REKLAMA

Zmarły paralotniarz był z Rzeszowa. Na miejscu prokuratura

REKLAMA

Znamy już nieco więcej szczegółów na temat wypadku, do jakiego doszło w sobotni poranek na terenie płockiego lotniska.Tragicznie zmarły zawodnik River Fly przyjechał na zawody z Rzeszowa.

– Podczas zawodów motoparalotniowych River Fly, jeden z uczestników wzbił się w powietrze i po kilkuset metrach, z niewyjaśnionych przyczyn, spadł na płytę lotniska – powiedział nam Krzysztof Piasek, rzecznik płockiej policji.

PowiązaneTematy

– W wyniku wypadku, mężczyzna, 50-letni mieszkaniec Rzeszowa, zginął na miejscu. Na miejscu wypadku pracuje prokurator i policjanci, została również powiadomiona Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Przyczyny wypadku zostaną ustalone w toku przeprowadzonego postępowania – dodał rzecznik.



W sobotę i w niedzielę (30 kwietnia, 1 maja) na lotnisku Aeroklubu Ziemi Mazowieckiej zaplanowano Motoparalotniowe Zawody o Puchar Prezydenta Miasta Płocka, czyli trzecią odsłonę RiverFly.

Jak dowiedzieliśmy się od organizatorów, w związku z wypadkiem zawody zostały odwołane.