Kontrowersyjne dofinansowanie. Radny: Może jest zgodne z prawem, ale czy etyczne?

REKLAMA

Płocki radny Marcin Flakiewicz od kilku miesięcy drąży temat kontrowersyjnego przyznania dotacji Stowarzyszeniu Klub Wesołego Biegacza, które istnieje od 13 lipca 2017 roku. Mimo tego, wszystkie projekty tego stowarzyszenia zostały zaakceptowane, na co przeznaczono 85 tys. zł dofinansowania. Dodajmy, że konkurs rozpatrywany był przez komisję w styczniu br., a więc zaledwie pół roku po powstaniu stowarzyszenia.

Dlaczego ten temat budzi tak duże zainteresowanie radnego? Otóż w stowarzyszeniu, o którym mowa, członkami są zarówno radni, jak i pracownicy ratusza, osoby generalnie związane z urzędem miasta. Prezesem jest Marcin Uchwał, były sekretarz miasta i obecny wiceprezes Komunikacji Miejskiej (prawdopodobnie już wkrótce prezes tej spółki), a w klubie biega np. Robert Czwartek, czyli dyrektor wydziału, do którego składa się wnioski.

Radny Marcin Flakiewicz poprosił więc o szczegółowe protokoły komisji, wraz z rozpisanymi punktami, przyznanymi za poszczególne działania. Przypomnijmy – Klub Wesołego Biegacza złożył trzy projekty, wybraliśmy w nich istotne wg nas oceny, które wpłynęły na przyznanie dotacji.

PowiązaneTematy

I. Organizacja szkolenia sportowego oraz udział w zakresie biegania w dn. 17.11.2018 – 5 tys. zł
1. wartość merytoryczna – 15 pkt (na 25)
2. koszt realizacji – 18 pkt. (na 20)
3. doświadczenie Miasta Płocka w zakresie dotychczasowej współpracy finansowej z oferentem – 8 pkt. (na 10)
4. doświadczenie Miasta Płocka w zakresie dotychczasowej współpracy pozafinansowej z oferentem – 8 pkt. (na 10)
5. dotychczasowe doświadczenie oferenta przy realizacji zadań o podobnym charakterze i zasięgu oraz kwalifikacje osób bezpośrednio zaangażowanych w realizację projektu – 5 pkt. (na 10)
6. możliwość realizacji zadania przez oferenta, tj. potencjał organizacyjny, baza lokalowa i zasoby rzeczowe – 5 pkt. (na 5).

Organizacja I Płockiej Olimpiady Seniorów – 40 tys. zł
1. 20/25
2. 17/20
3. 8/10
4. 8/10
5. 5/10
6. 5/5.

Organizacja I Płockiego Biegu Niepodległości – 40 tys. zł
1. 20/25
2. 19/20
3. 8/10
4. 8/10
5. 5/10
6. 5/5.

Marcin Flakiewicz

Radny Flakiewicz zapytał przede wszystkim o punktację za doświadczenie. – Skoro stowarzyszenie dopiero powstało, to punktacja w tym zakresie powinna wynosić zero – tłumaczy Marcin Flakiewicz. Skąd więc wzięło się aż 8 punktów na 10?

Jak tłumaczy wiceprezydent Roman Siemiątkowski, Stowarzyszenie Klub Wesołego Biegacza realizowało na rzecz Miasta Płocka projekt zlecony w ramach otwartego konkursu ofert w zakresie… turystyki. Projekt pn. „I Płocka Triada Nordic Walking” jest więc, wg osób przyznających punkty, wystarczającym doświadczeniem, aby przyznać nieomal maksimum punktacji za współpracę z płockim ratuszem w konkursie, dotyczącym kultury fizycznej.

Jeśli zaś chodzi o ilość punktów za potencjał organizacyjny, bazę lokalową i zasoby rzeczowe, we wszystkich trzech projektach baza lokalowa nie jest wymagana (biorąc pod uwagę, że siedziba stowarzyszenia mieści się w bloku mieszkalnym, byłby to trudny warunek do spełnienia), wkładu rzeczowego nie wykazano, a potencjał organizacyjny wskazano w sposób opisowy ogólny (np. „są osoby z wykształceniem pedagogicznym, które są instruktorami sportu oraz osoby z bogatym doświadczeniem organizacyjnym”). Mimo tego, w każdym projekcie w tej rubryczce widnieje maksymalna ilość punktów (5/5).

Wiceprezydent podkreślił jednak, że kompetencje do ostatecznej decyzji w przedmiocie przyznania dotacji posiada wyłącznie prezydent Płocka, a komisja konkursowa jedynie opiniuje złożone oferty.

My natomiast podkreślimy, że np. III Drużynowy Turniej Judo Sensei nie uzyskał dofinansowania, ze względu na „niską wartość merytoryczną projektu” (a UKS Judo Sensei powstał 11 lat temu). Dzień Olimpijczyka w Płocku podobnie, choć Klub Olimpijczyka istnieje od 2002 roku, a wśród jego założycieli i członków są medaliści Igrzysk Olimpijskich. Klub uzyskał jedynie 2,5 tys. zł na organizację Płockiej Sztafety Olimpijskiej. Większość z płockich klubów sportowych (podkreślmy słowo KLUB i SPORTOWY), uzyskało dofinansowanie dziesięciokrotnie niższe od młodziutkiego stowarzyszenia.

Trudno w tej sytuacji dziwić się radnemu Flakiewiczowi, który przyczyny takiego stanu rzeczy upatruje w… członkach Klubu Wesołego Urzędnika, tfu, Biegacza. – Może i jest to zgodne z prawem, ale czy etyczne? – pyta retorycznie Marcin Flakiewicz.