REKLAMA

Pieniądze z maszyny za oddaną butelkę w Płocku? „Prowadzone są rozmowy”, ale… [ANKIETA]

REKLAMA

Znamy już odpowiedź na interpelację płockich radnych w sprawie zainstalowania automatu do skupu butelek PET. Ratusz nie mówi „nie”, ale… jak zwykle chodzi o pieniądze.

Przypomnijmy, płoccy radni klubu PSL złożyli interpelację w sprawie zainstalowania, najlepiej na nabrzeżu, automatu skupującego plastikowe butelki. Za każdą wrzuconą do automatu butelkę otrzymywalibyśmy 10 groszy. Podobny pomysł przetestowano m.in. w Krakowie, gdzie sprawdził się doskonale. Słabiej automaty do recyklingu są odbierane w miejscach, w których zamiast pieniędzy otrzymujemy punkty, które można przekazać np. na klub sportowy.

Urząd Miasta Płocka poprosił o więcej czasu na przeanalizowanie kosztów takiego urządzenia. Teraz taka analiza została dokonana.

PowiązaneTematy

Czy w Płocku staną automaty, w których butelki wymienimy na pieniądze? Miasto analizuje pomysł

– Zakup 1 automatu do zbierania butelek PET oraz puszek aluminiowych – w zależności od wersji, wyposażenia i pojemności pojemnika zbiorczego na zgniecione butelki – 28 tys. do 55,35 tys. zł netto plus 23% VAT – informuje wiceprezydent Piotr Dyśkiewicz. – Automaty te przyjmują butelki wykonane w różnych kolorach. Inne modele mogą również przyjmować aluminiowe puszki, czy też szklane butelki – dodaje.

Jak wyjaśnia, cena sprzedaży recyklerom pozyskanych w automacie surowców waha się (w zależności od koloru danego odpadu), przy czym cena za odpad przezroczysty jest większa, niż za odpad w kolorze niebieskim czy zielonym i wynosi, w przeliczeniu na jedną butelkę, ok. 8-9 groszy. Natomiast kaucja za jedną butelkę wypłacana w automacie to 10 lub 20 gr (wypłacana losowo).

Zgodnie z analizą Urzędu Miasta Płocka, gdyby takie automaty stały się elementem gospodarowania odpadami, koszty jego zakupu, dzierżawy czy utrzymania musiałaby ponosić gmina.

– Środki na kaucje butelek musiałyby w tej sytuacji pochodzić ze środków pozyskanych z opłat na zagospodarowanie odpadów komunalnych, a ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach takiego przeznaczenia nie wymienia – tłumaczy wiceprezydent Piotr Dyśkiewicz.

Zastrzega jednak, że projekt ma duży wymiar edukacyjny, dlatego prowadzone są obecnie rozmowy z potencjalnym partnerem, który mógłby zająć się utrzymaniem automatów i zapewnianiem środków na kaucje w innej formie, niż w ramach systemu gospodarowania odpadami.

Pewnym problemem jest tu niska cena za skup surowców wtórnych, przez co ich recykling nie jest po prostu opłacalny. Dlatego od kilku lat rząd przymierza się do wprowadzenia w Polsce systemu kaucyjnego (podczas zakupu płacilibyśmy kaucję za butelkę, która zwracana byłaby m.in. w recyklomatach). Jak obliczyło ministerstwo środowiska, koszt wprowadzenia takiego programu waha się od 19 do 24 miliardów złotych(!).

W tym pomyśle brano jednak pod uwagę wstawianie maszyn do ok. 180 tys. sklepów, a koszt zakupu jednego urządzenia wyliczano na ok. 75-160 tys. zł.

Dlatego powstała druga wersja projektu, oparta o system mieszany. W tym przypadku częściowo butelki przyjmowałyby recyklomaty, a w przypadku mniejszych jednostek – same sklepy. Pięcioletni koszt wprowadzenia tego programu wyceniany jest na ok. 19 mld zł.

– Utworzenie systemu kaucyjnego poprawnie działającego na rynku, z pewnością wpłynie na wzrost poziomów recyklingu odpadów opakowaniowych w kraju ogółem. Wymaga on jednak indywidualnego podejścia do warunków danego kraju, przygotowania czytelnych przepisów, określających obowiązki poszczególnych podmiotów uczestniczących w rynku, wymaga czasu i szerokiej kampanii informacyjnej – przekonuje wiceprezydent Płocka.

Dla gmin natomiast ważne jest określenie, kto w systemie kaucyjnym jest właścicielem surowca oraz jak gminy mają rozliczać recykling.

Zgodnie z informacjami zawartymi w odpowiedzi na interpelację, rozszerzona odpowiedzialność producentów ma być wprowadzona w 2020 roku. Projekt ustawy o systemie kaucyjnym ma natomiast zostać przedstawiony na przełomie lipca i sierpnia. Ministerstwo Środowiska przewiduje, że prace nad tą ustawą ruszą w trzecim lub czwartym kwartale bieżącego roku.

Mamy jednak nadzieję, że władze Płocka nie będą czekały na wprowadzenie systemu kaucyjnego, żeby zainstalować recyklomaty w mieście. Koszt zakupu, w porównaniu z walorami edukacyjnymi i korzyściami społecznymi, nie jest duży, a producenci stosują również system dzierżawy. Natomiast różnica między skupem a kaucją wynosi zaledwie ok. 1-2 grosze na butelce, co przy ilości np. 150 tys. zwróconych butelek daje nam koszt rzędu 1500 zł dopłaty do kaucji. W Krakowie taka ilość została przekazana w ciągu 3 tygodni, w naszym, znacznie mniejszym mieście, możemy zakładać taką ilość maksymalnie w skali miesiąca. Wydaje się więc, że kwestią podstawową nie jest tu koszt, a znalezienie sposobu na wprowadzenie recyklomatów do powszechnego użytku.

A może jest to pomysł do najbliższej edycji Budżetu Obywatelskiego? Jakie macie zdanie na ten temat? Czy w Płocku powinny stanąć recyklomaty?