Choć rekordowy upał dał się we znaki zarówno organizatorom, jak i uczestnikom, w Osadzie Młynarza w Radotkach nie zabrakło uśmiechów, rodzinnej atmosfery i wspólnego świętowania. Biesiada Brudzeńska przyciągnęła mieszkańców regionu na dzień pełen warsztatów, muzyki i lokalnej integracji. Prawdziwym hitem okazała się jednak organizowana przez Osadę Młynarza wieczorna Potańcówka w Stodole, która zgromadziła ponad 400 uczestników i już po pierwszej edycji doczekała się zapowiedzi kontynuacji.
Biesiada Brudzeńska
Organizowane 27 czerwca w Osadzie Młynarza wydarzenie miało przypominać dawną wiejską biesiadę, podczas której najważniejsze były wspólne spotkania, rozmowy i dobra zabawa. Na uczestników czekały regionalne smaki, warsztaty rękodzielnicze, animacje dla dzieci, występy artystyczne oraz liczne atrakcje przygotowane z myślą o całych rodzinach. Partnerami wydarzenia byli Samorząd Województwa Mazowieckiego oraz Powiat Płocki.
Upał pokrzyżował plany, ale nie zepsuł wydarzenia
Jednym z punktów programu miały być zawody ligowe w powożeniu zaprzęgami konnymi. Organizatorzy podjęli jednak decyzję o ich odwołaniu.
Jak wyjaśnia właściciel Osady Młynarza, Mieszko Ogończyk-Mąkowski, względy bezpieczeństwa były najważniejsze.
– Zaprzęgi konne zostały odwołane ze względu na bardzo duże upały i to była trafna decyzja. Pomimo poniesionych nakładów na przygotowanie zawodów uznałem, że zdrowie koni jest ważniejsze. To był tylko jeden z elementów Biesiady, więc samo wydarzenie odbyło się zgodnie z planem – podkreśla.
Choć wysoka temperatura sprawiała, że wielu uczestników nie zostawało na miejscu przez cały dzień, organizatorzy nie narzekali na frekwencję.
– Ludzie przychodzili i wychodzili. Ze względu na upał nie zostawali długo, ale odwiedzających było naprawdę sporo. Biesiada bardzo dobrze spełniła swoją rolę jako wydarzenie integrujące lokalną społeczność. Można ją nazwać nawet małymi dożynkami – mówi właściciel Osady.
Organizatorami Biesiady Brudzeńskiej byli Fundacja Adrenaline Rush oraz Stowarzyszenie Społeczne Wspólnie dla Sikorza i Okolic. Partnerem wydarzenia był Powiat Płocki oraz Samorząd Województwa Mazowieckiego.
Wieczorem przyszła pora na taniec
Prawdziwe życie wydarzenia rozpoczęło się jednak po zachodzie słońca. Wieczorna Potańcówka w Stodole okazała się sukcesem, który zaskoczył nawet organizatorów.
– Sama potańcówka zgromadziła około 420 osób. To naprawdę bardzo dobry wynik jak na pierwszą edycję, zwłaszcza że tego samego dnia w Płocku odbywało się wiele innych wydarzeń – podkreśla Mieszko Ogończyk-Mąkowski.
Organizator przyznaje, że miał pewne obawy organizując po raz pierwszy tego typu wydarzenie, jednak potańcówka okazała się strzałem w dziesiątkę.
– Przyjechały do nas bardzo kulturalne osoby, głównie w wieku od około 40 do 60 lat. Świetnie się bawili, tańczyli i stworzyli naprawdę wyjątkowy klimat – opowiada organizator wydarzenia.
W stodole i jej otoczeniu przygotowano strefę wypoczynku z leżakami, stolikami i klimatycznym oświetleniem, dzięki czemu wielu uczestników spędzało czas nie tylko na parkiecie, ale także przy rozmowach.
– To była bardzo kameralna impreza z dobrym klimatem i świetną muzyką. Ludzie siedzieli na leżakach, rozmawiali, tańczyli i po prostu dobrze się bawili – dodaje Mieszko Ogończyk-Mąkowski.
DJ Otwarty zadbał o klimat
Swój udział w sukcesie wieczoru miał Dawid Chamski, występujący jako DJ Otwarty, który odpowiadał za oprawę muzyczną, nagłośnienie i oświetlenie.
– Bardzo pięknie poprowadził tę imprezę. Zadbał zarówno o muzykę, jak i oświetlenie. Wszystko było przygotowane bardzo klimatycznie i miało ogromny wpływ na atmosferę tego wieczoru – podkreśla właściciel Osady Młynarza.
Będzie kolejna edycja?
Po zakończeniu imprezy organizator jedno pytanie słyszał najczęściej:
– Kiedy będzie następna potańcówka? – wspomina z uśmiechem Mieszko Ogończyk-Mąkowski.
Po licznych pozytywnych opiniach zdecydował, że wydarzenie doczeka się kontynuacji jeszcze podczas tegorocznych wakacji.
– Reagując na zainteresowanie uczestników i ich bardzo dobre opinie, planuję kolejną potańcówkę. Jeszcze sprawdzamy kalendarz wydarzeń, ale wszystko wskazuje na to, że ponownie spotkamy się w stodole – zapowiada Mieszko Ogończyk-Mąkowski.
Pierwsza edycja Potańcówki w Stodole pokazała, że mieszkańcy regionu chętnie wracają do prostych form wspólnego spędzania czasu. Bez wielkich scen, efektów specjalnych i tłumów. Wystarczy muzyka, drewniana stodoła, letni wieczór i ludzie, którzy chcą po prostu pobyć razem. Jeśli zapowiedzi organizatora się potwierdzą, wszystko wskazuje na to, że wakacyjne potańcówki w Osadzie Młynarza mają szansę stać się nową lokalną tradycją.




























![Autorytet czy kolega? Uczniowie szczerze o nauczycielach [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/06/staszic_nauczyciele-360x180.jpeg)

![„Czy studia są jeszcze potrzebne?” – młodzież ze Staszica rozmawia o przyszłości [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/05/staszic_studia-360x180.jpeg)



![Jakie propozycje książkowe na wakacje? [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/06/ksiazki-360x180.jpeg)

















