Płocki koszyk – gdzie kupimy najtaniej?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +
Pokazuje 1 z 7

No właśnie, gdzie najtaniej kupimy produkty spożywcze w Płocku? Zastanawialiśmy się nad tym jakiś czas i w końcu postanowiliśmy działać. Obeszliśmy sześć najpopularniejszych sklepów w Płocku i kupiliśmy po dziesięć, wcześniej ustalonych produktów. Jakie są efekty naszego eksperymentu?

Na początku ustaliliśmy sklepy, które według nas są najczęściej odwiedzane przez płocczan w trakcie zakupów spożywczych. Do ścisłej szóstki zakwalifikowały się: Biedronka, Auchan, Piotr i Paweł, Kaufland, PSS Zgoda oraz Polo Market.

Kolejna sprawa – produkty. Tu już nie było tak prosto. Po burzy mózgów i głosowaniu postawiliśmy na podstawowe zakupy spożywcze, które przydadzą się w każdym domu. I tak do naszego koszyka wrzuciliśmy: mleko, jajka, chleb, cukier, woda mineralna, herbata, baton czekoladowy, ziemniaki, kiełbasa oraz masło.

Teraz zasady. Założyliśmy, że do sklepu idzie student, emeryt lub singiel. Chce kupić możliwie najtańsze produkty lub takie, które uznaliśmy za najpopularniejsze. Dlatego też:

  • mleko: Łowickie lub Łaciate o zawartości tłuszczu 3,2%, ewentualnie ich najtańszy odpowiednik
  • jajka: opakowanie 6 szt., najtańsze klasy M
  • chleb: pszenny krojony, najtańszy
  • cukier: biały kryształ, 1 kg
  • woda mineralna: Nałęczowianka, 1,5 l
  • herbata: przewagą głosów wybraliśmy Sagę, najmniejsze możliwe opakowanie
  • baton: koledzy redakcyjni najbardziej lubią czekoladowe “Grześki” i taki też rodzaj wybraliśmy
  • ziemniaki: na wagę, 1 kg, z założenia “stare” lub – jeśli nie będzie – “młode”
  • kiełbasa: najpopularniejsza “śląska”, jedno pętko lub – jeśli to niemożliwe – najmniejsze dostępne opakowanie
  • masło: najtańsze prawdziwe masło, o zawartości tłuszczu co najmniej 82%.

Na ostatniej stronie znajdziecie podsumowanie i ciekawe statystyki naszych zakupów, więc dotrwajcie do końca 😉

1 BiedronkaUzbrojeni w listę zakupów oraz zasady, ruszyliśmy do pierwszego sklepu, którym była Biedronka. Pierwsza uwaga – nie ma tam koszyków, więc każdy musi wziąć wózek. Jest to o tyle istotne, że – według teorii marketingu sprzedaży – jeśli zakupy wrzucamy do wózka, to więcej kupimy. Kolejna niespodzianka to brak możliwości zakupu pojedynczych i małych opakowań. Nie mogliśmy kupić pojedynczej śląskiej, lecz całe opakowanie, które zawierało ponad pół kilograma wędliny. Podobnie było z herbatą, której najmniejsze opakowanie miało 130 szt. i kosztowało 6,59 zł. Jajka były do wyboru tylko dwa rodzaje, M i L, ale wyłącznie w opakowaniu 10 szt. Nie znaleźliśmy także Grześka i Nałęczowianki, wzięliśmy więc zamienniki. Przy kasie mogliśmy zapłacić wyłącznie gotówką – karty płatnicze w tym sklepie nam się nie przydadzą. Musieliśmy także dopłacić za reklamówkę, która nie wytrzymała przeniesienia towarów do samochodu. W sumie rachunek wyszedł nam najwięcej ze wszystkich sklepów, aż 36,68 zł.

Pokazuje 1 z 7
Podziel się:

Artykuły sponsorowane w PetroNews.pl


Warto Przeczytać


Ostatnie Informacje