Piotr Kwiatkowski o występie w The Voice Of Poland i historii ze śpiewaniem

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

W telewizyjnym programie muzycznym “The Voice of Poland” zaprezentował się rodowity płocczanin Piotr Kwiatkowski, który współtworzy formację Quest. Jego wykonanie “The Show Must Go On” zachwyciło jurorów. Jak czuł się przed występem? Skąd pomysł na udział w show? Jak zaczęła się jego przygoda z muzyką? Opowiedział nam o tym podczas wywiadu. Czego jeszcze się dowiedzieliśmy? 

O sobie mówi, że jest odważny i pewny siebie, a do występu w programie namówiła go żona, która wspierała go od samego początku. Śpiewał od najmłodszych lat, swoje pierwsze występy miał już w przedszkolu. Ukończył Szkołę Muzyczną w Płocku I i II stopnia, ucząc się początkowo na akordeonie i perkusji. Co jeszcze zdradził nam Piotr Kwiatkowski?

Trochę o występie…

Skąd pomysł by wziąć udział w programie telewizyjnym The Voice of Poland?

– Moja żona Martynka zobaczyła w Internecie informację o precastingach, odbywających się w Warszawie w gmachu TVP. Tak naprawdę to dzięki mojej żonie i jej namowie, znalazłem się właśnie w największym telewizyjnym show w Polsce, czyli The Voice Of Poland.

Jakie były Pana wrażenia po występie?

zdjęcie prywatne

– Będąc już zakwalifikowanym do programu i występu przed publicznością oraz trenerami: Piaskiem, Marysią, Michałem Szpakiem oraz Tomsonem i Baronem, świadomość, że będzie oglądać to cała Polska w TVP 2, przeżywałem bardzo emocjonalnie. Emocje sięgały zenitu. Stres jest niesamowity. W oczekiwaniu na występ, tuż przed wyjściem na scenę, puls oraz temperatura ciała wzrasta w sekundzie. Jak już wszedłem na scenę, band zaczął grać, a ja śpiewać, poczułem, że stres mija i zaśpiewałem piosenkę “The Show Must Go On” najlepiej jak potrafię. Ucieszyłem się gdy zobaczyłem, iż jako pierwsi odwrócili się chłopaki z Afromental, potem odwrócił się Andrzej Piaseczny i na końcu Michał Szpak.

Czego obawiał się Pan przed werdyktem?

– Najbardziej obawiałem się tego, że każdy z trenerów może mieć jakieś zastrzeżenia co do wykonanego przeze mnie utworu, ale byłem szczęśliwy słysząc tak miłe słowa. Poczułem się dowartościowany i udowodniłem samemu sobie, iż mój głos, mój wokal, jest w miarę dobrze ułożony i mogę bez żadnych skrupułów brać udział w telewizyjnym show.

Do czyjej drużyny chciał Pan najbardziej się dostać?

– Od początku miałem zamierzony plan dostać się do drużyny Piaska, ponieważ zawsze lubiłem śpiewać jego piosenki i uważam, że jest jednym z najlepszych wokalistów w Polsce. Kiedy zobaczyłem, że jego fotel się odwrócił, bardzo się ucieszyłem i wybrałem Andrzeja jako mojego trenera.

Kto Panu towarzyszył podczas występu?

– Podczas “Przesłuchań w ciemno” towarzyszyła mi żona wraz z synkiem Oskarkiem, ciocia Teresa, koleżanka Małgosia oraz koledzy z zespołu Quest – Darek i Grzegorz, przez cały ten czas wspierali mnie i pocieszali, że będzie wszystko OK.

Płocki wokalista w The Voice of Poland. Była niespodzianka

Jaka atmosfera panowała na planie?

zdjęcie prywatne

– Atmosfera była niesamowita. Reżyser, jak i cała ekipa zajmująca się każdym szczegółem, są przesympatyczni, dawali z siebie wszystko, aby wykonać swoją pracę na 100%. Profesjonalne podejście do każdego uczestnika, super traktowanie, wskazówki jakich nam udzielano były dopieszczone i bardzo pomocne.

Wystąpił Pan solo w programie – dlaczego?

– Wystąpiłem solo w programie, ponieważ jestem odważną, pewną siebie osobą. Doświadczenie muzyczne oraz śpiewanie od najmłodszych lat dało mi pewność w siebie i wiarę w to, że potrafię śpiewać i pokazywać się z jak najlepszej strony. Jestem rodowitym płocczaninem, więc mogę z dumą, godnie reprezentować nasze piękne miasto.

Już w przedszkolu śpiewałem na pierwszych występach…

Co sprawiło, że zaczął Pan śpiewać?

– Moja przygoda ze śpiewaniem zaczęła się od najmłodszych lat. Już w przedszkolu śpiewałem na pierwszych występach. Ukończyłem Szkołę Muzyczną I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego w Płocku. Pierwszym moim instrumentem był akordeon, drugim instrumentem była perkusja. Przez wszystkie lata jako dodatkowy instrument, który mi towarzyszył był fortepian, a śpiewanie szło mi w parze przez te wszystkie lata, aż do dzisiejszego dnia.

Jakie są Pana ulubione zespoły i kim Pan się wzoruje? Kto jest Pana idolem?

– Moim idolem z polskich wykonawców jest Andrzej Piaseczny i Piotr Cugowski, a z zagranicznych Justin Timberlake.

I nieco o formacji Quest…

zdjęcie prywatne

Formacja QUEST, w której śpiewa Piotr, powstała w 2000 roku. Boysband tworzy trzech wokalistów: Dariusz Kilanowski, Piotr Kwiatkowski i Grzegorz Woja.

– Zagraliśmy ponad tysiąc koncertów. Występujemy na największych festiwalach muzyki disco-dance w Polsce min.: Festiwal Ostródzie, Festiwal w Kobylnicy, Wrocław w Rytmie Disco, Roztańczony Narodowy, Spodek Katowice, Festiwal Arena Toruń transmitowany przez telewizję Polsat i TVP2  – wymienia Piotr Kwiatkowski, dodając, że solo wystąpił w programach muzycznych, takich jak “Idol” i “Muzyczna Winda”. – Teraz doszedł “The Voice of Poland” – uśmiecha się Piotr.

QUEST ma spory dorobek historyczny. Wydali trzy płyty: „Czemu tak”, „Droga która mnie prowadzi” oraz  „Spektrum”. Na koncie mają także 9 singli: “Impreza”, „ Piekła Dotyk”, „ Hazard”, „ Sexem pachnie noc”, „ Te Quiero”, „ Weekendowy Sen”, „Tylko Ty (Wyśniona)”, „Niespotykana” i nowość „ Moja Naj”.

Przez 17 lat swojej działalności muzycznej Formacja QUEST współpracowała i nadal współpracuje z : Alchemist Project, Dj. Q-Bass, Dj. Brass, Dj.Seguence, Dj. Omen, East Clubbers, Monopol, Pewex, Krzysztof Misiak ( gitarzysta ONA).

Na swoim koncie mają takie osiągnięcia jak nagroda „Złoty Głos 2000” w kategorii talent roku 2000 Muzyka Pop, nagroda „Złota Nuta 2000” w kategorii dance na Międzynarodowych Targach Muzycznych Inter Art w Warszawie – Polskie Radio 1, nagroda za „Wrażenie Muzyczne 2004”, „Złota Płyta 2015” oraz „Złoty Mikrofon 2016”.

Jak pójdzie Piotrowi w telewizyjnym show, możecie obejrzeć w sobotę na TVP2.

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji