Jest wina, musi być kara – list czytelnika

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Zrobiło się cieplej, stopniał śnieg co oznacza, że nadchodzi wiosna. Topniejący śnieg odsłania brud, śmieci i psie kupy na płockich, ale i nie tylko, osiedlach mieszkaniowych. Pies, podobnie jak kot i człowiek, to istota żywa, więc po posiłku musi się wypróżnić. Zadaniem człowieka jest po swoim psie posprzątać. Jeżeli tego nie zrobi, to jest to tylko i wyłącznie jego wina a nie psa czy kota.

Pies jest stworzeniem rozumnym i inteligentnym, ale po sobie posprzątać nie potrafi. Głosy niektórych ludzi mówiących, że jest za dużo psów, kotów lub ptaków na osiedlu, świadczy o ich głupocie, braku szacunku, serca i zrozumienia dla ich zwierzęcej doli. Trzeba po prostu po swoim podopiecznym posprzątać i sprawa będzie załatwiona.

Nadchodzi wiosna, więc coraz więcej dzieci będzie bawiło się na powietrzu. Apeluję do rodziców, żeby ich dzieci nie zbliżały się do bezdomnych zwierząt i nie drażniły zwierząt przebywających na posesji. Często dochodzi do niepotrzebnych pogryzień, ponieważ dziecko nie zostało nauczone przez rodziców jak postępować ze zwierzętami. Pies, kot, ptak lub królik, podobnie jak człowiek, ma swoje nerwy. Jeżeli dziecko psa dusi, szczypie lub mu dokucza w inny sposób, naraża się na rewanż z jego strony. Tutaj również oczywistą winę ponosi człowiek, a nie zwierzę. W takim wypadku nie miejmy pretensji do psa lub kota, jeżeli wyrządzi krzywdę naszemu dziecku. Pretensje możemy mieć wyłącznie do siebie, że nie nauczyliśmy dziecka jak postępować ze zwierzęciem.

Wiosną pewnie częściej będę wyjeżdżał za miasto do kuzynki i znajomych, mieszkających na wsi. Chodząc po wsi zapewne będę widział, podobnie jak w latach ubiegłych, psy uwiązane na krótkich łańcuchach, głodne, zaniedbane, proszące o miskę wody w gorący dzień. Drodzy czytelnicy „PetroNews”. Jeśli będziecie przebywać na wsi u znajomych lub rodziny, zwróćcie uwagę na psy i koty przebywające na wiejskich zagrodach. Musimy wszyscy interweniować i edukować polskie społeczeństwo, szczególnie na wsi, gdy widzimy, że zwierzętom dzieje się krzywda. Dla większości ludzi na wsi najważniejsze są zwierzęta gospodarskie, z których czerpią zyski, a pies lub kot jest często traktowany jak nic nie znaczący dodatek. Oczywiście, na wsi są również ludzie, podobnie jak w mieście, kochający zwierzęta, ale jest ich zdecydowanie mniej. Złe traktowanie zwierząt to oczywista wina ludzi.

Jest wina, powinna być kara. Szczególnie dla zwyrodnialców i bestii w ludzkiej skórze, czyli takich osobników, którzy bez żadnych skrupułów zabijają psa siekierą, oblewają smołą lub przywiązują w lesie do drzewa, skazując go na śmierć w cierpieniu. Dla takich osób sądy powinny orzekać kary bezwzględnego pozbawienia wolności, a nie w zawieszeniu. Być może, taka dotkliwa kara nauczyłaby takiego zwyrodnialca przestrzegania obowiązujących zasad prawa, bo ludzkich uczuć już na pewno nie nabędzie. W naszym kraju obecnie łatwiej jest wsadzić do więzienia pijanego rowerzystę i wpajać społeczeństwu, że jest to wielki przestępca, niż bestię w ludzkiej skórze, która morduje bezbronne stworzenie. Sędziowie i prokuratorzy muszą wreszcie pojąć, że pijany rowerzysta to jest „mały pikuś” w porównaniu do oprawców bezbronnych zwierząt. Musimy zacząć myśleć, żeby móc zmieniać nasz kraj na lepszy.

Krzysztof Murawski

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji