Mieszkańcy bloku przy ul. Dobrzyńskiej 21 w Płocku wystąpili do Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowo-Lokatorskiej z apelem o podjęcie natychmiastowych działań wobec jednego z lokatorów. Pismo, podpisane przez kilkadziesiąt osób, jest następstwem dramatycznych wydarzeń z 25 czerwca, kiedy – jak informowały służby – mężczyzna miał odkręcić gaz w mieszkaniu, stwarzając zagrożenie dla wszystkich mieszkańców budynku.
Lokatorzy podkreślają, że od tamtego dnia żyją w poczuciu ciągłego zagrożenia. Jak zaznaczają, mimo interwencji służb mężczyzna wrócił do swojego mieszkania, a mieszkańcy przez kilka dni pozostawali bez dostępu do gazu.
„Próbował wysadzić blok”
W piśmie skierowanym do Płockiej Spółdzielni Mieszkaniowo-Lokatorskiej, a przekazanym do naszej redakcji do wiadomości, mieszkańcy przypominają przebieg zdarzenia.
– W dniu 25.06.2026 roku doszło do skrajnie niebezpiecznego zdarzenia z udziałem ww. sąsiada, który podjął działania zagrażające bezpośrednio życiu i zdrowiu wszystkich mieszkańców budynku – próbował wysadzić blok odkręcając gaz w mieszkaniu. W związku z tym incydentem na miejsce były wzywane służby: Policja, Straż Pożarna, Pogotowie Gazowe i Pogotowie Ratunkowe – napisali mieszkańcy.
Jak podkreślają, skutki tamtych wydarzeń odczuwają do dziś.
– Od tego czasu mieszkańcy ponoszą koszty, bo jesteśmy odłączeni od gazu, a dodatkowo niezrównoważony człowiek na następny dzień wrócił do swojego mieszkania. Żyjemy w przewlekłym stresie i strachu o swoje życie – czytamy w dokumencie.
Z ręcznego dopisku wynika, że bez dostępu do gazu pozostawali przez 5 dni.
Zarzucają wielomiesięczne uciążliwości
Autorzy pisma twierdzą, że niebezpieczny incydent był kulminacją problemów, które miały trwać od wielu miesięcy.
Według mieszkańców, lokator miał regularnie zakłócać spokój sąsiadów poprzez bardzo głośne odtwarzanie muzyki zarówno w dzień, jak i w nocy, a także przez krzyki, uderzanie w ściany, dewastowanie mieszkania oraz nietypowe zachowania przy oknie, polegające między innymi na wykrzykiwaniu gróźb i naśladowaniu odgłosów zwierząt.
Ich zdaniem, zachowanie mężczyzny od dawna wykraczało poza zwykłe konflikty sąsiedzkie i stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców całego budynku.
Żądają stanowczych działań
W piśmie skierowanym do spółdzielni lokatorzy domagają się podjęcia zdecydowanych kroków. Apelują o niezwłoczne rozpoczęcie procedur prawnych wobec tego mieszkańca, a także o profilaktyczne odcięcie dopływu gazu do mieszkania.
– W trosce o życie i bezpieczeństwo lokatorów, wnosimy o niezwłoczne podjęcie działań, tj. natychmiastową eksmisję lokatora zamieszkującego lokal (X) oraz profilaktyczne odcięcie gazu do tego mieszkania. Nasze dobro osobiste pozostaje zagrożone cudzym działaniem – napisali.
Pismo podpisało kilkudziesięciu mieszkańców budynku.
Dokument trafił do kilku instytucji
Jak wynika z dokumentu, poza Płocką Spółdzielnią Mieszkaniowo-Lokatorską jego kopie zostały przekazane również do Komendy Miejskiej Policji w Płocku, Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, Prezydenta Miasta Płocka, Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego oraz redakcji PetroNews.
Mieszkańcy liczą, że ich apel przyspieszy działania odpowiednich instytucji i pozwoli przywrócić poczucie bezpieczeństwa w budynku.
Jak już informowaliśmy, po zdarzeniu z 25 czerwca na miejsce skierowano policję, straż pożarną, pogotowie gazowe oraz zespół ratownictwa medycznego. Interwencja zapobiegła tragedii, jednak lokatorzy podkreślają, że obawy o bezpieczeństwo nie minęły wraz z zakończeniem akcji służb.






















![Autorytet czy kolega? Uczniowie szczerze o nauczycielach [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/06/staszic_nauczyciele-360x180.jpeg)

![„Czy studia są jeszcze potrzebne?” – młodzież ze Staszica rozmawia o przyszłości [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/05/staszic_studia-360x180.jpeg)



![Jakie propozycje książkowe na wakacje? [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/06/ksiazki-360x180.jpeg)















