Niewielka część maków, które zniknęły z Placu Piłsudskiego już na drugi dzień po ich zainstalowaniu, wróciła na swoje miejsce. – Dziękujemy tym, którzy zreflektowali się i postanowili naprawić swój błąd – mówi Cezary Supeł, prezes Fundacji „Vivat Polonia!” z Płocka.
Jak informowaliśmy, kwiaty, które były elementem instalacji umieszczonej w przeddzień Święta Wojska Polskiego przez Fundację „Vivat Polonia!” i Stado Ogierów w Łącku oraz wielu wolontariuszy, harcerzy, strażaków ochotników i przechodniów, zniknęły już kolejnego dnia. Niestety, przechodnie potraktowali je jako świąteczny gadżet i powyrywali z trawnika na Placu Piłsudskiego.
Jednak po apelach organizatorów instalacji, które zamieściliśmy również na PetroNews, niewielka część – kilkadziesiąt z 1773 sztucznych kwiatów w kolorach czerwonym (poświęconych żołnierzom polskim poległym w czasie II wojny światowej) i purpurowym (upamiętniających konie w służbie Wojska Polskiego, które straciły życie w czasie największej i najkrwawszej wojny w dziejach), powróciło na swoje miejsce.
– Bardzo cieszymy się, że chociaż niewielka część maków wróciła. Dziękujemy tym, którzy zreflektowali się i postanowili naprawić swój błąd. Doceniamy też ich odwagę cywilną, która pozwoliła się do tego błędu przyznać. Wierzymy, że to będzie lekcja historii. Że przesłanie instalacji zapadnie im w pamięć na długo. Dziękujemy mediom za okazaną pomoc i popularyzację naszego apelu – mówi Cezary Supeł, prezes Fundacji „Vivat Polonia!” z Płocka.
Tym, którzy zwrócili maki, dziękuje również Karolina Koper – prezes zarządu Stada Ogierów w Łącku, dodając:
– Mamy nadzieję, że dzięki temu inne wystawy unikną losu naszej instalacji. Jest to dla nas doświadczenie, które z pewnością wykorzystamy w kolejnych działaniach, nad którymi pracujemy, a o których poinformujemy podczas Ogólnopolskich Zawodów w Skokach przez Przeszkody w ostatni weekend wakacji – wyjaśnia Karolina Koper.
Jak zapowiada, zawody, których finał przypada 1 września, w 85. rocznicę wybuchu II wojny światowej, będą pełne nawiązań do chlubnych, wielowiekowych tradycji oręża polskiego, aby w ten sposób uczcić pamięć o bohaterstwie żołnierzy Wojska Polskiego, a zwłaszcza kawalerii II Rzeczpospolitej. Gośćmi finału zawodów będą m.in. żołnierze i konie Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego, który wchodzi w skład Pułku Reprezentacyjnego Wojska Polskiego, a możemy zobaczyć go w składzie wojskowej asysty honorowej podczas oficjalnych uroczystości państwowych w Warszawie. Tym razem zaprezentują się widzom na placach konkursowych łąckiego Stada.
Szczególny charakter zawodów, w których uczestniczyć będzie czołówka polskich zawodników dosiadających najlepsze z koni, wynika nie tyko ze zbiegu terminów. Łąckie Stado, o czym nie wszyscy wiedzą, było w latach 1938-1939 letnią rezydencją marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza. We wrześniu 1939 roku stacjonowało na terenie Stada dowództwo Grupy Operacyjnej Kawalerii gen. Władysława Andersa, do której przydzielony został między innymi stacjonujący w Płocku 4 Pułk Strzelców Konnych.
Specjalnym gościem Zawodów będą ułani z jedynego konnego oddziału Sił Zbrojnych Rzeczpospolitej Polskiej – Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego, który wchodzi w skład Pułku Reprezentacyjnego WP. Szwadron występuje w umundurowaniu obowiązującym do 1939 roku.





































![Najlepsi żeglarze rywalizowali w Płocku na Mistrzostwach Polski klasy Micro – ORLEN Cup [ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regaty-ORLEN-Cup-Mistrzostwa-Polski-Micro-2025-15-360x180.jpg)








