REKLAMA

Płock dostanie rekompensatę za opłatę targową, ale Rynex i tak ją pobiera?

REKLAMA

Zgodnie z nowelizacją ustawy dotyczącej zwalczania COVID-19, w 2021 r. nie jest pobierana opłata targowa. Z tego tytułu jednostkom samorządu terytorialnego przysługiwać będzie rekompensata ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Jednak według radnej, na płockim targowisku opłata jest nadal pobierana, choć pod inną nazwą…

Temat ten poruszyła radna Wioletta Kulpa podczas styczniowej Sesji Rady Miasta Płocka. Jak powiedziała, jest zdziwiona, że w porządku obrad nie ma uchwały, dotyczącej likwidacji opłaty targowej.

– Opłata targowa z urzędu należy się samorządowi Płocka, na podstawie stanu z 2019 roku. Miastu przysługuje więc kwota 933.110 zł, która zostanie przelana na konto urzędu miasta do końca marca. Nie rozumiem, dlaczego służby podległe prezydentowi Płocka nie przygotowały uchwały w tej sprawie – pytała radna.

Poprosiła także o przygotowanie takiego projektu uchwały jeszcze na odbywającą się sesję.

– To realna pomoc, która będzie służyła naszym przedsiębiorcom – podkreśliła.

Skarbnik Płocka, Wojciech Ostrowski powiedział, że jeśli likwidacja opłaty targowej następuje z mocy rządu, to nie jest potrzebna uchwała, ponieważ opłaty nie pobiera się od 1 stycznia. Zaznaczył jednak, że to jego opinia, którą musi skonsultować z prawnikami.

– Dlaczego więc nie wprowadzono zmian w Budżecie Płocka w zakresie likwidacji opłaty targowej? – pytała Wioletta Kulpa. – Na 2021 roku mamy zaplanowanych 700 tys. zł jako wpływ z opłaty targowej, a przecież rząd automatycznie dokonuje przelewu, na podstawie przychodów z opłaty targowej za 2019 rok – zauważyła radna.

Pytała również, jakim prawem spółka Rynex łamie prawo i nalicza opodatkowaną opłatę eksploatacyjną w wysokości połowy dotychczasowej kwoty opłaty targowej.

– Kwota eksploatacyjna w Płocku jest zwykłym zarabianiem przez samorząd na kupcach – oburzała się Wioletta Kulpa. – Samorząd będzie miał w całości zrekompensowaną opłatę targową w kwocie ponad 930 tys. zł, a na ten rok zaplanowano wpływy z tego tytułu w wysokości 700 tys. zł, z czego połowa jest przelewana dla Ryneksu. Jeżeli Rynex zbiera opłatę eksploatacyjną w wysokości połowy dotychczasowej opłaty targowej, to oznacza, że miasto otrzyma całość rekompensaty i jeszcze na kupcach zarobi – wyliczała radna.

Pytała też, na jakiej podstawie naliczana jest opłata eksploatacyjna i co się pod nią kryje, skoro kupcy już płacą jako „czynsz dodatkowy” opłatę za śmieci, energię elektryczną, a także wysokie opłaty rezerwacyjne (nawet ok. 2 tys. zł miesięcznie) za stanowisko. W tej ostatniej opłacie kupcy mają wyłącznie rezerwację miejsca i to pod warunkiem, że się nie spóźnią. W innym przypadku Rynex może to miejsce przekazać danego dnia innemu przedsiębiorcy.

– Kupcy wielokrotnie wyrażali swoje niezadowolenie z zarządzania targowiskiem. Jako radni, otrzymaliście państwo od nich pismo. Opłata za śmieci wynosi około 60 zł od stanowiska, nawet jeśli jedna osoba ma zawartą umowę np. na trzy stanowiska, to płaci potrójnie! – oburzała się Wioletta Kulpa.



Podkreślała, że w ramach tej opłaty przyjmowane są tylko dwa rodzaje odpadów: plastik i papier.

– A co mają zrobić z pozostałymi odpadami? Gdzie mają wyrzucać odpady bio? W moim odczuciu jest to zwykłe naciąganie kupców – stwierdziła radna.

Skarbnik Wojciech Ostrowski obiecał, że uwagi radnej zostaną przekazane do spółki Rynex. Tłumaczył też, że środki w budżecie zostaną zdjęte wówczas, kiedy pieniądze jako rekompensata z rządu faktycznie na konto miasta wpłyną.

– Jeśli czegoś nie ma, to dlaczego chcemy utrzymywać w budżecie fikcję? Przecież opłata targowa nie jest pobierana w tym roku, a rekompensata będzie inaczej zaksięgowana – wyjaśniała Wioletta Kulpa.

Przyznała, że jest po rozmowie z kierownikiem targowiska, który twierdził, że dotychczas z opłaty targowej w kwocie 20 zł połowa wpływała do Ryneksu. Teraz więc spółka musi obciążać kupców kwotą w wysokości 11 zł (dochodzi do tego VAT).

– To jest niedopuszczalne. Na jakiej podstawie spółka Rynex wprowadziła taką opłatę? Dziwię się, że pan skarbnik nie wie, co robią z finansami spółki miejskie – podkreślała radna.

Skarbnik miasta stwierdził, że usunąć kwotę z budżetu Płocka można w każdej chwili.

– Z punktu widzenia budżetu nie ma to żadnego znaczenia. Oczywiście taką zmianę wprowadzimy i opłaty targowej nie będzie. Nie chcieliśmy robić ruchów w oparciu o dokumenty, lecz gotówkę, która wpłynie na konto – wyjaśniał Wojciech Ostrowski.

Temat opłat za targowisko płockie w miejskiej spółce będziemy kontynuować.

REKLAMA

PowiązaneArtykuły

Komentarze 1

  1. Laki says:

    Nareszcie jest ktoś , kto interesuje się urzędniczym wyzyskiem. BRAWO P. WIOLU!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Zgadzam się na warunki i ustalenia PolitykI Prywatności.

Reklama

Przeczytaj

Reklama

REKLAMA
  • Przejdź do REKLAMA W PŁOCKU