Arkadiusz Iwaniak: Jesteśmy gotowi zablokować Orlen

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

„50 lat Orlenu w Płocku oczami Arkadiusza Iwaniaka” to tytuł wystawy, przygotowanej przez kandydata na prezydenta z ramienia płockiego SLD. To odpowiedź polityka na ogłoszony przez PKN Orlen konkurs fotograficzny „50 lat Orlenu w Płocku”.

– Ta wystawa ma sprowokować dyskusję, może nawet burzę na temat stosunków Orlenu z miastem – powiedział Arkadiusz Iwaniak, odsłaniając poszczególne plansze wystawy. – Te 50 lat to przede wszystkim była ogromna szansa na rozwój Płocka. Z miasta trzydziestotysięcznego, Płock stał się liczącym miastem wojewódzkim, teraz niestety, powiatowym. Ale od pewnego czasu Orlen przestał funkcjonować bliżej Płocka – dodał.

10 plansz, które łączyło wspólne hasło „Orlen jest w Płocku” było niejako podpowiedzią, co powinno zmienić się na linii zakład-miasto, jak powinna wyglądać współpraca. A jest co poprawiać. Wystawa zwróciła uwagę na problemy pracowników, którzy muszą protestować w Warszawie, bo w Płocku nie są wysłuchani, na zarząd koncernu, w którym nie ma ludzi związanych z miastem, na problemy dziurawych dróg, najdroższego paliwa w kraju, brak finansowania przez Orlen płockiego sportu czy też problemy zdrowotne i wzrost zachorowalności mieszkańców Płocka.

Arkadiusz Iwaniak, odsłaniając poszczególne plansze, równocześnie skomentował każdą z nich. Mówił między innymi o tym, że SLD nie zgadza się na zwalnianie z Orlenu kolejnych płocczan tylko po to, że być może za jakiś czas pojawi się kolejny prezes czy wiceprezes, którego trzeba będzie w jakiś sposób sfinansować. Pojawiło się też pytanie, co zrobił Orlen, żeby wesprzeć młodych ludzi, absolwentów, jak wsparł miasto w tym, żeby właśnie ci młodzi ludzie znaleźli pracę i zdobywali doświadczenie?

Pojawił się też temat budowy wiaduktu i obwodnicy. Iwaniak uważa, że to właśnie Orlen powinien w znacznym stopniu partycypować w tych inwestycjach, a nie obciążać dodatkowo budżet miasta, bo przecież są to inwestycje, na których koncern może tylko skorzystać. – Zarząd Orlenu kłamie, mówiąc że to PKP Cargo powinno ponieść dużą część kosztów wiaduktu kolejowego, bo właśnie ta spółka zawiaduje transportem kolejowym – mówił Stanisław Dymek, kandydat na radnego. – W 80% transport kolejowy materiałów niebezpiecznych to pociągi licencyjne Orlenu. Na 12 pociągów tylko dwa są obsługiwane przez PKP, więc na jakiej podstawie to spółka kolejowa ma w większości finansować wiadukt? – pytał.

Dla kandydata na prezydenta ważne też są ceny paliwa w Płocku, należące do najwyższych w kraju. – Czy naprawdę to paliwo nie może być tutaj, dla płocczan tańsze? – pyta Iwaniak. – Porównując ceny paliwa ze stacjami innych koncernów, paliwo w Płocku jest nawet do ponad dwudziestu groszy droższe. Podśmiewają się z nas, że mamy najświeższe paliwo w Polsce i to jest przyczyna jego wysokiej ceny.

Istotnym problemem jest też zanieczyszczenie powietrza i związane z tym problemy zdrowotne mieszkańców. „Moje miasto wyczuwam na kilometr” – takie hasło mogliśmy przeczytać na jednej z plansz. Iwaniak uważa, że prowadzone badania zanieczyszczeń są nierzetelne i obowiązkiem Orlenu jest zadbanie o mieszkańców Płocka, o stworzenie odpowiednich programów profilaktycznych.

Głos zabrał też były prezydent, Wojciech Hetkowski, który zwrócił uwagę na sponsorowanie sportu przez Orlen. Za przykład takiej współpracy podał takich gigantów jak choćby koncerny Philips czy Bayer, które, chociaż jak Orlen są markami globalnymi, wspierają kluby z miast macierzystych. – Orlen wydaje duże pieniądze, wspierając właściwie w całej Polsce, a płocka drużyna piłki nożnej nie ma sponsora – mówił Hetkowski. – Na drużynę piłki ręcznej też zresztą Orlen mógłby przeznaczyć więcej, żeby zawodnicy mieli komfortowe warunki pracy. A Orlen sponsoruje maraton w Warszawie. Czy taka impreza, sponsorowana przez koncern, nie mogłaby odbywać się w Płocku? – pytał.

Autorzy wystawy nie wykluczają bardziej zdecydowanych działań, chociaż jeszcze nie przed wyborami. Ale są gotowi wyjść na ulice, a nawet zablokować dojazd do Orlenu i wpuszczać do zakładu tylko pracujących tam mieszkańców Płocka. Iwaniak uważa, że jest to wykonalne i zaprasza do udziału w tego typu akcjach nie tylko sympatyków jego ugrupowania, aby ponad podziałami zmusić zarząd Orlenu do większego zaangażowania w sprawy Płocka.

Iwaniak zaapelował też, żeby piątkowego happeningu nie uważać za element kampanii wyborczej, chociaż przyznaje, że akurat teraz poruszane tematy mają większy wydźwięk i dobrze się sprzedaje. Kandydat na prezydenta przypomina jednak, że SLD mówi o tym od dawna, czego dowodem mają być zapisy sesji rady miasta. I równocześnie deklaruje, że po wyborach, bez względu na ich wynik, SLD nadal będzie walczyć o poprawę współpracy największego przecież płockiego zakładu z miastem.

RgD

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji