami, bo i taka istnieje. Na czym polega? Zwyczajnie, na odpowiednim zachowaniu, jak choćby sprzątanie po swoich psach – zwyczajnej czynności, o której (jak widać po naszych trawnikach i chodnikach) nie wszyscy pamiętają. Ważne jest też to, by nie głaskać nie swoich psów po głowie (no chyba, że jest to naprawdę zaprzyjaźniony psiak). Dziwne, prawda? – Niestety, mamy w zwyczaju witać się z obcymi psiakami właśnie w ten sposób – przyznaje Karolina. Jest to jeden z podstawowych błędów. Zalecanym miejscem na głaskanie jest… bok psa.

– Z tym głaskaniem jest tak, jak z głaskaniem małego dziecka. Wystarczy sobie przypomnieć czasy, kiedy byliśmy mali. Owszem, lubiliśmy kiedy nasza mama czy tata głaskali nas po głowie i przytulali. Gorzej już było, kiedy robiła to jakaś “ciocia z Ameryki”, której nie pamiętaliśmy. Od razu sztywnieliśmy i marzyliśmy tylko o tym, żeby te tortury już się skończyły. Tak samo jest właśnie z psami – wyjaśnia założycielka grupy PSIE SPACERY – PŁOCK.

fot. Julka Sztendur

Dowiedzieliśmy się również o akcji z żółtą kokardką. Na czym polega? Kiedy posiadamy psa, który jest schorowany czy lękliwy, albo zwyczajnie ma problem z kontaktami i nie chcemy, żeby inne psy się z nim witały, wystarczy do smyczy przyczepić żółtą kokardkę. Jest to oznaka dla innych właścicieli, żeby ich psy nie podchodziły zbyt blisko.

Psie spacery to również porady z różnych zakresów wychowania, pielęgnacji, zdrowia, żywienia czy szkolenia. Bo któż inny zrozumie “psiarza” jak nie inny “psiarz”? Jeśli chcecie przyłączyć się do wspólnych spacerów, wystarczy poprosić o dołączenie do grupy na Facebooku.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Warto Przeczytać

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji