Czy w Płocku staną automaty, w których butelki wymienimy na pieniądze? Miasto analizuje pomysł

REKLAMA

Szacuje się, że obecnie zużywamy prawie 1,4 triliona plastikowych pojemników do napojów rocznie. Ta ogromna ilość zalega na wysypiskach śmieci i w małym stopniu jest dalej przetwarzana. Zmienić to, przynajmniej w pewnym stopniu, mogą maszyny do recyklingu opakowań. Czy staną również w Płocku?

Maszyny do recyklingu dobrze znane są już na świecie, a powoli wkraczają do Polski. W Berlinie nie znajdziemy nigdzie plastikowych opakowań, bo ich wrzucaniem do maszyn zajmują się… bezdomni, którzy w ten sposób zarabiają na życie. W takiej maszynie otrzymujemy natychmiastową zapłatę po zwrocie używanych pojemników, a to motywuje do powtórnego zbierania zużytych opakowań.

Płock się zastanawia…

O ustawienie takiej maszyny w Płocku zwrócili się płoccy radni klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego.

PowiązaneTematy

– W związku z tym, iż w Krakowie w Urzędzie Miasta stanęła pierwsza w Polsce maszyna, która za plastikowe butelki wypłaca pieniądze (10 lub 20 groszy), zwracamy się z prośbą o rozważenie możliwości zakupu tego typu urządzenia i zamontowania go, np. na terenie nowo wyremontowanego nabrzeża wiślanego – piszą w interpelacji radni.

Urząd Miasta Płocka decyzji jeszcze nie podjął, ale ją analizuje.

– Informuję, że odpowiedź zostanie udzielona w terminie późniejszym, ze względu na konieczność przeprowadzenia analiz ekonomicznych w zakresie zakupu/dzierżawy automatów na plastikowe butelki oraz ich późniejszej eksploatacji i zagospodarowania zebranych odpadów – odpowiedział wiceprezydent Piotr Dyśkiewicz.

W Krakowie 150 tys. butelek w 3 tygodnie

Tymczasem w Krakowie, o którym wspomnieli radni PSL, akcja przyjmowania zużytych butelek już się zakończyła (była przeprowadzona testowo). Butelkomat, który pojawił się w Urzędzie Miasta w Krakowie, został przekazany za darmo miastu przez firmę Grand Technology. Akcja zakładała doładowanie maszyny kwotą 15 tys. zł, na co część przekazał pomysłodawca, krakowski radny Łukasz Wantuch, kwotę 5 tys. zł przekazał anonimowy mieszkaniec Krakowa, a resztę dopłaciło miasto, które przyjęło program „Kraków bez plastiku”.

Automat przyjmował butelki, które musiały mieć kod kreskowy, być całkowicie opróżnione i nie mogły być zgniecione. Jak się okazało, kwota 15 tys. zł wystarczyła jedynie na 3 tygodnie (17 kwietnia – 7 maja br.) – w ciągu tego czasu krakowianie włożyli do maszyny około 150 tys. butelek. Koszt takiej maszyny to około 20 tys. zł.

Butelkomaty w Polsce coraz częściej

Nie tylko w Krakowie testują maszynę do recyklingu. W Lublinie zakupiono już dwa takie automaty. Podobny sprzęt stanął też w Sosnowcu. Od początku roku w pięciu automatach, do których mieszkańcy Sosnowca mogą wrzucać plastikowe butelki PET, znalazło się ponad 35 tys. takich butelek. Ilość mniejsza, ale być może powodem jest zasadnicza różnica – mieszkańcy nie otrzymują pieniędzy za wrzucone opakowania, lecz wspierają w ten sposób wybrane kluby sportowe. Ten program prowadzi Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami, a z każdej wrzuconej butelki na konto jednego z trzech sosnowieckich klubów trafia 10 groszy. Pieniądze sumują się i są przekazywane raz w roku. Na razie automatów jest pięć, planowany jest zakup kolejnych dwóch.

Do ustawienia automatów szykuje się również Warszawa. W czerwcu przy jej głównych ulicach ma stanąć 5 automatów na odpady, a jesienią dołączy kolejnych pięć. I w tym przypadku nie otrzymamy pieniędzy, lecz za oddane opakowania dostaniemy punkty, które można wymienić na prezenty, np. wejściówki do kina czy zniżki do kawiarni.

Akcja w stolicy realizowana jest wspólnie przez Coca-Colę, Urząd Miasta Warszawy i Fundację Nasza Ziemia. Wielkością recyklomaty będą przypominały paczkomat lub niewielki przystanek autobusowy. Dzięki swojej pojemności (1000 litrów), śmieci będzie można odbierać rzadziej. Urządzenia dostarczy polska firma EcoTech System. Te maszyny przyjmą od warszawiaków trzy rodzaje opakowań: butelki plastikowe PET, butelki szklane i aluminiowe puszki.

Na ciekawy pomysł wykorzystania maszyn do recyklingu wpadła natomiast turecka firma Pugedon. W Stambule ustawiła maszynę, z której po wrzuceniu butelki PET wypada… karma dla psów. Ten projekt ma sens szczególnie w tym mieście, ponieważ szacuje się, iż w samym Stambule jest około 150 tysięcy bezpańskich czworonogów.

Czy płocki urząd miasta podejmie się realizacji tego projektu? Biorąc pod uwagę, jak wygląda plaża czy obręb Starego Miasta w sezonie letnim, rozwiązanie wydaje się sensowne.