Szpecące reklamy znikną z miasta? Powstanie kodeks reklamowy dla Płocka

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Niedawno na stronie Urzędu Miasta pojawiło się ogłoszenie o przetargu na opracowanie kodeksu reklamowego dla miasta. Dokument ten ma uregulować zasady, dotyczące umieszczania reklam oraz szyldów na ulicach miasta.

W przeprowadzonych przez Urząd Miasta badaniach płocczanie dość nisko oceniają jakość swojej przestrzeni publicznej. Zauważają tu najczęściej chaos reklamowy. Wszyscy wiemy, jak wyglądają ulice naszego miasta naszpikowane szyldami, banerami czy lawetami reklamowymi. Miasto mówi w końcu stop.

– Najbardziej szpecące są banery wiszące na płotach. Jeśli ktoś dostał zezwolenie na budowę płotu, to ma płot, a nie powierzchnię reklamową. Jak chce się oszpecać przestrzeń publiczną, to należy to rekompensować – mówi jeden z naszych czytelników zainteresowany sprawą.

Reklama uporządkowana także dla Płocka

A tak np., na śmietniku, reklamowany jest koncert Dawida Podsiadło w Płocku...

A tak na przykład, na śmietniku, reklamowany jest koncert Dawida Podsiadło w Płocku…

Założenia są takie, że dzięki kodeksowi przestrzeń miasta zostanie bardziej uporządkowana. Poprzez ustalenie zasad i warunków sytuowania reklam, niewątpliwie podniesie się jakość naszego otoczenia. Zasady oraz uchwała, która ma powstać razem z nimi, mają szczegółowo określać gabaryty reklam, standardy jakościowe oraz rodzaje materiałów budowlanych, z jakich mogą być wykonane, a także opracowanie zasad kształtowania kolorystyki elewacji budynków na terenie Miasta Płocka.

Przedstawione w konkursie propozycje będą zaprezentowane radnym Rady Miasta, na posiedzeniach komisji oraz na posiedzeniu Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej. W tej sprawie planuje się także konsultacje społeczne. Zgłoszenia ofert będą przyjmowane do 1 czerwca.

Jak to robią inni

Projekt Kodeksu Reklamowego Łodzi

Projekt Kodeksu Reklamowego Łodzi

Nie tak dawno kodeks reklamowy przyjęła Łódź, która również przez wiele lat nie radziła sobie ze szpecącymi szyldami. Raziło to głównie w centrum, które jest wizytówką każdego miasta. Po wprowadzeniu nowych ustaleń w Łodzi zniknęły m.in. reklamy zasłaniające okna w autobusach, z całego miasta zniknęły np. reklamy na ekranach LED czy miękkie banery reklamowe na płotach, nie ma także murali reklamowych, a na budynkach zabytkowych szyldy umieszczane są tylko do wysokości parteru.

Gdynia. Nie rozumiem dlaczego niektórzy uważają, że jak powtórzą 20 razy "meble" czy "kantor" na elewacji to przyciągnie to więcej ludzi - dziwi się jeden z użytkowników strony "Chaos reklamowy w Trójmieście"

Gdynia. Nie rozumiem dlaczego niektórzy uważają, że jak powtórzą 20 razy “meble” czy “kantor” na elewacji to przyciągnie to więcej ludzi – dziwi się jeden z użytkowników strony “Chaos reklamowy w Trójmieście”

Widać, że społeczeństwo także ma dość reklamowego chaosu. Wiele polskich miast chce reklamowego wyciszenia w swojej przestrzeni. Ostatnio jak grzyby po deszczu powstają prześmiewcze strony ukazujące znane miasta, które zostały oszpecone przez reklamy. A co Wy sądzicie na ten temat? Czy reklama nadal powinna być obecna w przestrzeni publicznej? Czy spełnia jeszcze swoją rolę?

Podziel się:

Zostaw Komentarz

Ostatnie Informacje

Więcej Nowych Informacji