Nietypowa i poruszająca sytuacja miała miejsce w sobotni wieczór, 25 lipca, w rejonie ul. Na Skarpie w Płocku. Jak pisze nasza czytelniczka, była świadkiem zdarzenia, które może wskazywać na porzucenie psa. Zwierzę zostało odnalezione przywiązane do drzewa, a ostatecznie trafiło pod opiekę Schroniska dla Zwierząt w Płocku.
Do zdarzenia doszło około godziny 20.00 na łące w pobliżu zejścia prowadzącego do Jaru Brzeźnicy.
– Idąc w stronę łąki zauważyłam mężczyznę wychodzącego z zejścia do Jaru Brzeźnicy. Zwróciłam uwagę, że był wyraźnie zdenerwowany. Początkowo nie wzbudziło to moich podejrzeń, ponieważ w tej okolicy często przebywa młodzież. Moją uwagę zwróciło jednak jego zachowanie – zamiast iść drogą, szybkim krokiem oddalił się pomiędzy blokami nr 18 i 18A, cały czas oglądając się w kierunku zejścia do ul. Parowej oraz w moją stronę – relacjonuje kobieta.
Podążając za jego spojrzeniem, odwróciła się również w tym kierunku.
– Spojrzałam w kierunku Jaru i zauważyłam psa przywiązanego do drzewa zieloną smyczą automatyczną typu Flexi. Odwróciłam się w stronę, w którą oddalił się mężczyzna, jednak nie było go już widać – opisuje.
Początkowo sądziła, że właściciel zostawił zwierzę tylko na chwilę.
– Zawołałam w kierunku lasu, pytając, czy ktoś zostawił tam psa. Nikt jednak nie odpowiedział. Wtedy uświadomiłam sobie, że jedyną osobą, którą wcześniej widziałam w tym miejscu, był wspomniany mężczyzna, którego zachowanie wydało mi się bardzo podejrzane – dodaje.
Kobieta odprowadziła swojego psa do domu, by jak najszybciej wrócić na miejsce z telefonem i powiadomić odpowiednie służby. W międzyczasie zauważyła, że pozostawiony pies zdołał uwolnić się od drzewa.
– Przez chwilę szedł za nami. Następnie zawrócił i wrócił dokładnie w miejsce, w którym został pozostawiony. Nie oddalał się z tego miejsca, jakby czekał na swojego właściciela – relacjonuje.
Po powrocie kobieta podeszła do psa.
– Gdy chwyciłam za jego smycz, od razu się uspokoił, merdał ogonem i sprawiał wrażenie szczęśliwego. Wcześniej wyraźnie piszczał, rozglądał się i cały czas spoglądał w kierunku, w którym oddalił się mężczyzna, jakby wypatrywał swojego właściciela – opisuje.
Czytelniczka próbowała skontaktować się ze Strażą Miejską, w końcu, około godziny 20.30 zadzwoniła do Schroniska dla Zwierząt w Płocku.
– Pracownica schroniska przyjęła zgłoszenie i przyjechała na miejsce, skąd zabrała psa pod opiekę – informuje.
Na obecnym etapie nie wiadomo, czy zwierzę zostało celowo porzucone, czy też doszło do innej sytuacji. Opisana relacja przedstawia przebieg zdarzeń z perspektywy naszej czytelniczki. Jeśli właściciel psa rozpoznaje swojego pupila lub posiada informacje mogące pomóc wyjaśnić okoliczności tego zdarzenia, warto skontaktować się ze Schroniskiem dla Zwierząt w Płocku lub odpowiednimi służbami.




















![Bohaterowie 1920 roku ożyli w Muzeum Mazowieckim [FILM, ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2020/08/muzeum_orlen_hologram-1-360x180.jpg)





![Autorytet czy kolega? Uczniowie szczerze o nauczycielach [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/06/staszic_nauczyciele-360x180.jpeg)





![Jakie propozycje książkowe na wakacje? [PODCAST]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2026/06/ksiazki-360x180.jpeg)

![Najlepsi żeglarze rywalizowali w Płocku na Mistrzostwach Polski klasy Micro – ORLEN Cup [ZDJĘCIA]](https://petronews.pl/wp-content/uploads/2025/09/Regaty-ORLEN-Cup-Mistrzostwa-Polski-Micro-2025-15-360x180.jpg)












