Strzelał do ojca i syna z zamiarem zabicia. Czy to porachunki za śmierć ojca?

REKLAMA

Płocka prokuratura okręgowa prowadzi postępowanie w sprawie postrzelenia mężczyzny, do którego doszło 6 listopada przy ul. Batalionu Parasol w Płocku. Wiadomo już, że zatrzymany przez policję mężczyzna strzelał do ojca i syna, udało mu się zranić jedną osobę.

Przypomnijmy – 6 listopada w godzinach popołudniowych na osiedlu Zielony Jar padły strzały. Jak się okazało, ranny w nogę został 63-letni płocczanin, sprawca uciekł. Policja ruszyła na poszukiwanie, w wyniku którego zatrzymano 24-letniego mężczyznę.

PowiązaneTematy

Strzelanina na Zielonym Jarze w Płocku. Zamknięta ulica

– Podejrzany Mateusz P. ma właśnie przedstawiane zarzuty – mówi Iwona Śmigielska-Kowalska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. – Wiemy, że 24-latek prawdopodobnie z zamiarem pozbawienia życia oddał trzy strzały do dwóch mężczyzn, ojca i syna, spowodował przestrzelenie nogi poniżej kolana u jednego z nich – wyjaśnia rzecznik. Jak dodaje, rana nie była poważna.

Z informacji, jakie uzyskaliśmy nieoficjalnie wynika, że sprawa ta może mieć związek z morderstwem z 2008 roku, kiedy to na ul. Otolińskiej pobito kijami bejsbolowymi i poraniono śmiertelnie nożem ojca sprawcy, Macieja P. Co na to prokuratura?

– Może mieć to związek z jakimiś porachunkami, ale dopiero po przesłuchaniu podejrzanego będę mogła powiedzieć coś więcej – mówi Iwona Śmigielska-Kowalska.

Prawdopodobnie zatrzymany mężczyzna będzie tymczasowo aresztowany.