Kradł wędliny i króliki, teraz ukradł rower. „Bo był taki ładny, biały”

REKLAMA

Nie tylko z promilami we krwi, ale i na kradzionym rowerze jechał mężczyzna w gminie Stara Biała. Jak się okazało, rowerzysta już wcześniej był karany za kradzieże. Co warte podkreślenia, w chwili zatrzymania badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu.

Policjanci z Posterunku Policji w Starej Białej, wracając 4 października po służbie do domu, w miejscowości Stare Proboszczewice zauważyli znanego im 35-letniego mieszkańca gm. Stara Biała, który jechał dość niepewnie i chwiejnie na rowerze.

– Funkcjonariusze, w trosce o bezpieczeństwo jego i innych uczestników drogi, postanowili zatrzymać mężczyznę i uniemożliwić mu dalszą jazdę. Mężczyzna po zatrzymaniu, gdy funkcjonariusze mu się przedstawili okazując legitymacje służbowe, odrzucił rower i zaczął uciekać w pola, jednak po krótkim pościgu został zatrzymany – informuje Krzysztof Piasek, rzecznik prasowy płockiej policji.

Mężczyzna był znany policjantom, ponieważ już wcześniej dopuszczał się kradzieży, m.in. we wrześniu ubiegłego roku chciał ukraść królika, ale został spłoszony przez właściciela. Podczas ucieczki zgubił portfel ze swoim dowodem osobistym. Innego kradzionego królika porzucił na polu, ukradł także wyroby wędliniarskie pozostawione do ostygnięcia po wędzeniu.

PowiązaneTematy

– Mając na względzie jego kryminalną przeszłość, funkcjonariusze przypuszczali, że rower którym się poruszał również był kradziony, tym bardziej, że mężczyzna nie potrafił określić do kogo należy rower i skąd go ma – tłumaczy Krzysztof Piasek.

Policjanci sprawdzili zawartość alkoholu u mężczyzny (badanie wykazało ponad 2 promile), zatrzymali też mężczyznę w policyjnym areszcie, a rower zabezpieczyli w Posterunku Policji w Starej Białej.

Jak się okazało, podejrzenia funkcjonariuszy były słuszne. Rower został skradziony w Zągotach, a właściciel ocenił jego wartość na kwotę 1 tys. zł. Mężczyzna podczas przesłuchania (po wytrzeźwieniu) przyznał się do kradzieży i oświadczył, że ukradł rower spod sklepu, bo… „był taki ładny, biały”. Na miejscu skradzionego roweru pozostawił jednak swój, który był zniszczony.

Za kradzież roweru mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast za kierowanie rowerem w stanie nietrzeźwym – grzywna do 5 tys. zł.