Po licznych głosach sprzeciwu ze strony rodziców i społeczności lokalnych, prezydent Płocka Andrzej Nowakowski poinformował, że miasto rezygnuje z planów likwidacji dwóch z trzech przedszkoli miejskich, które miały zostać zamknięte w 2026 roku.
Decyzja, którą prezydent Płocka przekazał w piątek, 7 listopada około godz. 16 w mediach społecznościowych, dotyczy Miejskich Przedszkoli nr 9 przy ul. Krótkiej oraz nr 14 przy ul. Miodowej.
– O przyszłości przedszkoli nr 9 i 14 mój zastępca ds. polityki społecznej Łukasz Jankowski rozmawiał z Radami Pedagogicznymi. Przekonały mnie argumenty dyrekcji i pracowników, które przedstawili podczas spotkań. Dziękuję za merytoryczną i konstruktywną dyskusję. Podjąłem decyzję, że odstępujemy od zamiaru likwidacji tych przedszkoli, jednak będziemy obserwować i analizować sytuację demograficzną w kolejnych latach – napisał Andrzej Nowakowski.
Trzy miejskie przedszkola w Płocku do likwidacji! Jak tłumaczą to władze miasta?
Od planów do decyzji
Przypomnijmy – pod koniec października Urząd Miasta Płocka poinformował o rozpoczęciu procedury likwidacyjnej Miejskich Przedszkoli nr 9, 14 i 27 oraz Szkoły Podstawowej nr 13. Zgodnie z planem, miały one zakończyć działalność z końcem sierpnia 2026 roku. Ratusz uzasadniał decyzję niżem demograficznym i spadkiem liczby dzieci w wieku przedszkolnym.
– Planujemy likwidację MP 14 w Płocku z dniem 31 sierpnia 2026 roku. Wynika to z czynników demograficznych. Dotyczy to również MP 9 i MP 27 – informowało wówczas biuro prasowe Urzędu Miasta Płocka.
Do wymienionych przedszkoli uczęszczało odpowiednio 121, 84 i 54 dzieci. Miasto zapewniało, że wszystkim przedszkolakom zostaną zaproponowane miejsca w innych placówkach, a w miarę możliwości przenoszone będą całe grupy.
Głos rodziców i interwencja polityków
Decyzja o planowanej likwidacji wywołała duże emocje wśród rodziców, którzy informowali, że o zamiarach miasta dowiedzieli się nagle. Wskazywali, że w innych przedszkolach brakuje miejsc, a zamknięcie placówek może utrudnić dzieciom kontynuację nauki w dotychczasowym środowisku.
W obronę przedszkoli włączyła się także poseł na Sejm RP Wioletta Kulpa, która skierowała do prezydenta miasta interwencję poselską. Parlamentarzystka pytała m.in. o dane demograficzne, konsultacje społeczne, zapewnienie miejsc w innych placówkach oraz o los pracowników likwidowanych przedszkoli.
W dniu ogłoszenia decyzji przez prezydenta, przedstawiciele płockiej Konfederacji zorganizowali konferencję prasową, podczas której zaapelowali o przeprowadzenie konsultacji społecznych w tej sprawie.
– Dzisiaj robimy konferencję prasową na temat ogłoszonych likwidacji przez prezydenta Nowakowskiego. Jak wiemy, mają być likwidowane Miejskie Przedszkole nr 14 na ul. Miodowej oraz Miejskie Przedszkole nr 9 przy ul. Krótkiej. Wczoraj spotkaliśmy się z rodzicami i pracownikami tych placówek. Okazuje się, że to, co mówi prezydent o niżu demograficznym, nie do końca jest prawdą, bo te oświatówki funkcjonują dobrze i są wysoko oceniane przez rodziców – mówił przedstawiciel Łukasz Rutkowski, przewodniczący Nowej Nadziei w Płocku.
Podczas konferencji politycy Nowej Nadziei przedstawili wniosek o przeprowadzenie konsultacji społecznych, który ma zostać skierowany do prezydenta miasta.
– Chcemy, aby każdy mieszkaniec Płocka mógł oficjalnie wyrazić swoją opinię w tej sprawie. Proces decyzyjny dotyczący likwidacji przedszkoli wymaga poznania rzeczywistego zdania rodziców i pracowników. To kwestia nie tylko edukacji, ale i funkcjonowania lokalnych wspólnot – podkreślali organizatorzy.
Jak zaznaczali, zamknięcie tych placówek dotknie nie tylko dzieci, które teraz do nich uczęszczają, ale również rodziny z najmłodszymi dziećmi w żłobkach. To oznacza dodatkowe problemy logistyczne – rodzice będą musieli dowozić dzieci do odległych przedszkoli, co dla wielu oznacza stratę czasu i utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu.
Podczas konferencji poruszono także kwestię nakładów finansowych poniesionych na remont jednej z placówek. Miejskie Przedszkole nr 9 przeszło bowiem niedawno modernizację bloku żywieniowego wartą około miliona złotych, a teraz planowano jego zamknięcie.
– To pokazuje brak konsekwencji i niegospodarność przy obecnym zadłużeniu miasta – mówił Wiktor Adamczyk, współprzewodniczący Nowej Nadziei w Płocku.
Dwa przedszkola uratowane, jedno nadal zagrożone
Działania rodziców i polityków wydają się już być bezprzedmiotowe, przynajmniej w przypadku dwóch placówek przedszkolnych – nr 9 i 14, choć miasto będzie w kolejnych latach monitorować sytuację demograficzną i analizować potrzeby sieci przedszkoli.
W planach jednak nadal pozostaje likwidacja Miejskiego Przedszkola nr 27 przy ul. Reja, do którego uczęszcza najmniej dzieci oraz Szkoły Podstawowej nr 13 przy ul. Sierpeckiej. Decyzję w tej sprawie podejmą ostatecznie płoccy radni.




